Michał: Odzyskać przez stratę

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! To mój dwudziesty dzień nowenny Pompejańskiej. Intencję mam prostą, ale zarazem niebezpieczną - o łaskę dla byłej dziewczyny, aby mogła mi dać ostatnią szansę powrotu. W komentarzach pada zazwyczaj wiele niepochlebnych słów na takie intencje: bo dziewczyna/chłopak mają wolną wolę, bo nie można zmuszać, bo...
Przeczytaj

TERESA: Decyzja brata – odwyk

Otóż moja ostatnia intencja była za brata o wyjście z nałogu alkoholizmu. Alkohol spowodował wielkie spustoszenie w życiu mojego brata, między innymi rozpadła się Jego rodzina.
Przeczytaj

Wioleta: Modlitwa o nawrócenie narzeczonego

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Nie sądziłam, że wkoncu zbiore się na odwagę i tu napiszę. Odmawiam już czwarta Nowennę Pomejanska za mojego narzeczonego o jego nawrócenie.
Przeczytaj

Ania: różaniec to dla mnie terapia

to moje drugie świadectwo, wcześniej modliłam się we własnej intencji prosząc o zdrowie, a teraz kończę drugie świadectwo w intencji mojego chłopaka.
Przeczytaj

Bogusia: Radość ze wspólnych, rodzinnych świąt Bożego Narodzenia

Nowennę w intencji spędzenia wspólnych świąt ze wszystkimi moimi dziećmi zakończyłam w październiku. Najmłodszy mój syn gra w piłkę w UK i zawsze 26.12 wypada kolejny mecz. Miałam ogromny dylemat bo nie chciałam pozostawiać swojego najstarszego syna samego z wnukami w domu by spędzał wigilię sam i też nie chciałam zostawić samego najmłodszego syna na obczyźnie samego w tym dniu.
Przeczytaj

Wiktoria: Zaczęłam się modlić z powodu poczucia głębokiej samotności

Szczęść Boże 🙂 Pod koniec marca skończyłam odmawiać swoją pierwszą Nowennę Pompejańską, której intencją było znalezienie dobrego męża. Zaczęłam się modlić z powodu poczucia głębokiej samotności i bezradności. Cały czas myślałam o tym, że pewnie już nigdy nie założę rodziny. Ciągle chciało mi się płakać. Widok dzieci powodował pogorszenie mojego stanu.

Już jakiś czas wcześniej usłyszałam o Nowennie, ale byłam przekonana, że nie dam rady jej odmówić. Co prawda coś ciągle mi mówiło, że powinnam, ale wzbraniałam się przed tym w przekonaniu, że nie podołam. W końcu w akcie całkowitej desperacji zaczęłam się modlić. Nie była to wzorowo odprawiona Nowenna. Często raczej taka z przysypianiem i trudnościami w koncentracji. Ale dałam rady :).

W modlitwie sugerowałam Maryi, że jeśli nie miałaby nic przeciwko, to chciałabym być z kimś z kim kiedyś się spotykałam, ale nasze drogi się rozeszły. Już po kilku dniach poczułam, że ten ktoś na pewno nie jest właściwą dla mnie osobą. Jednak pod koniec Nowenny znowu zaczęłam o nim myśleć i modlić się w jego intencji innymi modlitwami. Efekt był taki, że 3 dni po skończeniu Nowenny spotkałam przypadkiem tego mężczyznę. (Sądząc po tym gdzie mieszkamy i jakie było prawdopodobieństwo tego spotkania, myślę że był to przypadek wspomagany przez Maryję 🙂 ). Nie był sam. W mojej głowie pojawiły się domysły, (nie trzymali się za ręce, więc dziewczyna czy koleżanka, może nawet mnie nie zauważył), ale najważniejsze było to, że poczułam, że tak właściwie to on jest mi całkiem obojętny :). To nie wszystko co dostałam. Najważniejsze było to, że odzyskałam utraconą chęć do pracy, znowu zaczęło mi zależeć na tym co robię. Zajmuję się nauką. Moje badania utknęły w miejscu niecały rok temu. Całkowicie straciłam już zapał, zaczęłam wątpić w swoją wiedzę i umiejętności. Kilka dni po skończeniu Nowenny nastąpił przełom i to taki konkretny :). Dziś czuję się prowadzona w tym co robię. Ktoś podpowiada mi co i jak robić, przypomina, gdy o czymś zapomnę :). Ponadto skończył się problem z nieczystością. Pomimo tego, że nadal jestem sama, nie martwię się tym, nie mam stanów depresyjnych. Doświadczam też takich drobniejszych łask, jak np. przeziębienie, które się zaczęło i zniknęło samo z siebie na drugi dzień, choć byłam pewna, że będzie mnie trzymać tydzień, jak zawsze. Ponadto efekty Nowenny widzę nie tylko w swoim życiu. W czasie kiedy się modliłam stan zdrowia bliskiej mi osoby wrócił do normy, zdarzył się jej też mały wypadek, jednak ostatecznie wszystko dobrze się skończyło.

Prośba w intencji której odmawiałam Nowennę nie została jeszcze spełniona, jednak spotkało mnie i spotyka nadal naprawdę dużo dobrego. No i nie martwię się już. Jestem spokojna, bo ufam. Wiem, że z każdym problemem mogę się zwrócić do Maryi, a rozwiązanie przyjdzie we właściwym momencie. Wierzę, że jeszcze będę miała rodzinę, a jeżeli nie, to Maryja sprawi, że łatwiej będzie mi wytrzymać samej ze sobą 🙂 Dziękuję Matko :).

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Marinapiotr Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
piotr
Gość
piotr

Chwała Panu

Marina
Gość
Marina

Miałam podobnie ale jednak.. Modliłam sie w intencji powrotu człowieka którego nadal kocham. Też wpadłam na niego przypadkiem, też nie byl sam. Jednak wtedy poczułam dziwny napływ nadziei, ze jednak będziemy razem, bo aktualna sytuacja sie nie liczy.. Odmawiam kolejna nowennę, modle się za niego, siebie i nas, ale coraz częściej tracę siły i przestaje widzieć sens. A uczucie nie wygasło ani odrobine…