Janieon: Świadectwo

Dziekuje za zdrowie w mojej rodzinie i inne zwykle rzeczy dotyczace moich bliskich.
Read More

Małgorzata: Zmiana życia

Nowenną Pompejańską modlę sie już od kilku lat, nie pamiętam którą z kolei odmawiam, bo było ich wiele. Za kazdą nowenną w której o coś prosiłam Matkę Bożą, wysłuchiwała mojej modlitwy. Ostatnia moja nowenna była szczególna bo dotyczyła mnie samej, - ale od początku- jak co roku od wielu już lat chodzę na pielgrzymkę Maryjną z Chicago do Merryllville Indiana. W tym roku też poszłam, choć nie w pełni sprawna bo miałam prawą rękę przyklejoną do tułowia / frozen shoulder-tak powiedział lekarz/, nie mogłam zrobić żadnego ruchu tą ręką, najmniejsze poruszenie sprawiało niesamowity ból.
Read More

Ania: Rzucenie palenia

Szczęść Boże. Za nowennę pompejańską zabierałam się kilka razy, jednak to nie mi udało się ją odmówić, a mojemu tacie. Byłam uzależniona od papierosów, nie mogłam się na niczym skupić jeśli nie zapaliłam kilku na raz, nieważne było, która godzina, czy noc czy dzień.
Read More

Karolina: Matura i studia

Bardzo stresowałam się egzaminem dojrzałości. Nie wiedziałam na jakie studia chce iść. Modliłam się nowenną pompejańską w intencji zdania matur i o wybór odpowiednich studiów. Maryja wiedziała co dla mnie najlepsze i tak pokierowała moimi egzaminami, że wylądowałam na studiach odpowiednich dla mnie. Po drodze były drobne przeciwności ze składaniem papierów, ale zostały pokonane.
Read More

Świadectwo Ani o łaskach otrzymanych w nowennie

Nowennę pompejańską odmówiłam 5 razy, brak mi słów- ile łask otrzymałam od ukochanej Mateńki. Muszę zaznaczyć , że stopień trudności zależał od intencji i od osoby polecanej Matce Bożej, za każdym razem było inaczej. W pierwszej nowennie prosiłam o zdrowie dla mojej mamy. (mama ma nadciśnienie i miewała silne krwotoki...
Read More

Arleta: Niemożliwe staje się możliwe

Nowenną Pompejańską modlę się od dłuższego czasu w różnych intencjach. Otrzymałam wiele łask dla całej rodziny .Łaski otrzymujemy w odpowiednim czasie ,niekoniecznie oczekiwanym przez nas, Jestem spokojniejsza , bardziej uzdrowiona duchowo, nawrócona. Mój syn ,który miał ogromne kłopoty ze szkołą ,nie chodził na lekcje, nie zaliczał sprawdzianów,nie prowadził zadnychnotatek ani zeszytów. Zero po prostu zero. Zgłosił ,ze nie chce zdawać matury. Wola najwyższego była inna. Zgłosił to za późno i mimo wszystkiego poszedł na maturę.Nie przeżywałam jego egzaminów bo cóz można było przezywac ,przecież się nie uczył.Wokresie ustnych matur modliłam się Koronka do Bożego Miłosierdzia oraz WIELBIŁAM jEZUSA I PROSZĄC DUCHA ŚW.o wole Bożą. Jezu on nic nie umie w glowie wiatr ale jeżeli jest Twoja wola żeby zdał niech się tak stanie,po czym otworzyłam Pismo Świete na słowach DECYZJA PRZYCHYLNA.Sama nie wiedziałam co to znaczy. Tak syn zdał całą maturę bez poprawki. Modliłam się o jego zdrowie bo bardzo choruje ,przez to kłopoty w szkole.Pan wysłuchał diagnoza postawiona i nieoczekiwanie zdany egzamin maturalny i egzamin prawa jazdy za pierwszym razem. Myślę ,że syn zbliży się do Jezusa i wyzdrowieje w czasie wybranym przez Niego .Chwała Panu .Kocham Cie Jezu.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

5 komentarzy do "Arleta: Niemożliwe staje się możliwe"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
D.
Gość

Piękne świadectwo. Miłość matki ziemskiej i Matki w Niebie nie zna granic. Błogosławieństwa Bożego dla Pani syna oraz całej Pani rodziny! Szczęść Boże!

Małgorzata
Gość
Małgorzata

Nie słyszałam jeszcze o czymś takim.Jak można zdać maturę nie ucząc się.Ale Pan Bóg ma niewątpliwie plan wobec Twego dziecka,skoro sprawił taki cud za wstawiennictwem Maryi.Pozdrawiam.

Leo
Gość

Ja również nie bardzo rozumiem, jak to się dzieje, że osoba, która nie jest solidna i konsekwentna w nauce w miarę dobrze zdaje maturę. Trudno mi pojąć „sprawiedliwość” w stosunku do innych uczniów, którzy pilnie siedzą przy książkach…

K
Gość

Znam taką osobę, to mąż mojej znajomej. W liceum często opuszczał zajęcia, na testy się nie uczył, ale zawsze je „jakoś” zaliczał. Z tą różnicą, że on zasiadł do nauki jakiś miesiąc przed maturą i wyniki miał naprawdę świetne, lepsze od niejednej osoby, która uczyła się o wiele dużej. Wydaje mi się, że to kwestia przyswajania wiedzy, ale też szczęścia, jednej osobie podejdą zadania/tematy, a innej nie, tak już niestety jest.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

świetne świadectwo;) dziękuję, to daje nadzieje, że inne sytuacje, które wydają się beznadziejne mogą się poukładać:) pozdrawiam serdecznie:)