Marzena: Łaski w stanie błogosławionym

Pierwszą nowennę rozpoczęłam na początku 2015 roku. Modliłam się o zdrowie poczętego dziecka oraz bym nie musiała tym razem leżeć w szpitalu, gdyż miałam problem z donoszeniem trójki starszych dzieci.

Chciałam, by tym razem było inaczej – te wszystkie leki to jednak nic dobrego, pomagają na jedno, ale mogą szkodzić na drugie. Przenajświętsza Panna wysłuchała mych próśb i 3 lipca, tydzień po planowanym terminie, urodziłam zdrową córeczkę, ani razu nie leżąc w szpitalu i nie biorąc leków.

Drugą nowennę zaczęłam odmawiać sześć dni temu, właściwie dopiero ją zaczęłam, a moje prośby zostały już wysłuchane. Poznałam kobietę, która w 20. tygodniu ciąży chciała zabić swoje dziecko tylko dlatego, że był to chłopiec, a ona pragnęła córki. Tkwiło w niej bardzo wiele nienawiści – nazywała swoje dziecko bękartem, pasożytem itd. Trzeciego dnia od rozpoczęcia nowenny poczułam wewnętrzny spokój, a piątego dnia ta kobieta napisała: „Dziękuję, mały zostaje ze mną”. Moje serce się rozradowało. Szatan nie odpuścił, zaczął kusić, żebym przestała się modlić, skoro już zostałam wysłuchana. Ale ja będę się modlić dalej – jestem tak wdzięczna za wysłuchanie moich próśb i za wszystkie łaski, którymi mnie obdarzyła Maryja.

W cieniu Krzyża.

Opowieść o św. Ricie z Cascii.

  • Dzięki Bogu,że wysłuchał Twoich próśb Marzeno!Wielu dalszych łask, życzę Tobie i Rodzinie.Mam nadzieję,że kobieta,za którą się pomodliłaś,pokocha syna i z czasem Boga i Maryję…

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!