Nie możesz jechać do SANKTUARIUM w POMPEJACH?

Nie każdy może sobie pozwolić na wyjazd do Sanktuarium w Pompejach. Ale wielu z nas chciałoby mieć jakąś pamiątkę z tego świętego miejsca.

 Jak co roku w maju na święto Sanktuarium przedstawiciel naszej redakcji „Królowa Różańca Świętego” nawiedził Sanktuarium w Pompejach.

 Nasze czasopismo jest przychylnie odbierane przez Sanktuarium z którym współpracujemy w dziele szerzenia nowenny pompejańskiej i kultu Matki Bożej Pompejańskiej oraz bł. Bartolo Longo.
Redaktor „Królowej…” przywiózł z Sanktuarium dewocjonalia – pamiątki. Są to obrazy Matki Bożej Pompejańskiej, drukowane i tkane w różnych rozmiarach, ołtarzyki, zawieszki z dziesiątką pompejańskiego, breloki i pompejańskie różańce.
Zapraszamy wszystkich co nie mogą pojechać do Sanktuarium w Pompejach do zapoznania się z naszą ofertą pompejańskich dewocjonaliów. Będzie to wyjątkowa pamiątka z tego świętego miejsca – najważniejszego różańcowego Sanktuarium na świecie
Obrazy pompejańskie 
Pompejańskie Różańce 
Breloki pompejańskie 
Nabywając pompejańskie pamiątki wspomagasz nasze różańcowe dzieła w tym wydawanie „Królowej Różańca„❗
  • Jeśli w tym Sanktuarium jest tylu ludzi jak na zdjęciu, a pewnie i więcej to szczerze mówiąc to nie dla mnie. Byłam w niektórych świętych miejscach i ludzie byli ściśnięci bardziej niż ogórki w słoikach. Nie wspominając o tym jak karygodnie się zachowywali, jeden za drugim byle zrobić zdjęcie Maryji, coś nagrać. Tragedia, bydło a nie ludzie.

    • No i nawet na tym zdjęciu znalazła się baba pstrykająca zdjęcie, po twojej lewej. Żenada

      • Byłam też- plebs po prostu, widziałam jak ludzie przed obrazem się kłócili bo chcieli zrobić zdjęcia i jeden przez drugiego się pchał.

        • No słuchaj, jakby zdjęcia nie zrobili to jeszcze Bóg by ich nie wysłuchał, a i jest czym pochwalić się przed znawcy/ rodziną.

        • Byłam w Częstochowie, przy obrazie stał facet pilnujący obrazu i porządku i darł się na ludzi że jest zakaz zdjęć. Ale chołota zrobiła swoje. A jakie to żałosne widoki były jak dorosły facet mówił tylko jedno, ale tylko jedno. Cieć- nie! Facet- jedno!!! I taki wkurzony zaraz by wypowiedział słowo na k 🙂

          • Do Częstochowy jeżdżę tylko późną jesienią lub zimą – w środku tygodnia.
            Nie ma żadnych tłumów. Nie raz było tak, że w Kaplicy gdzie jest obraz byłam sama albo z 2-3 osobami. To zupełnie inne przeżycie niż przeciskanie się przez tłumy, które są latem i w niedzielę 🙂

            • Hanka tak i to najlepsze wyjście odwiedzać takie miejsca, bez tłumu, ścisku.Prawie sam na sam z Matką Bożą.

            • Ja byłem w Częstochowie ok 3 rano i też było bardzo mało ludzi i można było się spokojnie pomodlić.

            • Do Hanka-takie tłumy były kiedy pojechałam tam zimą w ciągu tygodnia. Spodziewałam się mniejszych bo w końcu było bardzo zimno i środek tyg. Było inaczej.

    • Bywam tam czesto i moge zapewnic o jednej rzeczy, ze nowenna pompejanska jest prawie nieznana nawet praktykujacy katolicy z ktòrymi rozmawialam na ten temat a mialam o czym zostalam cudownie uzdrowiona z dlugotrwalej choroby – o nowennie nie slyszeli, w sanktuarium bywam w ròznych godzinach i porach roku, ale sa msze szczegolnie te poranne, ze ludzi mozna policzyc na palcach, co do zachowania sie na mszach- jest rzecza prawie normalna, ze wierni maja wlaczone komòrki choc ksieza upominaja by je wylaczyc , ale duzo osob czyta sms-y , a juz najbardziej to zdziwil mnie jeden pseudo wierny , ktòry przyszedl na msze , przyniosl ze soba oferty samochodow na ktòre byly ilus procentowe znizki i zaczal je wyliczac, wpisujac przy kazdym samochodzie sume ostateczna pomimo moich piorunujacych spojrzen nie zaprzestal swoich rachunkow …co wy na to? Takiego to tylko za d……i won z uswieconego miejsca. Jedynie 15-go sierpnia jest wiecej ludzi, to co dziwi, to brak ksiezy sluchajacych spowiedzi w konfesjonalach., na zdjeciu podanym to bylo pewnie pare pielgrzymek.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!