Grazia: Tylko z Maryją zwyciężymy

To już 20 NP i kolejne świadectwo. Pozwolę sobie na kontynuację współpracy z naszą Najlepszą z Matek. Walka o wiarę w rodzinie trwa jak również o małżeństwo sakramentalne dziecka które się pogubiło . Inne powierzone intencje są tak wspaniale wypełnione dobrem że trudno mi opisać wszystko i myślę że to trzeba przeżyć aby zrozumieć potęgę Różańca Maryi . Ostatni efekt modlitwy ( 3- osoby wspomagają ) przy chorobie na nowotwór złośliwy – osoba po operacji nie ma komórek nowotworowych pomimo że wcześniej zdiagnozowano w trzech miejscach zmiany. Jest walka szczególnie o dobrą mądrą wiarę . Jest bardzo ciężko przekraczać granice zła jakie zadomowiło się w nas ale takie jest życie. Naszym wielkim obowiązkiem jest wstawiennictwo za siebie wzajemnie do naszego Pana przez Serce Maryi. Ta walka ze złem nie jest łatwa ale wygrywamy jeżeli zaufamy bezgranicznie . Nigdy się nie poddawajmy lecz przytuleni do kochającego serca naszej Matki podążajmy do naszego Pana Jezusa Chrystusa Zbawiciela w którym jest wszystko czego potrzebujemy.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

9 myśli na temat „Grazia: Tylko z Maryją zwyciężymy

  1. Moja wojna o małżeństwo i rodzinę trwa od dwóch lat. Odmówiłam przez ten czas około 10 NP, w różnych intencjach. Upływają właśnie 2 lata jak otrzymałam po 20 latach małżeństwa pozew o rozwód. Nie muszę opisywać jak czuje się kobieta, gdy słyszy od męża /wypaliłem się, nie kocham cię, nie mam siły naprawiać, a drugie dno inna kobieta. Byliśmy zgodnym, kochającym się małżeństwem z dwójką dzieci i nagle wszystko zostało zamienione w pył. Moja walka została skierowana prośbami do Boga, Maryi, św Rity, św Józefa, św Tadeusza . Postanowiłam odmawiać NP. Ale zanim na nią trafiłam, chodząc do spowiedzi pytałam księży czy w ogóle umiem się modlić bo efektów nie było żadnych wręcz odwrotnie. Byłam przekonana, że prosząc otrzymam już i natychmiast, a słowa bądź wola Twoja w ogóle nie przechodziły mi przez gardło, wręcz bałam się myśleć o nich, a co dopiero wypowiadać. Przez ten czas wielkiego cierpienia serca i duszy oraz ciężar wielkiego kamienia w sercu nie opuszczał mnie, ani przez chwilę, gdy modliłam się do św Rity zawsze wyskakiwała mi NP, ale skutecznie ją omijałam, gdyż jej ogrom w postaci 3 różańców i modlitw był dla mnie nie do przeskoczenia. Sytuacja w moim małżeństwie była tragiczna, więc doszłam do wniosku, że nie mam innego wyjścia jak zacząć się modlić NP. W trakcie tego wielkiego cierpienia i krzywdy ogarnął mnie wielki pokój w sercu, nie mogłam w to uwierzyć, że taki stan ducha w ogóle jest możliwy. Podczas odmawiania nowenn często rwał mi się różaniec, gdy wydawało się, że sytuacja się uspakaja zawsze coś wyskakiwało przeciwko mnie. Po półtora roku Sąd orzekł rozwód z winy męża, myślałam dobrze więcej nie będę modliła się o moje małżeństwo bo już pozamiatane i nie ma sensu moje prośby i modlitwy nic nie dały. Z drugiej strony nie mogę przestać się modlić, gdyż cały czas coś mi w środku mówi nie przestawaj, walcz dalej. Modliłam się kolejną nowenną aby Matka mojego Boga przecięła wszelkie więzy które łączą mojego męża i tą kobietą. W trakcie otrzymałam zawiadomienie, że mąż odwołuje się od wyroku różaniec znów mi porwał, mąż wściekły, gdyż jego plany / chciał bez orzekania o winie i za porozumieniem/ nie poszły po jego myśli a ja nie patrząc na nic dalej się modlę. Czasami nie mam już siły walczyć o moje małżeństwo i myśli, że odpuszczam, że na siłę męża nie zatrzymam, ale ten wewnętrzny głos mówi mi coś innego. Próbowałam poprzez strony nawiązać kontakt z kilkoma zakonami z prośbą o modlitwę wstawienniczą ale bez odzewu, aż mi się wierzyć nie chce, że do nikogo nie dotarło. Nie zrażają mnie również świadectwa czytane tutaj, gdzie prośby niby nie zostały wysłuchane -ja modlę się dalej. Nie wiem czy na tym etapie mojego życia moje zaufanie do Boga i Maryi jest poprawne, może znikome, ale wiara jest zwłaszcza w św różaniec, który będę odmawiała już zawsze i ten wewnętrzy głos, który nie pozwala mi przestać.

