Karolina: Moja mama nie ma już raka dróg moczowych

Szczęść Boże

Mam na imię Karolina ,mam 18 lat.
Gdzieś na przełomie stycznia a marca , doszła do nas wiadomość ,że moja mama ma raka dróg moczowych.
Byłam załamana , pamiętam jak poszłam na mszę i całą mszę przepłakałam. W dodatku mszę sprawował mój proboszcz i ks. Wikariusz , również przy ołtarzu służył mój dobry znajomy kleryk , który miał praktyki w mojej parafii. Wiec każdy z tych księży mnie zna i miałam wrażenie na mszy ,że to zauważyli. Po mszy poprosiłam proboszcza o modlitwę , krótka moja rozmowa z klerykiem dała mi trochę otuchy.
Jakiś czas później, znalazłam stronę http://pompejanska.rosemaria.pl/category/swiadectwa-nowenna-pompejanska/
Przeczytałam świadectwa , które mnie zaciekawiły ale zwracałam uwagę na tytuły. Najczęściej to były świadectwa związane z wyzdrowieniem z raka.
Chciałam się za tą nowennę zabrać już na przełomie marca a kwietnia , ale sporo czasu potrzebowałam, żeby zabrać się za nowennę . W kwietniu mama miała pierwszy zabieg, było dość ciężko ,bo każde leki jakie brała nie pomagały jej za bardzo.(do toalety chodziła dosłownie co 5 minut , nigdzie wyjść nie mogła ) Za swą pierwsza nowennę zabrałam się 6 maja a skończyłam ją 28 czerwca br. Intencja była konkretna, żeby moja mama wyzdrowiała z raka dróg moczowych. Miałam od chwili swego nawrócenia kłopoty z odmówieniem różańca świętego zwłaszcza przed odmówieniem pierwszej nowenny pompejańskiej. Myślałam tak: „mam kłopot z odmówieniem jednego różańca a tu mam w ciągu dnia odmówić 3 razy cały różaniec”. Było nie raz mi ciężko odmówić różaniec ,bo ktoś przeszkadzał np. mama albo tata wchodził do pokoju .Nie raz odmawiałam dopiero o godz. 21-22 lub nawet o 23 , bo wcześniej w ciągu dnia nie miałam czasu .
Również poprzez tą nowennę ja otrzymałam wiele łask np. zaczęłam coraz poważniej myśleć o modlitwie brewiarzowej aż zakupiłam sobie 4 tomowy brewiarz. Sama na niego uzbierałam sobie pieniądze. Od zaczęcia tej pierwszej swej nowenny pompejańskiej , zaczęłam częściej sięgać po różaniec . Również wzbudziła się we mnie intencja przy odmawianiu tej 1 nowenny ,żeby nie przestać na jednej nowennie ,ale żebym odmówiła kolejną w intencji „za mojego byłego stałego spowiednika”.
Bałam się bardzo matury ustnej. Ale miałam w sobie spokój na niej a miałam ją w trakcie odmawiałam nowennę.
W między czasie na któreś środowej nowennie do Matki Bożej zawierzyłam intencję taką ,żeby moja mama wyzdrowiała. Miała przed idźcie do szpitala zrobione usg, nic nie wykazano żadnego guza.
Poszła na 2 tzw. Zabieg kontrolny taki sam jak w kwietniu do szpitala. Dopiero za 3 razem ją przyjęli , za pierwszym i drugim razem odesłali do domu ,bo to łóżka nie było wolnego a to nowego skierowania nie ma. Według mnie to było działanie Pana Boga. Dopiero za 3 razem już została i robili jej podobny zabieg do zabiegu ,który miała w kwietniu. Wyniki były 11 września i w wynikach zostało napisane „NIE STWIERDZONO ŻADNEGO GUZA!!”
Kolejną wizytę w szpitalu kontrolną czyli tzw. Zabieg będzie mieć albo w grudniu albo w przyszłym roku. Nie oznacza to ,że już jej nie narośnie , może narosnąć.
Ale ja wierzę w to ,że już jej nie urósł i nie urośnie żaden guz.

Jestem teraz w trakcie odmawiania drugiej nowenny pompejańskiej w swym życiu. Nie było mi łatwo się za nią zabrać ,ciągle odwlekałam .Jest ona w innej intencji. Cieszę się ,że tak się złożyło ,że będę ją odmawiać przez cały październik ,ale zakończę ją dopiero w listopadzie.

Zaczęłam swą drugą nowennę 19 września, kilka dni później zaczęłam szkołę policealną , miałam pewne wątpliwości co do szkoły i zawodu . Oddałam to Matce Bożej w nowennie ,bo jest u mnie w parafialnym kościele zawsze w środę nowenna do Matki Bożej , wiec jej zawierzyłam te moje wątpliwości ,ale jestem cały czas przy odmawianiu swej drugiej w życiu nowenny pompejańskiej. Wątpliwości już się rozwiązały . Uważam ,że właśnie przyczyniło się to ,że one znikły dlatego ,że jestem w trakcie odmawiania mojej drugiej nowenny pompejańskiej.

CHWAŁA NASZEMU PANU!!

Koronka z modlitwą

do św. Judy Tadeusza

4 1 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Krysia
Krysia
04.10.15 19:02

Piękne Świadectwo.
Najświętsza Matka Boża Pompejańska kocha swoje dzieci i wspiera ,gdy cierpliwie z wiarą, nadzieją i miłością bardzo prosimy.
Dziękujemy Ci Najświętsza Orędowniczko nasza za Takie Cudowne Łaski !
Króluj nam Chryste !

Lidia
Lidia
30.08.16 19:50

Karolinko twoje świadectwo jest piekne jesteś kochająca córką niech Bóg ma Cię w swojej opiece i twoją mamę.

3
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x