Danuta: Całkiem odmieniona

To moje pierwsze świadectwo, mimo że mam za sobą już 11 odmówionych Nowenn Pompejańskich. Przepraszam Cię za to Mamusiu że odkładałam napisanie świadectwa… Z bólem serca muszę to wyznać że Różaniec wydawał mi się kiedyś nudną modlitwą. Kiedy zaczęłam odmawiać pierwszą NP przyznam że musiałam się „uczyć” różańca i przed jej rozpoczęciem odmawiałam jedną cząstkę dziennie , potem Nowennę Rozwiązującą Węzły. Kiedy zaczęłam pierwszą Nowennę wydawało mi się że nie dam rady. Było ciężko .Zły bardzo mieszał, nie mogłam się skupić.Po jakimś czasie odmawiałam Nowennę z Ojcem Adamem Szustakiem i całą grupą – było już dużo łatwiej. Teraz jest różnie . Rozproszenia są ale ogólnie daję radę . Od jutra , po miesięcznej przerwie, zaczynam kolejną NP- tym razem za dusze w czyśćcu cierpiące. Nie rozstaję się z różańcem. Idąc kiedyś do kościoła i odmawiając różaniec zostałam potrącona na pasach przez samochód. Wiem że Mamusia mnie uratowała i wyszłam z tego tylko z drobnymi potłuczeniami .
Może Matka Boża nie spełniła moich próśb ale otrzymałam dużo więcej . Nowenna odmieniła mnie całkiem . Rzeczy które do tej pory były ważne dla mnie odeszły prawie w zapomnienie. Codzienny różaniec ( chociażby jedna cząstka), codzienna Msza Święta i częsta spowiedź to są teraz moje priorytety. Wcześniej chodziłam do kościoła w każdą niedzielę ale już nie udawało mi się we wszystkie święta na tygodniu. Spowiedź kilka razy w roku i tyle.
Jestem wdzięczna naszej Mamusi za wszystko co otrzymałam i że odmieniła mnie . Stałam się spokojniejsza , wyciszona. Matka Boża daje nam najpierw to co jest nam najbardziej potrzebne.
Moje NP były w bardzo różnych intencjach ale jedno wiem że będę chciała je odmawiać do końca moich dni . One naprawdę działają cuda. Nie zastanawiajcie się .Odmawiajcie Różaniec i Nowennę a wszystko co Wam będzie potrzebne – otrzymacie. Może nie od razu ale warto poczekać i stopniowo otrzymać więcej niż chcecie . Naprawdę działa!

Wdzięczna: Tata może normalnie żyć

Nowennę mówię już od ponad 6 lat, z małymi kilkudniowymi przerwami, kończę jedną a za kilka dni zaczynam drugą, ta modlitwa uzależnia, bez niej dni stają się puste... Mój tata poważnie chorował, z miesiąca na miesiąc stan pogarszał się, lekarze nie dawali żadnych szans.
Przeczytaj

Kinga: Wiara niesie mi radość

Modlilam sie NP juz czwarty i piaty raz. Czwarty w intencji uleczenia bolu glowy ktory byl nie do zniesienia w takim stopniu ze nie bylam w stanie pracowac, czytac czy chocby sluchac muzyki. Juz piatego dnia Nowenny te bole ustapily. Piata Nowenne odmawialam w intencji rozwiazania problemow. Po jakims czasie zyskalam od Matki Przenajswietszej niesamowity spokoj ducha i wyciszenie wewnetrzne. Wszystko zawierzylam Matce Boskiej i Panu Jezusowi. W Wigilie oddalam sie w niewole Jezusowi przez rece Matki Boskiej.
Przeczytaj

Weronika: Maryja prowadzi mnie do Boga

Zanim przejdę do mojego świadectwa stricto sensu pozwolę sobie skorzystać z okazji i zrobić dwie uwagi. Przede wszystkim chciałabym podziękować wszystkim, którzy umieszczają tutaj świadectwa. Byliście dla mnie wielkim wsparciem w momentach w których ogarniało mnie lenistwo. Dziękuję założycielom tej strony i wszystkim którzy mają odwagę i chęć dawania świadectwa.Przeczytaj...
Przeczytaj

Monika: Dziękuję CI Maryjo, jesteś moja Matką!

Jestem uzależniona. Jestem uzależniona od nowenny pompejańskiej. Za 2 tygodnie ukończę odmawianie jej 4 raz. Matka Boska wysłuchała wszystkich moich próśb, ale dała mi zdecydowanie więcej- ukojenie, spokój, poczucie bezpieczeństwa. Jestem teraz inna, lepsza, kocham ludzi i siebie! Opowiadając moją historie od początku, (ale w miarę skrótowo) to latem zeszłego...
Przeczytaj

Ania: Opieka Matki Bożej

Ufam i wierzę, że Matka Boża mnie słyszy i mi pomoże przełamać moją samotność jeśli to jest zgodne z wolą Bożą.
Przeczytaj

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o