Kasia: Światło we mgle

W polowie Stycznia skonczylam mowic Nowenne Pompejanska. Jestem pod wielkim wrazeniem wstawiennictwa Matki Bozej. W skrocie, moje zycie nigdy nie wygladalo dobrze. Nic mi nie wychodzilo. Nikt mnie nigdy nie szanowal. Wielka pustka, samotnosc, brak blizszych znajomych, itp. Po jakims czasie nawet przestalam sie juz starac bo wiedzialam ze i tak mi nic nie wyjdzie. Po nawroceniu jakies 3 lata temu tez nic sie nie zmienialo od zewnatrz (przemiany wewnetrzne byly ale zycie wygladalo tak samo). Zaczelam myslec ze Bog nie ma dla mnie planu, nie kocha mnie, tak jak kazdy inny kogo znalam, nawet zaczelam juz myslec ze bym chciala umrzec bo nie trzyma mnie tu nic. Myslalam ze moze mnie ktos przeklnal, bylam u egzorcysty, Wprawdzie zrobil modlitwe uwolnienia ale raczej uznal ze moze przesadzam, moze wcale nie jest tak zle jak mi sie wydaje… No i wzielam sie za Nowenne Pompejanska, w intencji zeby Pan Bog pozamykal wszystkie furtki zla do mojego zycia, zeby byla Boza wola i Boze Blogoslawienstwo w moim zyciu. No i sie zaczelo. Od Maja wiedzialam ze jest u nas w okolicy grupa Doroslych Dzieci Dysfunkcji/ Alkoholika, ale jakos nie czulam potrzeby zeby tam chodzic. Teraz ta potrzebe poczulam. Chodze tam, poznalam ludzi ktory mnie rozumieja, czuja to samo, nie oceniaja, sa tak wrazliwi jak ja i nikt tam z tego powodu nie dokucza. Zaczelo mi to pomagac patrzec na siebie inaczej, z miloscia, szacunkiem. Potem trafilam na kanał pewnej pani na youtube, bardzo mi to pomoglo zrozumiec wlasne uczucia, wybaczyc sobie ze pozwalalam cale zycie na zle traktowanie mnie. Piszę to dlatego ze moze ktos sie zmaga z czyms podobnym i mu to pomoze. Potem, moje relacje z mamą bardziej sie umocnily, polepszyly. Rowniez podczas mowienia Nowenny dostawalam sytuacje gdzie ktos mi chcial wejsc na glowe, albo wykorzystac z czyms i sie powtarzalo coraz gorzej dopuki nie nauczylam sie mowic nie i szanowac siebie. Wiec taka lekcje dostalam i widze ze ludzie juz mnie bardziej szanuja. Rowniez Pan Bog zaczal mi pokazywac jaki mam talent, do czego sie w zyciu nadaje i co moge z tym zrobic. Wszystko samo zaczelo przychodzic. Zaczelam trafiac na wlasciwych ludzi, czuje ze moge byc wreszcie soba, zaczynam miec marzenia, nadzieje a co najwazniejsze, po raz pierwszy w zyciu wiem ze Bog mnie kocha. Nie mam watpliwosci. Dostaje po trochu kazdego dnia wiecej poczucia bezpieczenstwa. Juz nie robie czegos na sile bo boje sie kary Bozej albo ze Go zawiode. W sensie, ze jesli mi sie dzisiaj np nie chce czytac Pisma Swietego albo mowic jakas wieksza modlitwe, Bog i tak mnie kocha i nie musze na Jego Milosc zaslugiwac. Co sprawia ze ja Go kocham jeszcze bardziej. Oddajcie swoje zycie w rece Pana Jezusa i Maryi. Nie ma sytuacji w ktorej Bog by Wam odmowil pomocy. Zaufajcie. Zycze Wam Bozego Blogoslawienstwa.

Helena Pelczar

- zapomniana stygmatyczka

Spisana przez naocznych świadków. Świadectwo objawień Pana Jezusa

i Maryi. Historia przyjaźni z Aniołem Stróżem.

6
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
5 Wątki komentarzy
1 Wątki z odpowiedziami
1 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
6 Autorzy
EwaKasiaAniaeniaMarysia Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Ania
Gość
Ania

Przepiekne swiadectwo. Chwala Panu i naszej najukochansze Matce! Trzymaj sie Kasia, bedzie co raz lepiej Kochana

Marysia
Gość
Marysia

Kasiu, co to był za kanał na youtube?

Kasia
Gość
Kasia

Marysiu, jak wysylalam swiadectwo to napisalam czyj to byl kanal i w nawiasie napisalam ze nie jest to reklama tylko pisze to po to zeby komus innemu to pomoglo jesli jest w podobnej sytuacji. Widze, ze ten fragment swiadectwa zostal troche zmieniony, widocznie osoby ktore czytaja swiadectwa przed publikacja postanowily tego nie umieszczac wiec mysle ze powinnam uszanowac ich decyzje bo to ich strona i nie pisac nazwy kanalu. Ale jesli ogolnie poczytasz gdziekolwiek o doroslych dzieciach z dysfunkcji, zobaczysz jakie Twoje zachowania sa rzeczywiscie Twoje a co zostalo Ci wmowione od dziecka, mysle ze cokolwiek poczytasz pomoze. Blogoslawie.

enia
Gość
enia

Kasiu niech Ci Bóg błogosławi

Ania
Gość
Ania

Wszystkiego dobrego. Niech Cię Pan Bóg wspiera w życiu.

Ewa
Gość
Ewa

Niech Ci Pan Bóg błogosławi nieustająco, Kasiu

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące