Karolina: Radość życia

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się przypadkowo. W tedy stwierdziłam, że to dla mnie za dużo, że nie jestem w stanie odmawiać trzech części różańca dziennie. Modliłam się zawsze jednak strach przed odmówieniem NP był duży i sporo czasu mi zajęło by ja zacząć odmawiać. W pewnym momencie mojego życia potrzebowałam pomocy, wsparcia, nie wiedziałam jak dalej ma wyglądać moje życie, w tedy znowu przypomniałam sobie o nowennie. Zaczęłam ją odmawiać. Bywało ciężko, czasami musiałam walczyć ze sobą ale nie poddałam się – modliłam się .Dzięki modlitwie odnalazłam spokój , wewnętrzna radość. Matka Boska pozwoliła mi zrozumieć pewne rzeczy, odnaleźć nową drogę w życiu. Było ciężko, ale teraz wiem, że było warto. Uwierzcie w wielką moc jaką daje modlitwa, zaufajcie Matce Boskiej on nigdy nas nie opuszcza. Ja zawierzyłam jej całe moje życie i obiecałam, że zawszę będę o niej pamiętać. W sprawie mojej intencji modliłam się także do św. Rity ona także mi bardzo pomogła. Zaufajcie!

Helena Pelczar

- zapomniana stygmatyczka

Spisana przez naocznych świadków. Świadectwo objawień Pana Jezusa

i Maryi. Historia przyjaźni z Aniołem Stróżem.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące