Justyna: narodziny upragnionego syna

Uważam, że dzięki tej modlitwie i wstawiennictwu Maryi doczekaliśmy się upragnionego dziecka! Zarówno ja, jak i mąż mieliśmy problemy zdrowotne, które nie pozwalały na zajście w ciążę. Po dwóch latach żmudnych badań i leczenia, dowiedzieliśmy się, że niewiele się poprawiło. Ciąża nie była wykluczona, ale szanse były tak marne, że przestaliśmy wierzyć, że się uda. Na szczęście byliśmy pod opieką lekarzy (naprotechnologów), którzy się nie poddawali, nawet kiedy my zupełnie nie widzieliśmy sensu dalszego leczenia. Kiedy trafiłam na tę stronę, nie czekałam długo z rozpoczęciem odmawiania nowenny – uznałam, że to ostatnia nadzieja. Rok później dowiedziałam się, że jestem w ciąży, a obecnie cieszymy się upragnionym potomstwem! Wierzę także, że nie z przypadku trafiliśmy na lekarzy, którym udało się odnaleźć źródło naszych problemów. Przyczynili się oni do znacznej poprawy naszego ogólnego stanu zdrowia (mimo, że czasem mieliśmy wrażenie, że się pogarsza), a co za tym idzie – możliwości zajścia w ciążę 🙂

Maj - taki piękny miesiąc...

Spędź go najlepiej jak

z Maryją!

potrafisz - 

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
1 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
1 Autorzy
Agata Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Agata
Gość
Agata

Chciała bym skontaktować się z autorką swiadectwa. Chętnie porozmawiam ponieważ w tej krutkiej historii odnalazłam sama siebie .

Obrazki z nowenną pompejańską?