Iwona – LIST: Rozpadające się małżeństwo

Szczesc Boze, odmawiam kolejna nowenne w intencji naszego rozpadajacego sie malzenstwa.
Maz wlasnie wyjechal ponownie di Londynu.Tam kiedys mieszkalismy przez wiele lat teraz ja jestem tutaj w Polsce a on tam…wlsnie napisal z lotniska ze dziekuje za goscine i zebym ucalowala dzieci.
Powiedzial juz jakis czas temu chce chce sie rozsatac.Rozstac w kulturalny sposob i chyba dlatego te podziekowania,tam mu jest dobrze jak on mowi czuje sie sczesliwy ,wolny i w ogole on potrzebuje zyc.
Ja tego naprawde nie rozumiem .Aktualnie odmawiam nowenne w intencji czystych mysli slow i czynow w naszym malzenstwie.Ja tej sytuacji nie rozumiem chce sie rozstac -zyc w przyjazni przyjechac na chwiele byc serdecznym dla wszystkich a.Wydaje mi sie ze wiekszym wyzwaniem jest poprostu sprostac trudowi codziennemu i codziennym trudom
Prosze o modlitwe w intencji nawrocenia mojego meza Krzysztofaoraz uratowanie naszego malzenstwa i RODZINY.

NOWOŚĆ

Modlitwy do św. Józefa

Nowenna - Septenna

- Różaniec - Siedem boleści

- Litania - Za konających

2,50

  • Iwono, pomodlę się za Ciebie o potrzebne łaski, w tych trudnych chwilach. Rozumiem Cię doskonale co czujesz. Mój mąż również wyjechał, ale do Skandynawii. Rozstał się kulturalnie, tak jak Twój, bez emocji, szarpaniny itp. Ja natomiast bardzo to przeżywam. Zupełnie tego nie rozumiem. Modlę się o Jego nawrócenie i powrót od roku i 3 miesięcy. My nie mamy dzieci, jesteśmy oboje po 50 -siątce. Mój pierwszy mąż zmarł, ten obecny, zostawił mnie po 6 latach małżeństwa. Zawierzyłam moje małżeństwo Maryi. Czekam na Jego „powrót” nieraz z większą, a i mniejszą nadzieją. Wiem, że Bóg wszystko może, ale czy chce uratować nasze małżeństwo….oto jest pytanie???

  • Moje małżeństwo trwa tak prawie 6lat .Już nawet nie liczę ile Nowenn Pompejańskich odmówiłam i obecnie odmawiam,wiele innych modlitw i owszem poprawy były na 2tyg miesiąc ale mieszkamy osobno i nie mamy znów kontaktu:(Mój mąż nawet nie ma odwagi porozmawiać tylko na spacerze w parku nagle wstał wykrzyczał i odjechał,a po dniu czy dwóch dniach wiadomość że jeśli nie będzie spłodzenia dziecka w maju czy czerwcu to nie czeka dłużej:(Mam za sobą sporo operacji i często odrzucenie przez chorobę że rozwód itd Przemoc fizyczna i słowna Brak słów Modlę się o wolę Boga Proszę o modlitwę

  • Pomodliłem się o to żeby Maryja dawała Ci pocieszenie i nadzieję w tych trudnych chwilach. Jaki to ból może zrozumieć ten kto sam jest w podobnej sytuacji. Jak to wpływa na rodzinę, na dzieci… Nie ma innej drogi jak zawierzyć Maryi.

  • Twój mąż ma kochankę, u mnie jest ten sam scenariusz, te same argumenty, te same słowa… od 8 miesięcy bezskutecznie proszę o powrót męża do domu… ciągle wierzę i czekam… Bóg zna najlepszy czas…

  • Iwona moze warto zamowic 30 mszy sw za dusze czysccowe z Twojej i Twojego meza rodziny. Jest wiele swiadectw jak taka modlitwa pomaga. Na Youtube mozna posluchac: Sila modlitwy za dusze przodkow 30 mszy

    • wiesz ,ze bylam na 9 mszach .i wiem ze bedzie ciezko byc na 30 kazdego dnia.
      a dlaczego 30?
      bo slyszalam ze tyle mszy Sw ile ma maz lat?

