Asia: Moja miłość

„BOŻE… JEŚLI MOJA MIŁOŚĆ JEST ZŁA TO BŁAGAM ZABIERZ JĄ ODE MNIE, JEŚLI JEDNAK TO ON JEST MI PISANY PROSZĘ WLEJ W JEGO SERCE MIŁOŚĆ DO MNIE…” To co wyżej zacytowalam to były słowa mojej intencji w NP, którą odmówiłam po raz pierwszy w życiu. Natrafilam na nią przypadkiem w internecie a że od dłuższego już czasu mój związek coraz bardziej zamieniał się w ruiny postanowiłam spróbować. Miłość mojego życia dość mocno mnie wystawiała na próbę. Rozstania powroty ciągłe kłótnie niszczyły Nas niesamowicie. Trochę ponad miesiąc temu postanowiłam zakończyć to co było dla mnie najważniejsze na świecie — związek z osobą która była całym moim życiem i zrobiłam to mimo iż byłam już w trakcie odmawiania NP.
Modliłam się mimo potężnych ran w sercu mimo beznadziei jaka mnie dopadała wytrwałam i skończyłam nowennę . Cóż mogę powiedzieć…
Chyba się udało. Chłopak zapragnął powrotu i mocno żałował popełnionych błędów a do tego zrozumiał jak bardzo jestem dla niego ważna i że tylko ze mną chce być, a ja wiem że Matka Boża mnie wysluchala i dala Nam szanse na odbudowanie związku. Kochani ufajcie i wierzcie bo Bóg nie chce dla Nas źle. Trudno modlić się o powrót kogoś bo każdy ma wolną wolę więc Bóg nie zmusi nikogo do kochania. Ja swoją miłość do Niego oddałam całkowicie Bogu właśnie w tej Nowennie i jestem szczęśliwa bo wiem że skoro mnie wysłuchał i dał Nam szansę to znaczy że moja miłość jest we właściwej osobie.
Boże Dziękuję Ci za Wszystko i Najświętszej Panience za wytrwałość i pomoc.
A Wy kochani Ufajcie bo nikt kto wzywa pomocy nie zostanie jej pozbawiony.
Dziękuję 😊

Jolanta: Nowenna Pompejańska to żródło łask

Witam. Chcę się podzielić moim świadectwem modlitwy Nowenną Pompejańską. Mam 43 lata i jestem w małżeństwie. Odmawiam trzecią nowennę bo mam takie silne pragnienie łączności przez Maryję Matkę naszą z Bogiem Ojcem. Moja pierwsza nowenna była za syna uzależnionego od gier komputerowych...czułam działanie złego niejednokrotnie- jadąc z synem do spowiedzi...
Przeczytaj

Jadwiga: Maryja słucha naszych próśb,ale Bóg sam wybiera czas…

W tej chwili odmawiam moją 4 nowenne, 2 poprzednie odmówiłam w tej samej intencji i mogę powiedziec,że intencja nie spełniła się tak jak ja bym chciała,ale Matka Boza cały czas pomaga mojej rodzinie i czuję jej opiekę myślę,że jak nadejdzie ta odpowednia chwila to na pewno Bóg mnie wysłucha,ale może...
Przeczytaj

Ewa: Jezus trzyma mnie za rękę i nigdy nie zdradzi

Chciałam podzielić się swoją wysluchana Nowenną Pompejańską . Odmówiłam 4 Nowenny Pompejańskie . Trzy pierwsze nie zostały wysłuchane . Wszystkie trzy były odnawiane o uratowanie mojego małżeństwa które rozpadło się po 27 latach . Poświęciłam 2 lata na rożne modlitwy i 3 Nowenny Pompejańskie ale widocznie taka jest wola Bożą...
Przeczytaj

Beata : Gdy Twojej pomocy wezwałam, nawiedziła mnie łaska Boska!

Byłam w bardzo trudnym momencie życia. Nie miałam już na nic siły. Można powiedzieć, że ta modlitwa zmieniła moje życie.
Przeczytaj

Lidia: Lekkość duszy

Od dłuższego czasu szukałam kontaktu z Bogiem...Moje życie jest bardzo skomplikowane. Przebywam za granicą i marzę o powrocie na stałe do Polski. Powrót jest utrudniony, wręcz niemożliwy. Zamówiłam w maju msze św. wieczyste za mnie i moich bliskich, potem odczułam potrzebę dania czegoś od siebie. Odmówiłam kilka Nowenn do Matki Boskiej Rozwiązującej Węzły i znalazlam w internecie Nowennę pompejańską. Postanowiłam poruszyć niebo i ziemię...
Przeczytaj

18
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
8 Comment threads
10 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
też AniaBombimartaKatarzynaDorota Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Mateusz
Gość
Mateusz

Dziękuje za to świadectwo. Motywuje do dalszej modlitwy i do wiary.
Chociaż szatan daje znać o sobie i robi wszystko żeby nas odciągnąć od modlitwy.

