Joanna: Relacja, miłość

Nowennę zaczęłam odmawiać w intencji naprawy relacji i przyjaźni i w efekcie miłości, małżeństwa i rodzicielstwa z P. Popsuła się nasza przyjaźń, zraniliśmy się nawzajem, był między nami ogromny dystans. Z ludzkiej perspektywy to było nie do naprawy. Gdy zeszłam na dno rozpaczy, postanowiłam odmawiać nowennę. Dzięki temu nawiązałam bliską relację z Matką Bożą. A 26 dnia części błagalnej P się do mnie odezwał i rozmawialiśmy bez dystansu. Podczas nowenny Bóg dawał mi znaki, nadal prowadzi mnie jak po sznurku w tej relacji i w moim życiu. P mnie przeprosił, nie sądziłam że to kiedykolwiek nastąpi. Wierzę że możemy być razem, ale też dużo od nas zależy, od naszej woli. Na razie się kolegujemy. Na pewno ja się zmieniam, staję się niezależna emocjonalnie od P, wolna w tej miłości, jest ona moim wyborem, chcę go kochać takim jaki jest. Maryja wybłagała u swojego syna Jezusa wielkie miłosierdzie dla mnie. Chwała Panu !!!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

16 myśli na temat „Joanna: Relacja, miłość

  1. A ja kocham Mateusza o on niestety Mnie nie tak bardzo Mnie boli nie odwzajemnona milość.Nigdy nie będę miała męża ani dzieci

    • Ps 37, 3-6 Miej ufność w Panu i postępuj dobrze, mieszkaj w ziemi i zachowaj wierność. Raduj się w Panu, a On spełni pragnienia twego serca. Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał i sprawi, że twoja sprawiedliwość zabłyśnie jak światło, a słuszność twoja – jak południe.

      Agnieszka, zaufaj Panu i proś o miłość Twojego życia! Bóg wie najlepiej, KOGO i KIEDY Tobie potrzeba. Zgódź się na decyzję Boga, a być może już niedługo zrozumiesz, że to Jego decyzja była jedyną słuszną. Głęboko wierzę, że będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa i otrzymasz wszelkie potrzebne łaski. Życie przed Tobą. Szczęść Boże!

  2. Też kiedyś modliłam się NP o to aby ktoś, kto mnie bardzo zranił przejrzał na oczy i przeprosił…Niestety bez skutku. Przynajmniej do tej pory. Więc trudno oceniać czy w Twoim przypadku to był efekt modlitwy, zbieg okoliczności czy zgodny charakter chłopaka…

  3. Cały Wielki Post się modliłam o przebaczenie. Dzień w dzień całą Drogę Krzyżową z modlitwami o przebaczenie…i modlę się nadal.

  4. Ps 37, 3-6 „Miej ufność w Panu i postępuj dobrze, mieszkaj w ziemi i zachowaj wierność. Raduj się w Panu, a On spełni pragnienia twego serca. Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał i sprawi, że twoja sprawiedliwość zabłyśnie jak światło, a słuszność twoja – jak południe.”
    Tym fragmentem psalmu Bóg mnie prowadzi i mówi mi co mam czynić, wszystko Jemu powierzać, Nim się rozkoszować, być Mu wierną, zaufać Mu. Nie ważne co będzie dalej, czy P się „ogarnie” czy też pozostaniemy przyjaciółmi, On jest w tej relacji i to jest ważne. A Jego drogi są piękne z P czy bez P, to ja go kocham, cieszę się że dane jest mi kochać go. Dawać miłość a nie tylko brać dla siebie, to jest szczęście. Wierzę że już się wypełniła moja intencja, teraz czekam cierpliwie na owoce.

  5. Joanno bardzo sie ciesze z Twojego szczescia, przynajmniej Twoj P ma potrzebe by sie z Toba kontaktowac i wiele dla niego znaczysz. Ja chcialabym byc na Twoim miejscu…moj P , ktorego kocham odzywa sie do mnie raz na 3 tyg i po ludzku wydaje sie niemozliwe; ze cos sie zmieni. Pisze, bo masz taka sama intencje jak ja. Mam juz 38 dzien modlitwt pompejanskiej i modle sie o odnowienie relacji i milosci. Jestem juz wykonczona psychicznie, ale dalej trwam w nowennie choc nie widze owocow to wierze, i jestem oelba nadziei, ze Matka Boska przemienia jego serce; ((((

    • Klaudio, w tym momencie idę ciemniejszą drogą, nic się nie wydarzyło od tamtego czasu co pisałam świadectwo, nie mam od niego żadnego sygnału że mu na mnie zależy. Ale chcę wierzyć, bo przecież Maryja Go prosiła w mojej intencji, a On może wszystko a my sami nic. Nie trać wiary, oddaj Jezusowi swoją drogę i tą relację. Mnie często w ostatnim czasie dopada straszne poczucie samotności, płaczę, serce mi pęka, ale modę się do Ducha świętego by wiary przymnożył by wierzył tam gdzie ja wątpię. Wiem że Bóg słyszy moje wołanie, Twoje też słyszy. Pomodlę się za Ciebie o Twoje szczęście i wiarę, a Ty proszę pomódl się za mnie. Pamiętaj, miej wiarę, nadzieję, miłość !!!

