Ania: Macierzyństwo

powennę Pompejanską odmawialiśmy z mężem dwa razy w intencji macierzyństwa. Mieliśmy problemy z poczeciem dziecka. Leczyliśmy się, ale leczenie nie przynosiło rezultatów.Byliśmy załamani. Wszystkie oszczędności jakie mieliśmy wydaliśmy na leczenie, a ciąży jak nie było, tak nie było. Zaczęliśmy modlić się o nasze macierzyństwo. Rozwazalismy też adopcję ,choć podczas kursu na RA panie z Ośrodka uprzedzali, że nie ma co liczyć na dziecko zupełnie zdrowe i niemowląt też zazwyczaj nie ma więc byliśmy też troszkę zniecheceni. Bo wiadomo każdy chce mieć zdrowe dziecko, a tu nie dość, że pewnie z jakąś wada będzie dziecko ,to jeszcze maleństwa nie dostaniemy. Pomyslelismy, że jedynie Matka Najświętsza może nas wysłuchać więc nasza intencją była jedna nie ważne czy będzie to nasze biologiczne dziecko, czy adoptowane ważne żeby było zdrowe. 2 intencje zmowione a tu 2 miesiące później telefon z Osrodka Adopcyjnego, że jest dziewczynka dla nas zdrowa, śliczna i ma 7 tygodni. Nie mogliśmy uwierzyć taki cud?? Jednak Maryja nas wysluchala. Jesteśmy spełnieni w roli rodzicow i mamy wspaniała córeczkę. W tym momencie również odmawiam Nowennę w intencji znalezienia lepszej pracy i zaufałam Matce Przenajświętszej i wiem, że wesprze mnie w moich prośbach. Do Nowenna przekonałam parę osób, które zaczęły też się modlić i ewidentnie Maryja nikogo nie zostawia w potrzebie. Módlcie się. Z Panem Bogiem i Najświętsza Matką.

IKONY

I OBRAZY

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
18 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Wojciech
Wojciech
21.06.15 12:10

Cudownie!

anna
anna
21.06.15 12:52

czy ktoś , kto odmawiał Nowennę Pompejańską może mi napisać jak to jest. Kontynuuję odmawianie tej nowenny w pewnej intencji. Obecnie jestem w jakimś 23 dniu i nie widzę konkretnego efektu. Co jest nie tak? dlaczego nie jestem wysłuchana? jestem załamana, nie powiem że nie widzę żadnego efektu, jest ,,,rozjaśniają się pewne rzeczywistości, ale nie widzę konkretnego rozwiązania. Proszę o odpowiedź.

Justyna
Justyna
21.06.15 19:35
Reply to  anna

Anna nie wszystko odrazu. Spokojnie. Ja moja nowenne odmawialam. I dzien po jej skonczeniu okazalo sie, ze zostalam wysluchana 🙂 zapewe I u Ciebie tez tam bedzie

Ania
Ania
21.06.15 19:53

Anno jak napisałaś jesteś w 23 dniu odmawiania nowenny, więc nie zawsze od razu po kilku dniach stanie się cud. Trzeba się modlić i mocno zaufać Matce Przenajświętszej. Maryja Pompejanska powiedziała, że jak ktoś się modli Ona nikogo nie zostawi w potrzebie czasem potrzeba dłuższego czasu, abyśmy zostali wysluchani, nie poddawaj się i dalej módl się a zobaczysz, że zostaniesz wysluchalana. Wszystko jest wporzadku więc z Panem Bogiem. Wytrwałości.:-)

Katarzyna
Katarzyna
22.06.15 01:28

Życzę wielu łask bożych dla Was jako rodziców i córeczki. Do Anny,która niepokoi się,czy będzie wysłuchana…na pewno tak.Jeśli intencja jest zgodna z wolą bożą tym bardziej.Na rezultat trzeba jednak czekać,czasem kilka miesięcy,czasem lat.To jest piękno w modlitwie,że oddajemy Bogu troskę i poddajemy się Jego woli.

