Katarzyna: Ta dziewczyna go omotała.

Treść świadectwa: Pierwszą Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać w 2014 roku z prośbą o poprawę naszej sytuacji materialnej.Było nam bardzo ciężko. Dwie Firmy, kredyty, mało zleceń, duże koszty utrzymania i groźba bankructwa.Strach, i przyszłość widziana w czarnych kolorach.Było mi bardzo trudno odmawiać tą modlitwę, nic się nie poprawiało.Przeciwnie było coraz gorzej.Zniechęcenie i ataki Złego.Bardzo dotkliwe ataki.Podsunął (wiem,że to sprawka złego) mojej drugiej połowie młodą dziewczynę.Mieliśmy do siebie ogromne zaufanie i oglądanie się za innymi to nie był jego styl.On po prostu nie był sobą.Ta dziewczyna go omotała.

Byłam u kresu załamania.Mimo,to trwałam przesuwając paciorki różańca.Wszędzie gdzie mogłam.W pracy, w autobusie, w domu.
Po skończeniu pierwszej zaczęłam drugą, w innej intencji.To uzależnia i uspokaja.Mimo,że nie zostałam natychmiast wysłuchana.
Dopiero w 2015 roku zaczęło się przejaśniać, nowe zlecenia, pieniądze pojawiające się nagle .I tak już dwa lata trwam i wierzę, że ta modlitwa ma ogromną moc.Trzeba tylko bezgranicznie zaufać, nawet jeżeli nie zostaje wysłuchana od razu i pojawia się wiele przeciwności.Zaprzeć się samego siebie i walczyć.Dla Boga i Mateczki Bożej nie ma rzeczy niemożliwych.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

4 myśli na temat „Katarzyna: Ta dziewczyna go omotała.

  1. Rozumiem, że pani ciężko, ale jak można pisać, że ktoś go omotał.
    Własnej woli/zdania mąż nie ma. Ona ma jakieś nadprzyrodzone zdolności?
    Przepraszam, ale nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem tej logiki myślenia.
    To mąż ma zobowiązania wobec pani, nie kochanka.
    Wina jest ich obojga, ale po połowie.

  2. Tu chyba w ogóle mowa o „drugiej połówce” a nie o mężu…:) Zgadzam się z Agnieszką, że zło może działać w życiu człowieka tylko na tyle na ile on – posiadając wolną wolą – na to pozwoli.
    Jeżeli nie jesteście Państwo sakramentalnym małżeństwem, to do momentu jego zawarcia zarówno Pani jak o Pani „druga połówka” możecie zmienić zdanie jeśli rozeznacie, że w tej relacji nie jesteście w pełni szczęśliwi.

    • Dziękuję za poprawienie 🙂 Faktycznie nie doczytałam wtedy.
      Dziwi mnie robienie z mężczyzn bezwolne istoty a zwalanie winy a na ‚złą’ drugą kobietę, dlatego czasem na takie wpisy tak reaguję.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!