Justyna: Mąż już nie pije

Moje życie straciło sens…Mój dom stał się domem do którego nie chciałam wracać…Ból i smutek rozdzierał mojej serce gdy musiałam patrzeć na moją córeczkę, która płacze bo jej tata ponownie wrócił do domu pijany. Ogarniała mnie złość i bezsilność…Któregoś dnia mąż nie powrócił na noc do domu…wiedziałam że pije …czekałam a on jednak nie wracał …nagle rozdzwonił się telefon . Osoba po drugiej stronie to policjant, który poinformował mnie że mój mąż miał wypadek i został zatrzymany do wytrzeźwienia. W jednej chwili świat mi się zawalił.Pierwsza myśli -to czy coś mu się nie stało…a druga czy komuś nie zrobił krzywdy. Moja córeczka szła właśnie do Komunii Świętej …a tu jej tata prawdopodobnie przez ten wypadek straci pracę i zostaniemy bez środków do życia…W tamtej chwili nie wiedziałam czy się z tego podniesiemy. Wielokrotnie namawiałam męża na leczenie -nawet podjął taką próbę i chodził na AA -szybko jednak zrezygnował.
Mąż był zatrzymany na trzy dni …jak się okazało po wyjaśnieniu śledczych on nie kierował .Te trzy dni pozwoliły mu na trzeźwe spojrzenie na świat i wówczas znalazł się przyjaciel do którego mój mąż powiedział : chcę się leczyć. Teraz wiem ze to wszystko miało swój cel-Bóg to wszystko zaplanował… podał mi pomocną dłoń gdyż pozwolił tak bardzo upaść mojemu mężowi aby mógł na nowo się podnieść. Podjęcie decyzji o leczeniu zamkniętym to był pierwszy krok ….dalsze kroki były coraz trudniejsze i wtedy właśnie dowiedziałam się o Nowennie Pompejańskiej, którą odmawiam w intencji mojego męża aby wyleczył sie z choroby alkocholowej. Do dzisiaj mąż nie pije ja zapomniałam o bólu a mój dom jest domem szczęśliwym pełnym miłości.Nowenna daje mi i mężowi siłę jakiej nigdy dotąd nie miałam i wiarę że wytrwamy w trzeźwości. Amen

Msza Święta

w Pompejach

- 25 kwietnia 2021

  • Justyno, dziękuję za Twoje świadectwo. Mam podobną sytuację, ale jeszcze nie rozwiązaną. Mąż popija, do domu też nie chce mi się wracać, wiadomo dlaczego. Córka już jest dorosła i studiuje, rzadko przyjeżdża do domu, bo z tatą nie da się normalnie porozmawiać i atmosfera jest ciężka. Modlę się już dość długo za męża, aby przestał pić. Może w końcu mnie wysłucha Matka Boża z Pompejów. Z Bogiem.

  • Ja tak bardzo bym chciała ,żeby i moj mąż przestal pić,modlę się o to ale moja modlitwa jest taka nie doskonała.Ciesze sie,że zostałaś wysłuchana,bo wiem jaki to ból.

  • Tak jakbym czytała swoją historię.Dzieki Bogu mój mąz jest trzeźwy 10 miesięcy. Leczy się , chodzi na AA .Kończę 5nowenne nasze życie obróciło się o 180stopni na lepsze.Matka Boża naprawdę wspomaga ,wstawia się za mna i moja rodzina.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!