      • Pani iwono zamawia się 30 mszy miedzy pokoleniowa odprawia te msze ks Chmielewski ma konto na FB kontaktowałem się kiedyś z nim i on odprawi u siebie ten ksiądz z tego słynie jak pani będzie chciała dam namiary

  • Nie poddawaj sie i zawierz sie i Twoja rodzine NMP i Jezusowi. Ja walcze juz przez 3 lata, rezultaty w trudnych sytuacjach nie sa blyskawiczne, potrzebujesz wiecej cierpliwosci…
    k

    • Ja dzisiaj juz wstalam rozgoryczona ,zdenerwowana.
      nakrzyczalam na dzieci,placze ,watpie nie mam sil

      • Iwona tak nawet nie myśl,nie pisz”nie mam sił” bo takimi słowami sobie szkodzisz. Mów np,jestem silna Bóg jest ze mną, takie podobne słowa. Zachęcam Cię do śpiewania Psalmów, one szybko do głowy wchodzą,ja kilka umiem na pamięć, ja co robię to śpiewam je,ależ roboty ubywa.
        Wszyscy znamy gorącą miłość bylego premiera w Londynie ,ach co to była za miłość,ślub. A teraz chłopisko szczęśliwe że jest po rozwodzie z tą wielką miłością. Tak to jest jak facet myśli nie głową, najbardziej żal rodziny bo cierpi. Nikt jeszcze nie zbudował swojego szczęścia na krzywdzie innych. Trzymaj się, tul sie do naszego Pana i Jego Mamy.

          • zapytalam o wiek twoich dzieci ,poniewaz moje byly troche starsze kiedy wyszedl na jaw epizot kochanki mojego meza ,prosze cie staraj sie panowac nad nerwami ,wiem ze to trudne kiedy wszystko w kolo sie wali i czy twoje dzieci sa swiadome tego co sie dzieje w waszym malzenstwie?moje byly ,bo zdrade odkryly dzieci kochanki mojego meza i powiedzialy to mojej mlodszej corce ,nie chce nawet myslec co sie dzialo w glowie tego mojego dziecka zanim mi to powiedziala,ale nie o tym chce sie rozpisywac prosze cie na wszystkie Swietosci okazuj swoim dzieciom jaknajwiecej serca i milosci ,zeby wiedzialy ze maja matke ktora ich kocha bez wzgledu na wszystko ,bo gdy zle sie dzieje w rodzinie to najbardziej dzieci na tym cierpia i tu ameryki nie odkrylam ,pisze ci to zeby twoje dzieci nie szukaly wsparcia u swoich kolegow kolezanek ,bo to do niczego dobrego nie doprowadzi , w calej mojej sytuacji moje dzieci byly dla mnie ratunkiem przed zrobieniem czegos glupiego ,powtarzalam im do znudzenia ze ich kocham i ze sa dla mnie bardzo wazne ,nie chce sie madrzyc ale wiem co teraz przezywasz ,nie poddawaj sie ,masz przeciez dla kogo zyc i cieszysc sie zyciem a maz moze zrozumie co i kogo stracil i sie w koncu opamieta ,ja moge ci obiecac modlitwe w waszej intencji

            • Irenko,ja rowniez pomodle sie za twoja rodzine.
              Dziekuje

  • Bo jak się najpierw łapie, a potem się sprawdza co się złapało, to często własnie tak to się kończy…

    • Być może najlepszym wyjściem byłoby ignorowanie Twoich złośliwości. Może Ty po prostu dobrze się bawisz pisząc takie treści? Żal mi tylko kobiet, które ranisz. Mam nadzieję, że pewnego dnia dotrze to do Ciebie…

      • Ja ich nie ranię, one same siebie zraniły. Ja tylko mówię o zależńościach… O tym, ze myślenie przydaje się równeiż w życiu a nie tylko w szkole… O tym ze jest wina i kara. I już.

        • Nieznajoma, nie Ty jesteś od decydowania o czyjejkolwiek winie i karze. Nie Ty jesteś Bogiem (na szczęście dla ludzkości)! Co Ty wiesz o życiu piszących tu kobiet? Na podstawie kilku, kilkunastu zdań świadectwa już wiesz co jest wina i co karą? Nieznajoma, w jakiś sposób jest mi Ciebie szczerze żal.

        • Jeszcze inaczej – Nieznajoma Ty ranisz się i krzywdzisz sama siebie. Naprawdę nie widzisz, że z takim ładunkiem żalu, rozgoryczenia i jadu niszczysz sama siebie? Nieznajoma, Ty się niszczysz! I wiesz jaki może być finał? Taki, że te kobiety wymodla powrót mężów, a Ty będziesz dalej sama bo nikt psychicznie nie wytrzyma z człowiekiem z takim ładunkiem jadu. Nie wybrałaś sobie życia w samotności, ale od Ciebie zależy jak je przeżyjesz. Generując takie ilości jadu na pewno nie zwiększasz sobie szans na małżeństwo.

          • aniu wlasnie obejzalam na yutub slowa ksiedza ,ten link przeslala osoba o imieniu ula ,mowi bardzo duzo co potrafi zdzialac milosc do drugiego czlowieka ,mam nadzieje ze nieznajoma w koncu tez go ogladnie i zacznie kochac wszystkich ludzi a nie nienawidziec,prosze cie dolacz do mnie z modlitwa ,moze w ten sposob pomozemy nieznajomej ,bo ona naprawde potrzebuje pomocy link od uli jest pod naszymi wpisami

            • Oki, dołączę do Ciebie. Będę wspominała Bogu za nieznajomą. Filmik też obejrzę.

            • dziekuje ja modle sie rano i wieczorem 10 razy Zdrowas Mario za wszystkich tu na tej stronie ,w sumie odmawiam 5 razy rozaniec co dziennie,bo 3 czesci w NP i dwie czesci 1czesc rano i 1czesc wieczorem plus pozostale modlitwy ,nieraz zartuje ze jestem jak w zakonie ,bo tylko sie modle i pracuje ,moze Pan Bog mnie skierowal tu specjalnie zeby miec mozliwosc wynagrodzic te wszystkie lata kiedy sie wcale nie modlilam

          • No widzisz, jesteś kolejnym przykładem na to, ze katolicy są obłudni. Piszesz mi, ze Bogiem nie jestem więc nie mam prawa decydować co jest czyjąś winą a co karą. SUper! Bóg zapłać za dobre słowo. A deczko niżej TY robisz dokłądnie to samo, co krytykujesz we mnie! Tylko ja piszę o łąpaniu na 4 litery,a Ty jak przystało na Boga, decycujesz o tym czy będę samotna czy nie! Skąd ty to wiesz??? Może własnie tak będzie, ze ci mężowie wrócą do swoich żon, a ja znajdę męża który właśnie z tą goryczą sobie poradzi???!!! Ludzie są rózni i skąd wiesz ,c zy sam Bóg nie postawi mi człowieka który będzie miał czas porozmawiać, wytłumaczyć tam gdzie myślę źle, przytulić, wyściskać???? Dlaczego jako odpowiedz na mój wpis od razu mi wróżysz taką ciemną przyszłość??? Ską Ty wiesz jaka ona będzie???? ja nigdy tym kobeitom nie wrózyłam,z e to teraz twój mąz do Ciebie nie wróci, tylko mówiłam co i jakie ma konsekwencje!!!!!! A to czy wróci czy nie wróci to mi nic do tego!!!!!!

            I wiesz, strasznie mi ciebie i tych innych kobiet żal. Dlaczego??? Już ci tłumaczę. Bo same jako kobiety nie traktujecie siebie jak człowieka. Co to w ogóle jest za zdanie:” Generując takie ilości jadu na pewno nie zwiększasz sobie szans na małżeństwo.” Jakie szanse???? To nic dziwnego ze takie są problemy, jeśłi rozumie się relację z drugim człowiekiem jako szanse… na co??? Szansa miłości??? Szansa małzeńśtwa??? Same jako kobiety uprzedmiotawiacie się. Kobieta też człowiek i ma prawo źle myśłeć, dobrze myśłeć, mieć gorzszy okres w życiu. A ty mi tu podsuwasz, ze mam być zawsze grzeczna i miła i uśmiechnięta,bo stracę szansę na miłość!!!??? Co to za miłość, która potrzebuje szansy???? Co to za miłość, która będzie mnie chciała tylko zdrową i uśmiechnietą??? To nic dziwnego,ze takie macie podejście do mężczyzn ze łąpiecie ich na 4 litery. Kobieta to nie zabawka i ma prawo być rozgoryczona, zapłakana, smutna i zła. A na co mi facet, który tego nie wie albo nie chce wiedzieć!!??? Nic dziwnego skoro łapiecie chłopa na 4 litery i na bycie wesoła zawsze i usmiechniętą, to nic dziwnego ze potem jak sie przestajecie tak zachowywac ( bo całe zycie się tak po prostu nie da) to idzie do innej radosnej baby…

            też Ania – mam prosbę do Ciebie. Nie czytaj moich wpisów. Po prostu mnie ignoruj.

            • nieznajoma usmiechnij sie ,ciebie Pan Bog tez kocha,jestes jego ukochanym dzieckie jak my wszyscy,ci grzeczni i nie grzeczni ,wlacz pozytywne myslenie ,na przekor wszystkiemu a bedzie dobrze jeszcze i u ciebie

            • Owszem, kobieta ma prawo być rozgoryczona, smutna i zapłakana, ale nie ma prawa ranić innych bo jej jest żle. I może właśnie tym się różnimy. Ja też płaczę z powodu samotności i jestem smutna, ale nie daje mi to prawa do ranienia innych. Dla jasności mężczyzna też nie ma takiego prawa 🙂 Naprawdę nie jesteś w stanie zrozumieć, że swoimi tekstami o łapaniu męża… możesz kogoś bardzo skrzywdzić? Piszesz o swojej potrzebie zrozumienia, a nie pomyślałaś jak czytając Twoje wpisy poczują się kobiety piszące tu o swoich walących się małżeństwach? Kobiety, które potrzebują dobrego słowa, otuchy i modlitwy. Tylko dlatego nie ignoruję Twoich wpisów, bo żali mi tych kobiet. A co do modlitwy o dobrego męża – nieznajoma Tobie, sobie i wszystkim modlącym się o dobrego męża życzę najlepszych mężów pod słońcem.

            • koniecznie obejzyj ten filmik na yutub ,jest nie tylko do malzenstw skierowany ,powtorze jeszcze raz podeslalanam go osoba o imieniu ula

            • Dzięki. Kojarzę i bardzo cenię filmiki księdza Sławomira. Na pewno obejrzę.

            • Gdyby tylko uśmiech wystarczył aby zostać mężatką, nie było by na świecie tylu samotnych ludzi czy nawet rozstań:). Mężczyźni, którzy odchodzą od swoich ładnych dbających o dom żon, swoich pięknych zdrowych dzieci, stabilizacji, można się zapytać czego oni szukają i dlaczego przekreślają to wszystko? Oczywiście to czy ktoś będzie z kimś, nie zależy w 100% od jego usposobienia, choć mówi się, że radośni ludzie przyciągają do siebie innych. Czasami ludzie łączą się w pary choć pozornie są z różnych światów a potrafią być szczęśliwi i wytrwać w małżeństwie, inni znowu, którzy wydawałby się mają wspólne cele, pasje po kilku latach rozstają się. Po wpisach widać, ze jesteś inteligentna nieznajoma i wnioski, do których dochodzisz są słuszne, tylko myślę, że powinnaś wykształcić w sobie więcej delikatności, bo to cecha bardzo kobieca:)

            • ines nie chodzi o to zeby sie usmiechac tylko wtedy jak szukamy meza lub zony ,rzecz w tym ze w kolo nas jest tyle zawisci ,nienawisci i zla,mysle ze musimy zaczac sami od siebie dawac dobro i zyczliwosc w kazdej dziedzinie zycia , zyczliwosc i usmiech sa zarazliwe,jesli ktos jest zawladniety przez zlego ducha to nie bedzie tak robil tylko bedzie krzywdzil wszystkich w kolo ,przeczytalam tez ze ludzie smutni przyciagaja zlo do siebie ,sprobujmy wszyscy ,moze swiat zacznie stawac sie lepszy,wszyscy trafilismy tu na ta strone ,mysle ze Maryja nie bez powodu nas tu skierowala

            • Tak Irenko, ale ja myślę o tym, że uśmiech musi być szczery i wypływać z naturalnej radości serca, bo inaczej zawsze będzie tylko uśmiechem fałszywym i zwykłym grymasem twarzy. Nieznajoma zacznie się szczerze uśmiechać, kiedy wreszcie zaświeci Słońce w jej życiu, uśmiechać się pomimo wszystko, potrafią tylko nieliczni i należą raczej do wybranych. Spójrz na Apostołów, wszyscy mieli okazję, być przy Jezusie, ale tylko jeden jedyny Jan był wzorcowym uczniem i przyjacielem. To tak jak my na tym forum jesteśmy różni, modlimy się, każdy jak potrafi najlepiej, efekty są różne, ale wszyscy idziemy tą samą drogą.

            • tak dokladnie ,lepiej nie moglas tego ujac ,ja kiedys wysluchalam na yutub pewnego kazania ,nie pamietam juz kto je wyglosil ,ale tam wlasnie ten ksiadz powiedzial ze najpierw powinnismy usmiechac sie sami do siebie w lustrze,powinnismy sie tego uczyc i nie zapominac o usmiechu ,ja juz to na sobie wyprobowalam ,chociaz zawsze byla pogodnego usposobienia zdarzalo mi sie byc smutna ,masz racje nieznajoma tez zacznie sie usmiechac ,ja mysle ze ona przechodzi pewnego rodzaju kryzys ,ale wierze ze w jej sercu tez kiedys radosc zagosci,bo dla niej tez zaswieci slonce ,takie od Matki Bozej

            • diabeł nie lubi ludzi radosnych, chyba jest o tym na yt

    • nieznajoma !
      naprawde jest to nudne ,każdy już wie co Ty na ten temat uważasz ,nie musisz pisać wciąż tego samego.

  • MODLITWA JABESA (ks Kronik 4,10) „Obyś skutecznie mi błogosławił i rozszerzył granice moje, a ręka Twoja była ze mną i Obyś zachował mnie od złego, a utrapienie moje się skończyło”
    I sprawił Bóg to o co on prosił. Tej modlitwie poświęcił Ojciec Józef Witko trzy dni rekolekcji, bardzo ją poleca.

  • Modlę się za uratowanie Twego małżeństwa. Szczególnie za Twego męża. Ale to nie jest żadne świadectwo

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!