matka i córka

Ola: Uzdrowienie z nowotworu

4 lata temu zaczęła sie moja przygoda z Nowenna Pompejańską. Pierwsza odmówiłam za przyjaciółkę a kolejna w intencji mojej mamy prosząc o łaskę nawrócenia. Nowenna niesamowicie trudna, walki duchowe jakie sie działy są niedopisania, nie raz juz miałam dość ale Bóg wysyłał do mnie wspaniałych ludzi którzy mnie podtrzymywali w tej modlitwie. Nowenna sie skończyła a mamy w kościele nie ujrzałam ale wiedziałam że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.

PrzeczytajOla: Uzdrowienie z nowotworu

Kasia: Łaska zdrowia

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
To moje drugie świadectwo, obie Nowenny odmawiałam w tej samej intencji – o łaskę zdrowia dla mamy i wyleczenie z nowotworu piersi. Moje prośby zostały wysłuchane. Po skonczeniu pierwszej modlitwy wiedziałam, że jeszcze do niej wrócę. Niestety drugą NP rozpoczęłam dopiero gdy na wizycie kontrolnej wykryto u mamy powiekszony węzeł chłonny. Miałam wyrzuty sumienia, że tyle z tym zwlekałam i dopiero coś takiego zmotywowało mnie do modlitwy. Tym razem znowu Matka Boża mnie wysłuchała, po dodatkowych badaniach okazało się że to nie był przerzut. Teraz jestem w trakcie odmawiania trzeciej Nowenny, również w tej samej intencji.

PrzeczytajKasia: Łaska zdrowia

>