Ania: Rzucenie palenia

Szczęść Boże. Za nowennę pompejańską zabierałam się kilka razy, jednak to nie mi udało się ją odmówić, a mojemu tacie. Byłam uzależniona od papierosów, nie mogłam się na niczym skupić jeśli nie zapaliłam kilku na raz, nieważne było, która godzina, czy noc czy dzień. Po tym jak pewnego razu w 4,5 h wypaliłam 24 papierosy sama zaczęłam się martwić i próbowałam kilka razy rzucić na własną rękę. Nie udawało mi się. Pewnego dnia obudziłam się i od tamtej pory nie mam problemu z papierosami. Okazało się, że tata zaczął w tamtym czasie nowennę pompejańską (o czym dowiedziałam się później). Najlepsze jest to, że wewnątrz czuję się wolna od tego nałogu, tak jakbym nigdy nie paliła. Dziękuję Ci Maryjo za otrzymaną łaskę. Zachęcam Cię, Drogi Czytelniku, do tej modlitwy, jak widać jest skuteczna. Jeśli się zastanawiasz czy warto to po prostu spróbuj.

W cieniu Krzyża.

Opowieść o św. Ricie z Cascii.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!