Adam: Uratowany od finansowej katastrofy

Odmawianie Nowenny Pompejańskiej rozpocząłem już prawie rok temu, kilka dni temu rozpocząłem czwartą nowennę. Pierwsza dotyczyła moich narastających kłopotów finansowych i była jedyną, którą odmawiałem „na trzech tajemnicach”. Tak jak wiele osób pisze, diabeł przeszkadzał jak mógł, odwracając moją uwagę, zabierając czas, spychając mnie w niemoc depresji. Gdy mimo to nie przerwałem nowenny, w 52 dniu zgodnie z przysłowiem „gdzie diabeł nie może…” do akcji wkroczyła moja żona, która wyszydziła to, że modlę się na różańcu. Jestem wrażliwy na takie rzeczy i bardzo mnie to dotknęło, omal nie porzuciłem modlitwy. Na szczęście jakoś się przemogłem. Nie od razu moja intencja została spełniona, więc po zakończeniu pierwszej „pompejanki” modliłem się dalej, odmawiając codziennie różaniec, do czasu, kiedy okazało się, że moja Mama będzie miała operację. Operacja była z komplikacjami, stan zdrowia Mamy bardzo się po niej pogorszył, również Ojciec przez to czuł się znacznie gorzej. W tej
sytuacji rozpocząłem drugą nowennę – o zdrowie moich rodziców. Kilka razy musiałem zaczynać od nowa, bo były dni, w które nie udawało mi się odmówić całego różańca. W międzyczasie rozpocząłem naukę na intensywnym kursie, który pozwoli mi się przebranżowić i znaleźć pracę o wiele lepiej płatną, niż moja dotychczasowa. Moje problemy finansowe nadal narastały, ale zdrowie rodziców zaczęło się znacząco poprawiać. W ostatnim dniu nowenny, wkrótce po tym, jak przystąpiłem do sakramentu pokuty (a
ciężko było mi się na to zdobyć) otrzymałem propozycję, dzięki której mój problem finansowy, który zbliżał się już do poziomu katastrofy, przestał narastać. Nie było to takie rozwiązanie, o jakie się modliłem, czeka mnie jeszcze wiele trudu, ale zostałem uratowany od finansowej katastrofy, a o to przecież chodziło. O skutkach moich kolejnych „pompejanek” napiszę, gdy skończę obecną.
Dziś można już powiedzieć, że operacja Mamy przyniosła oczekiwane rezultaty, a zdrowie ogólne rodziców jest co najmniej tak dobre, jak przed operacją.
Osobom, które myślą o rozpoczęciu Nowenny Pompejańskiej, gorąco to polecam i życzę wytrwałości oraz staranności. Modlitwa, choć odmawiana w jednej intencji, przynosi wiele dobrych owoców. Dla mnie był to znaczący postęp w leczeniu z wspomnianej depresji, zawrócenie ku Bogu, od którego się przez wiele lat oddalałem i pomoc w walce z grzechami,
które miały już charakter nałogów, ale także (pomimo wspomnianego wydarzenia) poprawa relacji z żoną i uporządkowanie w umyśle paru spraw, które mnie gnębiły. A propos, ostatnio się dowiedziałem, że mózg ludzi, którzy się dużo modlą (ale tak na poważnie – nie jakieś tam odklepywanie), działa sprawniej 🙂 I nie jest to żadna propaganda, ale wynik badań naukowych (prowadzonych między innymi na mniszkach). Zatem – do dzieła!

Kropielnica Serce Maryi

19,00 zł

3
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
3 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
3 Autorzy
MariaMagdalenaKatarzyna Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Katarzyna
Gość
Katarzyna

Adamie moc modlitwy jest przeogromna.Byłam w podobnej sytuacji 7 lat temu.Problemy finansowo-prawne powierzyłam Panu Bogu podczas mszy z modlitwą o uzdrowienie.Padły wtedy słowa które odniosłam do siebie: jest tu rodzina która żyje jakby w ciemności ale Pan ich dotyka i odzyskają jeszcze więcej niż stracili.Dokładnie tak się stało. Nie słyszałam jeszcze wtedy o NP ale od prawie roku modlę się w intencji moich córek i właśnie dziś Pan dał łaskę sakramentu małżeństwa dla starszej.Chwała Panu i Matce Najświętszej!

Magdalena
Gość
Magdalena

Zgadzam się z tobą. Ja też szukam pracy, niedługo zacznę NP w tej intencji, mam nadzieję, że Matka Boża wysłucha i będę najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi 🙂

Maria
Gość
Maria

Pan Bóg powiedział, abyśmy wszystkie swoje problemy polecali Mu w modlitwie z uwielbieniem. Zatem, o pieniądze można się modlić 🙂 Jest nawet sługa boży Wenanty Katarzyniec, który jest orędownikiem w tej sprawie. Można w necie znaleźć Nowennę do niego.

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące