Margerita – LIST: Bolesne rozstanie

Drodzy bracia i siostry, odmawiam pierwszą nowennę pompejańska. Zaczęło się wszystko od tego, że odszedł ode mnie chłopak po 2,5 roku. Stwierdził, że boi się małżeństwa, jest tym wręcz przerażony. Złe doświadczenia z dzieciństwa w dużej mierze się do tego przyczyniają. Poszedł na terapię. Milczał ponad miesiąc, a wczoraj napisał do mnie. Co prawda zapytał jakie mam plany urlopowe, ale zeszliśmy na temat jego terapii. Dodam, że codziennie się modlę za niego. Napisał, że chyba to pomaga bo trochę lepiej się czuję. Modlę się z głęboką wiarą by Mateńka Różańcowa pomogła mu w podjęciu decyzji co do nas. Głęboko wierzę, że jeszcze nasze losy się połączą. Mimo, że jesteśmy osobno, czuję spokój. I wszystko dzięki Nowennie. Dziękuję Ci Mamo, że czuwasz nade mną.

4 myśli na temat „Margerita – LIST: Bolesne rozstanie

  1. Chcesz mieć przekichane życie to dalej angażuj się w tą znajomość. Gdy człowiek naprawdę kocha to nie ma żadnych wątpliwości. Z Bogiem.

    • Wydaje mi się, że wszystko zalezy od człowieka. Przykład mam pod ręką – mój brat. Niby miał sobie dziewczynę, ale tematu ślubu unikał jak ognia. I co? Dojrzał w końcu do tego (mając 30 lat), teraz jest wspaniałym ojcem i żywicielem rodziny, wstaje w nocy do karmienia, pracuje, kiedy trzeba ugotuje obiad. 🙂 Chyba wszystko trzeba rozpatrywać indywidualnie, tak się już dzieje, że w dzisiejszych czasach wielu panów późno dojrzewa do takiej decyzji, co nie znaczy, że każdy z nich będzie złym partnerem (chociaż tacy na pewno też się zdarzą). Pozdrawiam!

A Ty co o tym myślisz? Napisz!