Monia
Gość
Monia

Piękne świadectwo! Jestem w podobnej sytuacji lecz wierzę i ufam że Matenka z Jezusem chcą dla Nas jak najlepiej mimo że serce czasem boli trzeba trwać w tym co kochamy ! Dziękuję za piękne słowa i piękne świadectwo 🙂
Życzę dużo szczęścia i wytrwałości! 🙂

karo
Gość
karo

NApisalas przez przypadek a przypadków nie ma ! Poza tym ze ten chłopak jest najważniejszy w Teoim zyciu a na którym miejscu za nim Bog ?

Asia
Gość
Asia

Hmmm… Myślisz karo że gdyby Bóg nie był dla mnie najważniejszy siegnelabym po pomoc do niebios ? Po modlitwę ? Ze trwałabym przez 54dni w codziennej modLitwie? Bóg stworzył kobietę i mężczyznę po to by się kochali a ja całym sercem kocham JEGO . Nasze poznanie to też nie przypadek tylko wola Boga ale nie chce rozpisywać się o całym swoim życiu tutaj. Poza tym połowa ludzkości zmaga się z takimi czy innymi problemami i zauważ że nie wszyscy sięgają po pomoc w modLitwie nie jeden powie ze to abstrakcja i że nie jesteśmy marionetkami na tym świecie! Ten kto… Czytaj więcej »

Asia
Gość

Hmmm…. Myślisz karo, że gdyby Bóg nie był na pierwszym miejscu prosiłabym go o pomoc w sprawach ziemskich? Modlilabym się? Trwalabym przez 54dni w modlitwie i nadziei i to tak potężnej jaką czuje się podczas odmawiania Nowenny? Cała ludzkość ma takie lub inne problemy i tylko połowa wznosi się ku niebu reszta nawet nie pomyśli by podczas trudu prosić niebo o pomoc nie mówiąc o tym ilu jest takich co powie że to abstrakcja i że nie jesteśmy marionetkami na tej ziemi! To chyba mówi samo za siebie głupotą jest doszukiwać się na siłę czegoś bo przecież nie opisalam w… Czytaj więcej »

karo
Gość
karo

Ale generalnie fajnie masz ze cie wysłuchał …

Milan
Gość
Milan

Również modlę się o powrót mojej miłości. jest to moja pierwsza nowenna i jest mi bardzo ciężko, tym bardziej, że nie mam z moim byłym żadnego kontaktu, nie wiem co robić, zamiast byc lepiej czuje się gorzej z każdym dniem. Myślicie, że warto kontynuować modlitwę w tej intencji, czy ją zmienić? Będę się modlić dalej, bo tylko modlitwa trzyma mnie przy życiu ale już sama nie wiem o co. O siebie, czy o powrót mojej miłości. Cieszę się Twoim szczęściem! Oby Wam się dobrze wiodło

Asia
Gość
Asia

Tak jak napisałam w swoim świadectwie każdy człowiek ma wolną wolę i Bóg nikogo nie połączy na siłę. Jeśli Kochasz szczerze trwaj w modLitwie zwłaszcza ze daje ona potężną siłę i nadzieje na lepsze jutro. Mnie Nowenna ratowala przede wszystkim w momentach naprawdę zlych kiedy serce boli rwie sie a tu taki mur przed nami. Ja również miałam okres gdzie totalny brak kontaktu sprawiał że wątpiłam w sens takiej intencji ale postanowiłam że ją skoncze bez względu na wszystko. Czułam ze nawet jesli moja prosba nie zostanie wysluchana to nic, tak bardzo zawierzylam tej modlitwie ze co by sie nie… Czytaj więcej »

Milan
Gość
Milan

Dziękuję za słowa otuchy, wiem, że brak wiary i nadziei mi nie pomaga ale dzięki Tobie dokończę tę modlitwę. Napełniłaś mnie spokojem, oby więcej takich ludzi było wokoło nas, którzy daja nadzieję, a nie ją odbierają.

marta
Gość
marta

Też jestem w trakcie odmawiania pierszej nowenny w podobnej intencji. Za parę dni kończę część błagalną i czuję się coraz gorzej. Po kilku latach rozstałam się ze swoim narzeczonym, ponieważ nie potrafił się określić co do małżeństwa. Miałam nadzieję, że rozłąka nam pomoże. Minęło już 5 miesięcy, ale jest coraz gorzej. Kocham go z całego serca i jest mi bardzo ciężko, mimo że przychodzi mi to z trudnością zawierzyłam tą relację Bogu i Matce Bożej. Z mojego ludzkiego punktu widzenia, nie jestem w stanie nic zrobić. Dziękuję za Twoje świadectwo, pojawiło się dokładnie wtedy kiedy tego potrzebowałam najbardziej. Przeczytałam je… Czytaj więcej »

No name
Gość
No name

My kobiety robimy z mężczyzn bozkow czym bardzo grzeszymy przeciw pierwszemu przykazaniu: nie będziesz miało bogów cudzych przede mną. Potem się dziwimy, że odchodzą, cierpimy. Bo są dla nas całym światem. I błędnie. To Bóg ma być najważniejszy.