  6. Joanno… od tego czasu, kiedy napisalam komentarz pod Twoim swiadectwem rowniez u mnie nic sie nie zmienilo. Dalej P sie do mnie ani razu nie odezwal.choc naprawde nie widze owocow tej nowenny to dalej wierze. Czuje, ze P bedzie chcial sie ze mna skontaktowac. Chcialam Ci jeszcze powiedziec, ze ta nowenna naprawde przemienia czlowieka. Na samym poczatku modlilam sie tylko o odnowienie kontaktu z P taka byla moja intencja. A Matka Boska uswiadomila mi, ze naprawde pokochalam tego czlowieka i moja intencja zaczela sie zmieniac …z odrodzenia relacji przyjazni i rowniez z milosci o to zebysmy byli para. Glowa do gory Asiu ! Bedzie dobrze…musisz wierzyc w to, ze osoba ktora kochasz wroci!! Inaczej moim zdaniem ta nowenna nie ma sensu…jesli nie bedziemy wierzyc o otrzymane łaski. Z Bogiem !!!++

    • Jeszcze dodam , ze o nowennie dowiedzialam sie wlasnie od P . On sie o modlil o milosc…o dziewczyne i nagle poznal mnie. Lecz ta sytuacja jest skomplikowana. Nagle przerwal nowenne a kiedy urwal sie kontakt to ja zaczelam sie modlc i uwazan, ze to nie jest przypadek!!! Nic w zyciu nie jest przypadkiem. Asiu…z kad wiesz…a byc moze Maryja przemienia serce chlopaka na ktorym Ci zależy. Zaufaj;)

  7. Klaudio, tak dużo się zmieniło we mnie, On to zmienił, kolejne oczyszczenie przechodzę. Nic nie czuję, nagle jednego dnia wszystkie moje uczucia do P odpłynęły, poczułam że nie muszę z nim być by być szczęśliwą. Dziwne to jest, już raz Bóg mnie oczyścił z bólu zranienia, odrzucenia przez P. Wiedziałam że to miało miejsce, te zranienia, ale nic nie czułam, teraz wiem że czułam miłość do niego, czułość… ale nie potrafię przywołać w sobie tych uczuć. Prosiłam o niego, jako męża, ojca moich dzieci, miłość życia… A teraz wiem że muszę Mu ufać, bo tylko Bóg zna pragnienia mojego serca i wie co będzie dla mnie dobre i dla P. Może ktoś inny jest dla mnie, może mam być sama, przeraża mnie ta myśl, bo czuję się samotna. Ale codziennie oddaję Jezusowi swoją drogę, ufam Mu, wierzę że będą owoce, tylko nie wiem jakie, ale na pewno słodkie i dorodne 🙂 Czuję że Bóg chce totalnego zaufania z mojej strony na 100%. Ale to trudne. Z Bogiem.

  8. Joanno. Bardzo sie ciesze , ze uwolnilas sie odtego uczucia i ze w koncu jestes wolna w tej milosci. u mnie tak nie jest…z jakiegos powodu Pan Bog nie chce mnie uwolnic od tego uczucia…chociaz bliska mi osoba odezwala sie do mnie…jednsk dalej razem nie jestesmy. Chcialabym mu dac wolnosc…i poczuc sie wolna w tej relacji…a mi w ciaz zalezy a moja nowenna juz sie powoli konczy. Z Bogiem+

  9. Klaudio to nie Bóg nie chce Cię uwolnić…Przede wszystkim to chyba się Ty nie chcesz od tego uczucia uwolnić. Takie przynajmniej odniosłam wrażenie czytając Twoje komentarze. Przestań się modlić, za gościa, który Cię nie chce a zacznij modlić się np. Koronką Uzdrowienia o swoje uzdrowienie wewnętrzne. To Ci przyniesie ukojenie zobaczysz…

  10. Klaudia, rozumiem Cię, to jest trudne. Módl się za P. za jego duszę, wiarę. I mów Bogu dzień w dzień żeby działał w Tobie, żeby był Twoim Terapeutą który będzie leczył Twoją duszę, ciało, psychikę, emocje, kobiecość i wszystko to co jest do naprawy. Pozwól Mu działać, zdaj się na Niego, zaufaj Mu.On chce Twojego szczęścia, może związek z P nie byłby w efekcie dla Was dobry, Bóg patrzy dalej niż my. On rozpatruje nasze prośby, pragnienia w kategoriach życia wiecznego. Z Panem Bogiem.

  11. Witam,
    Jak dziewczyny Wasze relacje posunięć się i jest dziś 21.06.16 roku? Nastąpiły jakieś przemiany u tych chłopaków, w wróciliśmy do siebie?:)

A Ty co o tym myślisz? Napisz!