Edyta: Niesamowita siła Różanca…moje świadectwo

Witam serdecznie i szczesc Boze. Chcialabym sie podzielic moim swiadectwem ,iz teraz to wiem ze Rozaniec ma w sobie ogromna sile ...odmowilam moja pierwsza Nowenne i od pierwszwgo juz dnia zaczelam doswiadtczac tego ze Matka Boska jest przy mnie i mnie bardzo kocha.Dzieki niej pojechalam do Lurdes Swietego miejsca we...
Read More

Patrycja: Nie mogę już dłużej milczeć!

Nowenna Pompejańska towarzyszy nam od ponad roku.  Rozpoczął ją mój chłopak, a później narzeczony  w intencji przemiany swojego serca, byśmy mogli zostać małżeństwem. Później wspólnie podjęliśmy słodki trud tej modlitwy w intencji naszych rodziców, o uzdrowienie relacji. W naszym życiu zaszło wiele zmian, dostąpiliśmy niezliczonej ilości łask w czasie i...
Read More

Piotr: Jest to absolutnie niewytłumaczalne !

Kolejne dwa dni później obudziłem się rano i... nie czułem potrzeby zapalenia. po kilkunastu latach poczułem się od tego nałogu wolny.
Read More

Dominika: Problemy w zachowaniu czystości przedmałżeńskiej

Dziś zaczynam część dziękczynną mojej pierwszej w życiu nowenny pompejańskiej. Tak się składa, że mam już rzeczywiście za co dziękować, dlatego też postanowiłam napisać świadectwo.Przeczytaj Dominika: Problemy w zachowaniu czystości przedmałżeńskiej
Read More

Agnieszka: zdrowie, praca, miłość

Pierwszą Nowennę Pompejańską odmówiłam jesienią 2014 roku. Matka Najświętsza pomogła mojej rodzinie. Wówczas prosiłam o pomoc w wyjściu ze spirali kredytów. Kredyty wspólnie z mężem spłacamy do tej pory ale z opieką Matki Najświętszej jest dużo łatwiej. Już podczas odmawiania modlitwy pojawiły się dla nas bardzo korzystne transakcje i możliwość...
Read More

AGATA: Przyśnił mi się czarny pies, który gryzł mnie w rękę, w której miałam różaniec.

Witam wszystkich czytających moje świadectwo. Swoją pierwszą NP odmówiłam w intencji dobrego męża – nadal na niego czekam. Matka Boża wie kiedy będzie najlepszy moment na poznanie tego jedynego. Od półtora roku zaczęła chorować moja 17 letnia siostra. Chodziłyśmy do lekarzy, którzy nie potrafili pomóc.

Siostra była senna, wychudzona, ciągle było jej zimno, siniały jej ręce i stopy… było coraz gorzej. Zaczęłam odmawiać w intencji siostry NP którą kończę 13 maja – i to był pierwszy znak. 13 maj to rocznica objawień w Fatimie i rocznica zamachu na św. Jana Pawła II. Dodam, że bardzo ciężko było nam znaleźć lekarza dla niej bo specjaliści dla dorosłych nie chcieli jej przyjąć bo nie ukończyła 18 roku życia, a specjalistów dla dzieci zajmujących się tymi schorzeniami jest bardzo malutko, a dostanie się nawet na wizytę prywatną graniczy z cudem. W momencie, kiedy zaczęłam odmawiać nowennę natrafiłam na specjalistę, który przyjął siostrę na wizytę od razu. Po tygodniu odmawiania NP moja siostra była już w szpitalu, mało tego…. szpital zajmujący się typowo tymi schorzeniami dla dzieci, kolejny znak od Matki Bożej to taki, że szpital jest imienia Jana Pawła II. Siostra dostała salę z okna której widzieliśmy kościół, a przed kościołem figurę Matki Bożej i Pana Jezusa. 11 kwietnia miałyśmy jechać na pielgrzymkę do Rzymu w celu przejścia przez święte drzwi. w tym momencie wszystko stanęło pod znakiem zapytania… Nie potrafię opisać tutaj strachu, lęku który przeżywaliśmy o zdrowie siostry, ale Maryja wiedziała co robi. W między czasie zły szalał… więc trudności się piętrzyły, po ludzku sytuacja robiła się nie do wytrzymania. Dziś mimo, że nie skończyłam jeszcze NP dziękuję Maryji za to, że siostra była w szpitalu bo zostały jej zrobione kompleksowe badania, dostała odpowiednie leki i jest teraz leczona na swoją chorobę. Matka Boża sprawiła, że pojechałyśmy na pielgrzymkę do Rzymu mimo tych wszystkich trudności za co bardzo jej z całego serca dziękuję. Jak już wspomniałam nowenny jeszcze nie skończyłam i zły robi wszytko żeby jej nie skończyć… oderwany krzyżyk od różańca, ja w między czasie wyjechałam na emigrację pracować. Zły mnie męczy psychicznie – paniczne lęki o życie i zdrowie swoje i najbliższych oraz fizycznie – ból mięśni, ciała i piersi co nie pozwala mi normalnie funkcjonować. Wczoraj zadzwoniłam mój tata, jego głos w telefonie brzmiał jak głos złego, który można usłyszeć w egzorcyzmach. Wczoraj na chwilkę przysnęłam co jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło odmawiając nowennę, po otwarciu oczu od razu spojrzałam na obrazek Pana Jezusa Miłosiernego i dokończyłam Różaniec. Dzień przed wyjazdem zostałam obudzona o 3 w nocy, poczułam paniczny strach i lęk o przyszłość, wzięłam do ręki różaniec, który został przywieziony z Casci od św. Rity i po 3 godzinach zasnęłam. Przyśnił mi się czarny pies, który gryzł mnie w rękę, w której miałam różaniec. Zły zrobi wszystko żeby nas zniszczyć i nie odmawiać różańca ale ja obiecuję Matce Bożej, że skończę nowennę, mimo tych strasznych lęków, które przeżywam. Proszę módlcie się różańcem, nie poddawajcie się. Mateczka zawsze nas wysłucha i nam pomoże. Proszę o modlitwę za mnie.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
BarbaraAguchałukasz84Martyna Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Martyna
Gość
Martyna

Kiedy ma się takie sny, to trzeba po przebudzeniu po nich przeżegnać sie, odmówić chociaż raz Zdrowaś Maryjo i do św. Michała Archanioła – ten krótki prywatny egzorcyzm, mnie zawsze pomaga. Ostatnio śnił mi się duży szary wilk, który wszystkich atakował, ja przed nim uciekałam, nie dopadł mnie.

łukasz84
Gość
łukasz84

Osoby, które starają się nie opuszczać komunii św, nie powinny się obawiać zupełnie niczego, ani „opowieści o złym” porwanych różańców i wszystkich tego typu „cudów”.

Agucha
Gość
Agucha

Proszę poczytać o zagrożeniach duchowych i porozmawiać z siostrą na ten temat i z rodzicami – może coś tu jest na rzeczy. pozdrawiam

Barbara
Gość
Barbara

Pani Agato gratuluję wytrwałości i niech się pani nigdy nie poddaje. Ja też miałam trudności w odmawianiu NP miedzy innymi gubiły mi się różańce pomimo że miałam ich pięć to gdy chciałam odmawiać różaniec żadnego nie mogłam znależć. Dziś odmawiam moją siódmą NP i już nic takiego się nie dzieje. Pozdrawiam