Daria: Stało się… zupełnie nic

Nowennę pompejańską odmawiałam około 1,5 roku temu. Świadectwo piszę późno, ponieważ w moim przypadku łaski były mi dawane przez Maryję ‚stopniowo’ przez te 1,5 roku.
W roku 2015 pracowałam za granicą. Poznałam tam ‚wspaniałego’ (tak wtedy myslalam) mezczyznę. Dodam, ze byl to kraj muzulmanski. Tak więc, mężczyzna ten byl muzułmaninem. Zaczęlismy się spotykac. Na początku wszystko wydawało się w porządku. Niestety, po jakims czasie zaczęłam widziec wady tego czlowieka- czasami nie odzywal sie przez wiele dni. Naklanial mnie do grzechu nieczystosci (pomimo, ze tego nie chcialam). Po pol roku nasz zwiazek sie rozsypal. Wlasciwie to powinno sie na tym skonczyc. Ale niestety, jako 19latka nie moglam sie z tym pogodzic. Pomimo, ze zwiazek byl bardzo toksyczny, to postanowilam go ratowac. Owszem, nie byl to dobry pomysl. Niestety, jako nastolatka o tym nie myslalam. Chcialam zrobic wszystko, aby wrocic do mojego bylego chlopaka. Obwinialam siebie o rozpad naszego zwiazku. Wtedy wlasnie, przegladajac internet, natknelam sie na Nowenne Pompejanska. I wtedy wpadl mi do glowy ten pomysl: „A dlaczego by nie odmowic Nowenny Pompejanskiej w intencji powrotu mojego bylego do mnie?”. Tak, wiem. Intencja o powrot bylego chlopaka, ktory niestety nie byl dla mnie dobry, a co wiecej wyznawal zupelnie inna religie, mogloby sie wydawac co najmniej dziwne. Dodam,ze wierzylam wtedy w Boga, modlilam sie, chodzilam do kosciola, ale popelnialam wiele grzechow. Nie mowię, ze teraz jestem bez winy. Jednak wtedy rzadko kiedy myslalam zanim cos zrobilam. Nie bylam ‚gleboko’ wierzaca. Tak wiec zaczelam odmawiac Nowenne w tej oto intencji. Pomimo, ze pracowalam wtedy jako rezydentka (nieprzespane noce, malo wolnego czasu), dalam rade modlic sie ta Nowenna. Modlilam sie czasem nawet w autokarze, jadac z turystami. 54 dni uplynely dosc szybko. Czasami mialam problemy ze skupieniem się, jednak jest to prawdopodobnie zrozumiale. Tak wiec po uplywie 54 dni.. nie stalo sie zupelnie nic. Nic. Moj byly chlopak nie odezwal sie. Nie dal znaku zycia. Nie wiedzialam co robic. Wtedy wpadlam na ‚genialny pomysl’, aby pojechac do jego kraju. Tak tez zrobilam. Pomyslalam „Moze Maryja chce, zebym to ja tam pojechala?”. Na miejscu, moj byly chlopak kazal mi ‚wracac do Polski’. Zupelnie nie przejal sie moimi staraniami. Byl to czas, w ktorym czulam sie lekko ‚zdolowana’: „No ale jak to? To Nowenna Pompejanska nie zadzialala? Ale jak to mozliwe???”. Bylam wtedy zupelnie zdumiona. Przez kilka dalszych miesiecy moich beznadziejnych prob nadal nie dzialo sie NIC. Jednak po wielu, wielu dniach zrozumialam. Po prostu wiedzialam, ze to jest wlasnie to, co Maryja mi dala: pozwolila mi zrozumiec, ze ten mezczyzna jest nie dla mnie. Dzieki rozstaniu z nim zaczelam sie wiecej modlic i byc bardziej wierzaca. Powrocilam rowniez do zycia w celibacie. W moim przypadku Maryja nie zadzialala ‚od razu’. Ona robila to stopniowo. Pokazala mi, jak wazna jest modlitwa,kosciol, stronienie od grzechu. Pokazala mi, na moich wlasnych bledach, ze to mezczyzna nie dla mnie. Teraz, po 1,5 roku odmawiania Nowenny, jestem zupelnie innym czlowiekiem, niz wtedy, gdy zaczynalam ja odmawiac. Maryja tez pozwolila mi spotkac innych cudownych ludzi i pokazala mi, jak wielu jest wspanialych mezczyzn, ktorzy sa ‚piekni’ dzieki wierze. Teraz za zadne skarby nie wrocilabym do mojego bylego, mimo ze zyczę mu jak najlepiej. Tak wiec w moim przypadku Maryja nie spelnila mojej prosby. Ona dala mi cos setki razy lepszego. Tak wiec, Nowenna dziala zawsze. Nawet jesli Matka Boza nie da Ci tego, o co prosisz, to da Ci cos lepszego. A ona wie doskonale, co jest dla nas najlepsze.

Chcesz pomóc? Zapraszamy! 

Wesprzyj nasze działania

i zostań darczyńcą!

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
2 Autorzy
KasiaEwa Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Ewa
Gość
Ewa

Pięknie napisane – Maryja wie doskonale co jest dla nas najlepsze.
Chwała Panu!

Kasia
Gość
Kasia

Kobiety!unikajcie muzułmanów,nawet tych w jeansach i choćby niewiadomo jaką piękną karnacją.Każdego dnia dzieją się tragedie (Itaka odnotowuje wiele zgłoszeń,ale są bezradni),zwłaszcza,gdy pojawią się dzieci.Wtedy przez naiwność kobieta z dziećmi ląduje w kraju męża i zaczyna się walka o przeżycie,często skuteczna dla kobiety,ale już bez dzieci,bo te, wg prawa muzułmańskiego są własnością męża.To jest inna kultura i inne podejście do życia.Nie dajcie się zwabiać urodzie,ani desperacji.Tylko Jezus i Matka Najświętsza prowadzą do szczęścia!