Zadowolona
Zadowolona
22.06.15 10:19

„Bo wiadomo każdy chce mieć zdrowe dziecko, a tu nie dość, że pewnie z jakąś wada będzie dziecko ,to jeszcze maleństwa nie dostaniemy. Pomyslelismy, że jedynie Matka Najświętsza może nas wysłuchać więc nasza intencją była jedna nie ważne czy będzie to nasze biologiczne dziecko, czy adoptowane ważne żeby było zdrowe”…A co z chorymi dziećmi? Aniu…nie chce Cię urazić, ale mocno egoistycznie to świadectwo zabrzmiało…

Ania
Ania
22.06.15 12:10

Zadowolona właśnie nie egoistycznie tylko odpowiedzialnie i dojrzale. Rozumiem, że nie przechodziłas kursu na rodzinę adopcyjna i do końca nie możesz też wypowiadać się na temat adopcji, ponieważ każdy rodzic pragnie zdrowego dziecka, oczywiście jeśli dziecko posiada wady również je kochamy ponad wszystko, nie znam rodziców takich które chciałyby żeby dziecko było chore, ale do rzeczy – ja opisalam jak jest w ośrodkach jeśli chodzi o adopcję i idąc na kurs i zaczynając drogę adopcyjna liczyliśmy i braliśmy pod uwagę wady które możemy zaakceptować i z którymi możemy dać wspólnie radę. Chyba bardziej egoistycznie byłoby gdybyśmy poszli do osrodka po… Czytaj więcej »

Zadowolona
Zadowolona
22.06.15 13:14
Reply to  Ania

Chylę czoła przed każdym kto adoptował dziecko…Moi znajomi niedawno zostali rodzicami adopcyjnymi 3-miesięcznych, zdrowych bliźniaków choć nie odmawiali NP. Więc nie wiem jaka w Twoim wypadku była zasługa modlitwy a jaka po prostu szczęścia…Prawda jest taka, że nikt w Ośrodku Adopcyjnym nie zmusiłby Was do adopcji chorego czy starszego już dziecka. Prawdziwy trud wychowawczy dopiero przed Tobą i na ten czas życzę Ci wytrwałości. W swoim komentarzu chciałam tylko zwrócić uwagę na to, że nie należy traktować dziecka jak zamawianego towaru, mającego spełniać nasze kryteria. Błogosławię.

E.
E.
22.06.15 18:00
Reply to  Zadowolona

Pan Bóg nigdy nie daje ponad to, ile jesteśmy w stanie unieść. Nie wolno oceniać innych ludzi. Nie wiadomo, co ma w sercu Ania, a już na pewno jaki plan ma Bóg względem niej. Więc po co takie komentarze. To, że Ania się w ten sposób modliła moim zdaniem w niczym jej nie umniejsza, każdy chce dobra dla najbliższych.

Ps. polecam dzisiejszy wpis na blogu eremmaryi „Belka i drzaga”. Ku przemyśleniom i owocnym wnioskom.

Agnieszka L.
Agnieszka L.
22.06.15 12:40

Chwała PANU ! Niech będzie Błogosławiona Królowa Różańca Świętego. Życzę wiele Łask Bożych.

Ania
Ania
22.06.15 16:17

Zadowolona ja życzę Ci, żebyś faktycznie była zadowolona z życia i szczęśliwa bo chyba jesteś nie zabardzo szczęśliwa osoba. Ja piszę o moim świadectwie gdybym miała myślenie podobne do Twojego zapewne bym się nim nie podzieliła z innymi. Wraz z mężem wierzymy, że nic nie dzieje się bez przyczyny a Maryja Pompejanska na 100% nam pomogła i dała nam tak wspaniała córeczkę. Źle zrozumiałas mój wpis tzn jakoś po swojemu, ale nie rozumiem jak można komuś wmawiać, że ma albo egoistyczne myślenie, albo traktuje dziecko jako towar?? I to, że Maryja wcale nie musiała spełnić naszych intencji? Yyy nie będę… Czytaj więcej »

