Tatiana: Błagania o cud

Właśnie rozpoczęłam po raz drugi odmawiać Nowennę Pompejańską. Pierwszą modliłam się o uzdrowienie mojego małżeństwa oraz o to , aby mój mąż nie wiązał się z inną kobietą. Niestety nie mieszkamy już razem lecz z tego co wiem póki co ich wspólne życie też się nie powiodło. ..może chociaż ta druga rodzina przetrwała. Mimo ogromnego bólu, który mi wciąż towarzyszy wiem , że nie mogę ustawać w modlitwie o uzdrowienie mojego męża, który tak bardzo oddalił się od Boga i od nas. Ciągle towarzyszy mi obawa o dalsze losy mojego dziecka .Mam jednak nadzieję na opiekę Matki Boskiej Pompejańskiej. Proszę o modlitwę bo tak często moja wiara słabnie.

Wielka Księga Łask

5
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
5 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
5 Autorzy
rozwódkaZadowolonaDorotaTeresa.AAga Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Aga
Gość
Aga

Ja już odmawiam 3 nowennę za męża. Tym razem o jego nawrócenie. 1 była o jego powrót – jeszcze nie wrócił, 2 o uratowanie małżeństwa – mąż nadal twierdzi, że mnie nie kocha i że się wszystko skończyło. Jest mi bardzo ciężko, ale jestem pewna, że nie przestanę się modlić. Mimo iż mam dużo chwil zwątpienia i zawahania i czasami naprawdę mam wszystkiego dość to nie dam szatanowi satysfakcji i nie dopuszczę do tego by pozyskał sobie mojego najdroższego męża. Po prostu mu go nie oddam. Tylko to mi pomaga przetrwać, świadomość, że nie oddam męża szatanowi i że on… Czytaj więcej »

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Tatiana i Aga życzę Wam aby wasze modlitwy zostały wysłuchane

Dorota
Gość
Dorota

Nigdy nie wolno tracić nadziei do trzeba zaufać Panu Bogu on wie najlepiej jak nam pomóc. Nawrócenie mojego męża było doświadczeniem choroby modlilam się o zdrowie dla niego. Wyzdrowial dla niemieckich lekarzy to było też świadectwo naszej wiary bo kazali Panu Bogu podziękować za to że żyje i Wyzdrowial. Wiem że poprzez chorobę Pan go doświadczył on też to zrozumiał. Tak trwaj w modlitwie Tatiana zostaw to Panu Bogu zaufaj mu.

Zadowolona
Gość
Zadowolona

Już to kiedyś tutaj napisałam ale powtórzę…Myślę, że osoby, które się modlą tylko za współmałżonka a nie za siebie i współmałżonka popełniają błąd. Małżeństwo to wspólnota i nigdy nie rozpada się tylko winy jednego współmałżonka ( może tylko za wyjątkiem sytuacji patologicznych jak przemoc czy nałogi ). Wspólnoty tej też nie uzdrowi a nie uratuje mimo najlepszych chęci tylko jeden współmałżonek tu są potrzebne łaski boże dla obydwojga.

rozwódka
Gość
rozwódka

Zgadzam sie z powyższym. Bogu należy zostawić to jak on to rozwiąże. Czasami małżenstwa się rozpadają,mimo modlitw. Jeśli Bóg uważa że tak jest lepiej dla osoby oddającej wolę Bogu, Bóg uczyni wszystko by osoba prosząca dostała łaskę,ale nie zawsze otrzymujemy tak,jak my tego chcemy. Modlitwa „Jezu troszcz się Ty” sam Jezus tak mówi do nas.
Życzę jak najlepszej drogi życia.