Aleksandra: Budowa domu wreszcie ruszyła

Nowennę rozpoczęłam, będąc w depresji, że wciąż razem z mężem mieszkamy w 10 metrowym pokoiku, śpiąc na małej wersalce, a nasza budowa tkwi w miejscu w powodu braku pieniędzy oraz czasu (robimy wszystko sami). Dochodziły do tego liczne spory z Rodziną zamieszkującą dom razem z nami. Podczas odmawiania części błagalnej, nic się takiego nie działo, ale zaczęły pomału organizować się pieniądze. Szukałam potrzebnych do dalszych prac materiałów, natomiast z dniem rozpoczęcia się części dziękczynnej wszystko ruszyło jak z kopyta. Zrobiliśmy wszystkie przyłącze, kanalizację, wodę w domu i początki elektryki. To jest cud!
Dziękuję Ci Najświętsza Panienko, za taki ogromny progres i z pewnością będę nadal kontynuować tę niesamowitą modlitwę. Proszę pomagaj nam nieustannie.

Helena Pelczar

- zapomniana stygmatyczka

Spisana przez naocznych świadków. Świadectwo objawień Pana Jezusa

i Maryi. Historia przyjaźni z Aniołem Stróżem.

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
1 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
1 Autorzy
Magdalena Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Magdalena
Gość
Magdalena

Cieszę się razem z Wami. Też marzy mi się własny dom(ek). Nie za duży, bo duży dom to dużo sprzątania, inwestowania i remontowania:) Wszystkiego dobrego!Niech Bóg Was umacnia i prowadzi!

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…