zadowolona
zadowolona
22.06.15 19:39

Życzę Ci Aniu abyś była tak zadowolona z życia jak ja 🙂 Nie musisz się martwić, że zły działa przeze mnie – wczoraj byłam w sakramencie pokuty, z którego regularnie korzystam…A Nowenn Pompejańskich mam kilkanaście na koncie. Przypominam Ci, że jest to forum otwarte i każdy może wyrazić swoją opinię nawet jeśli jest ona kontrowersyjna. Niczego nie nad interpretowałam ( tak jak Ty oceniając nie wiem na podstawie czego moje zadowolenie z życia) ale odniosłam się do Twoich słów zapisanych w świadectwie.

Anna
Anna
23.06.15 17:03

Zadowolona, ty chyba tylko z siebie jestes zadowolona!!!! Ludzie ciesza sie, maja wreszcie swoje upragnione malenstwo, a i stworzyli dom jednemu z opuszczonych dzieci, a ty ich tak odrazu „po glowach” zeby sie za bardzo nie cieszyli, „bo wszystko co zle jeszcz przed nimi”, zamiast im pogratulowac i uczciwie zyczyc szczescia. Czy doswiadczylas macierzynstwa? I czy tak naprawde jestes z siebie zadowolona? Ludzie zadowoleni nie musza udowadniac nikomu ze sa zadowoleni poniewaz systematycznie uczeszczja do sakramentu pokuty. Po tych komentarzach powinnas znowu udac sie do sakramentu pokuty.

zadowolona
zadowolona
23.06.15 18:11
Reply to  Anna

Cóż nic na to nie poradzę, że widzę subtelną różnicę pomiędzy modlitwą np. o szybką i szczęśliwą adopcję a modlitwę o adopcję zdrowego i maleńkiego dziecka…Ja się tylko spytałam a co z niechcianymi chorymi i tymi nieco większymi maluchami…Rozumiem, że po zadaniu takiego pytania ciężko zgrzeszyłam i natychmiast powinnam się udać do spowiedzi. Aha.. I nie wiem skąd Anno wzięłaś stwierdzenie „bo wszystko co złe jeszcz przed nimi”…bo na pewno nie z moich komentarzy…

Anna
Anna
23.06.15 18:20
Reply to  zadowolona

„Prawdziwy trud wychowawczy dopiero przed Tobą i na ten czas życzę Ci wytrwałości.” Mozna to tak okreslic ze „wszystko co zle przed toba” Ja powiedzialbym komus komu urodzi sie dziecko: „Radosc Twojego zycia i szczescie jest przed Toba”
Jesli komus zle sie zyczy, albo zazdrosci, to jest to ciezki grzech. Chyba nie doswiadczylas macierzynstwa i nie wiesz jakie to jst ogromna radosc, skoro tak odrazu dolujesz ludzi.

Ania
Ania
23.06.15 18:25
Reply to  zadowolona

Zadowolona o ile wogole jesteś powinnaś zakończyć swoje sugestie i komentarze bo conajmniej dziwnie one brzmią, a tutaj nie chodzi o krytykę tylko wsparcie, a Ty zapewne do takich nie zaliczasz się 🙂 o ile mogę Cię prosić daj sobie na wstrzymanie i lepszy pożytek zrobisz jak się pomodlisz 🙂 Niech Bóg ma Cie w swojej opiece. Pozdrawiam ja mój mąż i nasza córcia 14 miesięczna, która przesyła Ci buziaka 🙂

Anna
Anna
23.06.15 17:09

Zycze Wam Aniu i Waszemu Malenstwu wszelkich Lask ,i Blogoslawienstwa Maryji.

Ania
Ania
23.06.15 17:24
Reply to  Anna

Dziękujemy Anno za te ciepłe słowa. Niech Pan Bógi i Matka Pompejanska Ci Błogosławia.

18
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x