Bombi
Gość
Bombi

To prawda, zgadzam się. Musimy Bogu i MB zaufać i to w nich pokładać wszystkie nadzieje. Boga musimy mieć na pierwszym miejscu. Dużo par jak już znalazło swoje drugie połówki to zapomina o Bogu wolą iść do kina, na spacer, gdzieś wyjechać. Zamiast iść na niedzielną mszę świętą, nabożeństwo czy po prostu tak w zwykły dzień odwiedzić kościół i pokłonić się Matce Bożej, podziękować za ten piękny dar. Pamiętajmy że to Bóg nam zesłał tą konkretną osobę i to on może ją zabrać w każdej chwili. Dlatego bez względu na to ile mamy spraw, obowiązków powinniśmy mieć zawsze czas dla… Czytaj więcej »

OnA
Gość
OnA

Przecież Asia napisała,że całą swoją miłość oddała Bogu.To znaczy ,że Bóg jest na pierwszym miejscu bo bez Boga nie chce nic planować.Czego wy się ludzie czepiacie????
Bardzo się cieszę Asia ,że Nowenna została wysłuchana i dziękuję Ci za świadectwo.Niech Wam Bóg blogoslawi

Dorota
Gość
Dorota

Czepiaja sie bo „kazdy sadzi po sobie”… mam czasem wrazenie ze ludzie tylko szukaja w tekscie jakiegos zdania, czasem nawet moze zle ujetego-szukaja aby tylko sie przyczepic…

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Znam chyba tylko dwa małżeństwa,które Jezusa postawiły na pierwszym miejscu.Msze święte,nabożeństwa i zwracanie się do Jezusa i Maryji w trudnych chwilach są jakby ich gwarancją,że omija Ich wszystko złe.W Ich rodzinach brak poważnych chorób,niedostatku,problemów z dziećmi.Wszystko zawierzają z ufnością.
Ci,którzy tak jak napisałaś Bombi, zapomnieli o Bogu borykają się z problemami i pytają jeszcze „dlaczego!?”
Wszystko musi dziać się zgodnie z Wolą bożą,jeśli działamy ze swoją,to nic się nie uda.

Bombi
Gość
Bombi

Do Katarzyna: Pewnie że się nie uda. Tak samo jest jak mężczyzna czy kobieta odchodzi do drugiej osoby. To myślisz że będzie im sie wiodło cały czas? Będą szczęśliwi?? Nie. Może początkowo tak. Dlatego ze diabeł wkroczył między nimi. To sprytna bestia. Na początku jesteś jesteś siódmym niebie Ale Ale czasem da o sobie znac. Jak nie teraz to za rok 2.lata moze nawet 5 lat. Nigdy nie można zbudować szczęścia na czyims nieszczęściu. I to chodzi czy o małżeństwo czy o narzeczenstwo. Jedna strona zawsze będzie cierpieć bez swojej winy. Bo on/ ona odszedł do drugiego. Ja rozumiem ze… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

Myślę, że każda historia jest inna. Co w sytuacji gdy jedna z osób widzi bardzo wyraźnie, że z tym konkretnym człowiekiem nie zbuduje trwałej relacji, a ten drugi człowiek nie przyjmuje tego do wiadomości? Cierpi, przeżywa koszmar, ale nie przyjmuje do wiadomości, że z tym wybrankiem czy wybranką nie zbudują dobrego małżeństwa. Wiem, że to może zabrzmieć okrutnie, ale lepiej się rozstać przed ślubem nawet jeżeli oznacza to cierpienie własne i drugiej osoby (to niestety wręcz nieuniknione) niż na siłę wiązać się sakramentem małżeństwa. Wtedy dopiero można zafundować koszmar sobie, tej drugiej osobie i dzieciom.

też Ania
Gość
też Ania

Ludzie zawierają sakrament małżeństwa na różnych etapach wiary. Bywa i tak, że są do tego tak naprawdę niegotowi (nie ta świadomość, nie ten czas, a bywa, że i nie ta osoba). Bywa, że jeszcze nie doszli do etapu pragnienia życia z Panem Bogiem.