    • Do Ewa : problem rozwodu nie dotyczy mnie bezpośrednio ale rozumiem bardzo dobrze ból waszych rodzin. Jestem matką i boli mnie inaczej . Wim jedno – małżeństwo to sakrament a w nim działa Bóg który ma moc nieskończoną . Kiedyś udało mi się nakłonić synową na NP i ona przechodziła tortury podczas modlitwy aż w końcu powiedziała mi że chyba przerwie. Długo z nią rozmawiałam aż nakłoniłam ją do kontynuacji i w tym dniu kiedy się położyłam ale nie spałam tylko zamknęłam oczy otrzymałam widzenie sercem : otóż Maryja podawała mi różaniec z wielką dobrocią i miłością oraz przekazem ” tylko się módl ” W tym momencie pomyślałam że to sen i otworzyłam oczy żeby zobaczyć co się dzieje i wówczas zobaczyłam mocno wyciągniętą prawą rękę w kierunku różańca ( jak w wizji) . Odczytałam to jako znak do pracy z różańcem oraz wiarę w dobre zakończenie. Tak więc jeszcze bardziej się modlę i angażuję innych. Intencje mam ciągle nowe wierząc że Maryja pamięta o wszystkim i nigdy nie zapomina . Również nawiązałam kontakt z zakonem zamkniętym tj. Karmelitanki bose w tarnowie tel :
      14 627 61 22 . można też wpisać tytuł : modlitewne sos i wyjdą inne zakony powołane do modlitwy.
      polecam i walczę wraz z Wami .
      Błogosławię przez serce Maryi do Jezusa.- grazia

  2. Ewo, też przechodzę przez to samo co Ty, u mnie mija w tym roku 10 lat małżeństwa, sprawa rozwodowa w toku , bo mężowi spieszy się do niej, chce być lojalny wobec niej, a my, dzieci to dla niego przeszłość, ale walczymy dalej modlitwą, to co robimy podoba się Bogu, a Maryja wstawia się za nami, wiemy że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, z Bogiem☺

  3. Jestem zaskoczona, moim zamiarem było napisanie odrębnego świadectwa czytając świadectwo grazi nie przypuszczałam, że wstawiam komentarz i ten jej tytuł, którego użyła powalił mnie z nóg czyżby to była odpowiedź z samego nieba na moje pytania które ciągle zadaję? Czy dalej się modlić o małżeństwo ? Czy to ma sens skoro mąż jest tak nieprzejednany ? Jestem naprawdę zszokowana, nawet nie chciałam czytać drugi raz świadectwa grazi, gdyż zrobiłam to wcześniej i sama nie wiem dlaczego ponownie tu zajrzałam i co znajduję moje świadectwo którego się tu w ogóle nie spodziewałam niesamowite. Kocham cię Królowo Różańca Swiętedo.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!