Paweł i wyjście z depresji

Odkopane z ostatnich komentarzy:

Witam, znajoma kilka miesięcy temu powiedziała mi o tej nowennie, że jest nie do odparcia i jeżeli odprawiamy ją z wiarą, to zostanie ona wysłuchana. Jako że kilka lat wcześniej zdiagnozowano u mnie depresję (m.in. nie chciało mi się uczyć, co kiedyś bardzo kochałem), więc postanowiłem odmówić tę Nowennę w intencji ‚powrotu chęci do nauki’. Na początku było bajecznie prosto. Byłem na fali wznoszącej, że to taka fajna modlitwa i wszystko będzie prosto 🙂 Niestety strasznie się pomyliłem, mniej więcej na początku Części Dziękczynnej żona stwierdziła, że już nie ma siły dłużej tego odmawiać, bo ogromnie wątpi i nie ma na to siły. Pamiętam, że tego dnia to były najdłuższe 3 Różańce w moim życiu (wydawało mi się jakbym kilka godzin je odmawiał 🙂 ). Ale postanowiłem sobie nie odpuścić i dociągnąć do końca. Dalej też było ciężko, pamiętam jak żona prosiła żebym poszedł spać, a ja twardo o 1 w nocy odmawiałem Nowennę :D. Po 54 dniach nastała we mnie ogromna ciekawość czy moja prośba jest miła Bogu (chociaż potrafiłem znaleźć 100powodów, że tak). Z czasem doznałem tak niesamowicie ogromnych łask za wstawiennictwem Najświętszej Matki Boskiej, że to mi się w głowie nie mieści (a większości nie zauważę i zliczę pewnie do końca życia). Zachciało mi się uczyć i znalazłem pasję, poprawiły mi się ogromnie relacje z Żoną, zacząłem brać większą odpowiedzialność z Żonę i siebie, mam spokój, bo zawierzyłem Matce Boskiej moją rodzinę; no i chyba najważniejsze: miesiąc później zostałem uzdrowiony fizycznie i psychicznie z depresji. SZOK! Odmawiam teraz inną nowennę o pracę. Rzeczywiście wszystko jest kwestią wiary, która jest darem od Boga. Z Panem! Paweł

Płytka ceramiczna

ze św. Judą

Tadeuszem

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Halina Kostępska
Halina Kostępska
17.08.12 18:59

Witam. Szczęśc Boże
Bogu niech będą dzięki za to świadectwo Pawła,że Bóg dał to właśnie dla mnie.Jestem w trakcie odmawiania tej nowenny,a konkretnie już w połowie drugiej części.Rzeczywiście są utrudnienie ale teraz właśnie złapałam wielkiego doła,choc na razie nie tracę gorliwości w jej odmawianiu. Ogarnęło mnie zniechęcenie i totalna niewiara w otrzymanie proszonej łaski ,choc wspomniana gorliwośc to już jest cud wyproszony przez Maryję.Po przeczytaniu świadectwa Pawła od razu otucha weszła do mojego serca. Bóg zapłac.Halina

Marushka
Marushka
19.08.12 21:00

Kochani! Modliłam się NP za pracę w firmie w której jestem, na początku szło świetnie ale potem dołek, w pracy wielkie problemy i w 9 dniu NP zrezygnowałam ALE w tym samym czasie skrystalizował mi się pomysł-marzenie na pracę, który pojawił się kilka lat wcześniej podczas odmawiania NP – tyle że wtedy w ogóle tego nie widziałam, od czego zacząć i jak poprowadzić; teraz wiem. Przez ten czas od zaprzestania pierwszej NP pracowałam w tym samym zawodzie i miałam szczerze dość, ale nie umiałam też znaleźć nic ‚dla siebie’ aby nie tylko pracować, ale to ‚czuć’. Dodam, że odmawiając teraz… Czytaj więcej »

Przemysław Poreda
Przemysław Poreda
23.01.14 14:47

Bardzo się cieszę, że tyle łask otrzymujecie za pośrednictwem Najświętszej Panienki Królowej Różańca Świętego, ja również odmawiam ale w pewnych momentach tracę wiarę, że ja jestem godny otrzymania proszonej łaski

3
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x