JOANNA: RADOŚĆ I ŁZY

Witam wszystkich serdecznie:)
Jestem w trakcie odmawiania mojej trzeciej Nowenny Pompejańskiej. Modlitwa trafiła do mnie przez „przypadek”. Za co jestem ogromnie wdzięczna Matce Boskiej. Dzięki tej modlitwie naprawdę zbliżyłam się do Boga. Nie byłam święta a jednak Maryja wyciągnęła do mnie pomocną dłoń.
Pierwszą nowennę potraktowałam niestety jak koncert życzeń. Z czego nie jestem dumna. Nawet jej nie dokończyłam. Ale Maryja nie ustępowała. Zapukała jeszcze raz do mojego serca:). W międzyczasie zaczęłam częściej odmawiać Różaniec i Koronkę do Miłosierdzia Bożego. W moje ręce trafiło świadectwo o mszy św Cataliny Rivas(polecam!!!).Przeczytałam piękną książkę o mistyczce Natuzzo Evolo(to z niej między innymi do wiedziałam się że warto polecać swoje sprawy swojemu Aniołowi Stróżowi!!!). Zaczęłam czytać Pismo Święte.
Swoją druga nowennę zaczęłam odmawiać w listopadzie. Podeszłam do tej modlitwy z dużą ufnością i wiarą. Intencja jeszcze nie została wysłuchana ale to co dostałam od Maryi jest niesamowite. Przede wszystkim spokój, ja nerwus wyciszyłam się. Nie miałam żadnego problemu w odmawianiu 3 tajemnic różańca,teraz odmawiam 4!!!. Zdarzają się chwile zwątpienia ale dalej się modlę. Zły nie ustępuje. Różnie się to objawia czasami jest naprawdę ciężko. Zły uderza w najczulszy punkt. Był taki czas że nie było tygodnia żeby coś się nie wydarzyło i naprawdę dalej się dzieje. Mój synek zaczął jeszcze bardziej chorować, jak on przestawał to mnie dopadały bóle szczególnie szyji, samochód zaczął się psuć,miałam stłuczkę. Szczególnie teraz przy odmawianiu trzeciej nowenny której intencją było zdrowie mojego synka. Matka Boska wysłuchała mojej prośby, za co jestem ogromnie wdzięczna:)))))). Pod koniec odmawiania nowenny dopadł mnie bardzo poważny kryzys. Zaczęłam wątpić w sens modlitwy. Miałam wrażenie że walę głową w mur,dopadały mnie straszne myśli. Wiem że to działanie Złego.
Teraz jestem na etapie pogodzenia się z Wolą Bożą. Dużo rzeczy zrozumiałam a siebie i swoje dziecko powierzyłam Maryji i Jezusowi.
Zachęcam do odmawiania tej pięknej modlitwy.

5 myśli na temat „JOANNA: RADOŚĆ I ŁZY

  1. Bardzo dziękuję za świadectwo Dokładnie tak jest jak piszesz t.z zły walczy z nami żebyśmy zrezygnowali z modlitwy . Ja odmawiam czwartą NP i przeszłam kilka ataków bo walczę o całą rodzinę więc jestem atakowana np. bólem , chorobą bardzo ciężką , atakami ze strony tych za których się modlę , utrudnieniem realizowania pierwszych sobót na cześć Maryi ale nie rezygnowałam tylko dokładałam koronki :do miłosierdzia , do ran Chrystusa , do Najdroższej Krwi Chrystusa oraz dokładałam intencje za dusze czyśćcowe , grzechy zmarłych z rodziny ,grzechy kościoła oraz zatwardziałych grzeszników. W efekcie łaski uzyskane są tak duże że nie jestem w stanie wszystkiego opisać. Uratowane małżeństwo syna , nawrócenie w rodzinie , ojciec dziecka przygotowującego się do pierwszej komunii św. mówił że będzie tylko na chwilę z synem i wyjdzie -teraz organizuje całe przyjęcie i chodzi na nauki z dzieckiem. Jeszcze dużo muszę się modlić bo tyle spraw poplątanych w rodzinie ale ufam nasze Wspaniałej Mateczce i Chrystusowi który okazał nam swoje Miłosierdzie i nadal jest z nami a my ślepi i głusi jesteśmy . Przepraszajmy . Uwielbiajmy , Zapraszajmy Maryję wraz z synem Jezusem do naszego poplątanego życia a zwyciężymy zło . Chwała Panu na wieki i Matyji Dziewicy.

  2. Chwała Panu i Maryji. Ja również nie jestem wstanie opisać wszystkich łask i cudów jakie dzieją się w moim życiu. Ta modlitwa jest CUDOWNA:)

  3. JOANNO zły to mała litera …parzy łobuza różaniec i dokucza ta menda . ..ucieknie , ucieknie . Ach nam to dopiero dał „popalić” , ale jest już co raz lepiej .
    Polecam śpiewajcie sobie Psalmy , one szybko do głowy wchodzą . Psalm np 91 o bożej opiece ..jak np . sie sprząta , gotuje … a jak wtedy smaczne jedzonko . Spróbujcie tak pośpiewać . Modlitwa w językach – nauczy Was o.DANIEL/na yuotube/ /kto jeszcze nie umie/

A Ty co o tym myślisz? Napisz!