Anna: PRZEMIANA SERCA

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się od Marka - uczestnika dwudniowych rekolekcji Odnowy w Duchu Świętym, w których wzięłam udział w kwietniu tego roku. To, jak tam się znalazłam to już materiał na inne świadectwo J Nigdy nie byłam wielką zwolenniczką modlitwy różańcowej, wydawała mi się monotonna i po prostu jej nie rozumiałam.
Read More

Gabriela: CUD uzdrowienia na duszy i ciele

Nie było łatwo znaleźć czas na modlitwę, trzeba było dobrze rozplanować czas, wstać wcześnie rano, żeby odmówić choć pierwszą część, przychodziły zwątpienia, czy warto, czy podołam, czy zostanę wysłuchana, rozproszenia na modlitwie... mimo to zaznaczałam kolejne dni modlitwy...Co daje modlitwa? Mi dała wiele, przyniosła pokój wewnętrzny, doznałam również podczas różańca duchowego spotkania z Maryją, która zapewniła mnie, że wysłucha moją modlitwę, choć stało się to dopiero po około 8 miesiącach od ukończenia nowenny. Przecież obiecała w swoim Świętym Różańcu...
Read More

Dominik: Problemy okazały się malutkie

O nowennie pompejańskiej słyszałem już parę lat temu. Zawsze jednak myśl, aby ją rozpocząć oddalałem daleko, nie wyobrażałem sobie jak można odmówić trzy części różańca dziennie (problem stanowiła dla mnie nieraz jedna dziesiątka w ciągu dnia). Jednak, gdy życie zaczęło mi się wysuwać spod kontroli, to na czym budowałem runęło, i po prostu nie wiedziałem jak żyć i co z sobą zrobić - sięgnąłem po ostatnią deskę ratunku Nowennę do Matki Bożej z Pompejów.
Read More

Anna: Drugi cud nowenny – córeczka

Kolejny cud za wstawiennictwem Maryi. Kilka dni temu urodziłam żywa córkę o którą się tak modliłam w nowennie. Za tydzień idziemy na pielgrzymkę dziękować za nią Maryi.
Read More

Bogumiła: Nowenna Pompejańska i święty Charbel

Nazywam się Bogumiła, jestem amazonką od 2012 r. . Jestem po amputacji, chemii i radioterapii. Moja choroba była impulsem do zajecia się tematem medycyny naturalnej i sposobów walki z chorobą danych nam przez Boga min poprzez odpowiedni styl życia i odżywiania. Tym szerokim tematem zajęłam się na moim blogu "Dr...
Read More

Natalia: Niemożliwe stało się możliwe

Mój problem dotyczył niepłodności ( moje cykle były długie i nieregularne, a co się z tym wiąże – były bezowulacyjne). Nie miałam życia – ciągle myślałam o tym , jak ja, która pragnę w przyszłości mieć dzieci mogę być bezpłodna. Pewnego dnia znalazłam w internecie  świadectwa osób modlących się do św. Dominika. Rozpoczęłam się modlić tą modlitwą i koronką do Miłosierdzia Bożego. Jakiś czas później natrafiłam na Nowennę Pompejańską. Postanowiłam, że podejmę to wyzwanie, bo inaczej tego nie można nazwać – 54 dni modlitwy różańcowej po 1,5 h dziennie. Kiedyś trudno mi było znaleźć czas na pacierz, a co dopiero na różaniec. Pomyślałam, że jak Bóg mi nie pomoże to nikt mi nie pomoże. Po nowennie ( nie każdej – bo czasami usypiałam albo z lenistwa,odmawiałam koronkę i modlitwę do św, Dominika). Już na początku nowenny zły działał. Podczas modlitwy ludzie chcieli ode mnie najwięcej; niekiedy byłam agresywna; myliłam się w tych prostych modlitwach; niekiedy wątpiłam w to czy wgl Bóg istnieje? Czy moja modlitwa ma sens? . Tak . Ma sens. Znalazłam egzorcyzm do św. Michała. Modliłam się nim przed każdą nowenną.

W trakcie różańca, kiedy z wielką wiarą wypowiadałam słowa – ,,Zdrowaś Maryjo…” ( a byłam sama w domu) coś usłyszałam kilkakrotnie dźwięk zgniatanych puszek). Wiedziałam, że złemu się nie podoba i robiłam mu na przekór i modliłam się jeszcze gorliwiej. Kiedy po kąpieli , suszyłam włosy na płytkach łazienkowych widziałam tę samą twarz co na szafkach w moim pokoju. Coś było nie tak. Gdy coś zakłócało moją modlitwę – a raczej ktoś nie coś , to mówiłam – JA SIĘ CIEBIE NIE BOJĘ. CO BOISZ SIĘ MATKI PRZENAJŚWIĘTSZEJ ? NO POKAŻ SIĘ ! I TAK WYGRAMY! JESTEŚ NIKIM! TY NIC NIE MOŻESZ! Przed szkołą udawałam się do Kaplicy Przenajświętszego Sakramentu i prosiłam o wysłuchanie.

Dzisiaj , kiedy pisałam to świadectwo , kiedy wspominałam o złym usunęło mi się to co pisałam. Przypadek? Nie. Nie wcisnęłam, żadnego przycisku , po prostu było puste pole, ale nie poddałam się i piszę je drugi raz. Otrzymałam wiele łaski od naszej najukochańszej mateczki, o które nawet nie prosiłam m.in. spokój, wyciszenie. W trakcie nowenny otrzymałam to, o co prosiłam. Uregulowały mi się cykle. Skakałam z radości. Nie poddawajcie się! Módlcie się ! Ona kocha każdego z nas. Chce dla nas jak najlepiej! Zły tylko czeka, aż przerwiemy tą piękną modlitwę. Boi się naszej matki.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Natalia: Niemożliwe stało się możliwe"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Judyta
Gość
Judyta

Przepiękne świadectwo ! I bardzo pouczające, nie poddawajmy się kiedy zły nas atakuje, z Matką Przenajświętszą damy radę. Pozdrawiam serdecznie 😉

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Prawdziwe swiadectwo .

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!