Karolina: oniemiałam ze zdziwienia

Pragnę dołączyć moje świadectwo dotyczące tego, iż Matka Boża Pompejańska wysłuchuje każdej modlitwy. O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się jakiś czas temu ale zaczęłam ją odmawiać dopiero wtedy, gdy szukałam pracy. Dodam tylko, że szukałam pracy za granicą i to w swoim zawodzie. Więc miałam zadanie dużo trudniejsze, gdyż najpierw wybierani...
Przeczytaj całość

Martyna: Uczę się kochać na nowo

Chciałabym złożyć świadectwo, z którym tak długo zwlekałam. Moja historia związana z Nowenną zaczęła się pod koniec marca tego roku. Zostałam pozostawiona przez mojego chłopaka, z którym planowaliśmy ślub. Zawsze zależało mi na bliskiej relacji z Bogiem, ale nigdy nie wiedziałam na czym to dokładnie powinno polegać. W dniu kiedy niespodziewanie, świat obrócił mi się do góry nogami, wszystko było szare, smutne i depresyjne, rozpacz i płacz zawładnęły moim życiem, nagle szukając pomocy w internecie natrafiłam na tą cudowną modlitwę!
Przeczytaj całość

Grażyna: córka nie wierzyła w wyniki

dziekuje za nowennę ,która znalazłam przez przypadek szukając pomocy :moja corka nagle i ciężko zachorowala na chorobę kolagenozę swiat mi się zawalil ,ale nie traciłam wiary .Jeszcze w trakcie diagnozowania zaczelam odmawiać nowennę w jednym szpitalu dostalysmy wyrok tej choroby ,na drugi szpital musialysmy poczekać dość długo,i miedzy czasie zrobilysmy...
Przeczytaj całość

Robert: Uwolnienie z grzechu

Szczesc Boze ! Wlasnie skonczylem wczoraj swoja pierwsza Nowennę Pompejańską, ktora zaczalem 13 lutego. Modlilem sie w intencji o czyste serce i mysli dla mnie.Od kilkunastu lat zylem w ciezkim grzechu a mianowicie masturbacja i ogladanie filmow porno.Nie moglem sobie z tym poradzic i bylo mi bardzo czle z tym.Duzo...
Przeczytaj całość

Niesamowita nowenna

Jakby Maryja nie dodawała mi siły to nie wytrzymałabym tych 54 dni
Przeczytaj całość

Aneta: Maryja pomogła nam wyjść z kłopotów

Kochani!
Moja droga z Nowenną Pompejańską zaczęła się w Listopadzie zeszłego roku. Koleżanka, kiedy napisałam jej o ciągnących się już od dłuższego czasu problemach zachęcała mnie, pisała o Nowennie Pompejańskiej nie do odparcia…ja sceptyczna…Myślę 3 różańce? Toż mam małe dziecko, obowiązki duży dom …tyle pracy.,..i zaniechałam, niestety, ale jej słowa … zasiały ziarno, zarówno ciekawości jak i prze de wszystkim wiary w to, że Jest Ktoś Kto nas nie zostawi, Kto pomoże, trzeba tylko wiary i modlitwy. Od ponad roku było w naszej rodzinie bardzo bardzo kiepsko a już wrzesień, październik i listopad to kumulacja , która doprowadziła nas na skraj…skraj chyba biedy bo brakowało nam na chleb… Byliśmy z mężem załamani, dopiero co urodził się nas wyczekany, wymodlony również syn a tu takie kłopoty… Wierzyliśmy, że Bóg jeśli daje Nowe życie daje i na życie… u nas było odwrotnie…Połączyło się to z brakiem sił, bezradnością…nie wiedzieliśmy już jak funkcjonować…Przypomniało mi się to co napisała mi koleżanka… dzięki jej modlitwie i zachęcie w akcie rozpaczy, akcie bezsilności i totalnej bezradności chwyciłam się różańca i tej nowenny jak tonący brzytwy, zaczęłam od łez, odmawiałam bez wiary i nadziei…ale z jakąś dziwną popychającą mocą…aby zawierzyć, aby prosić i błagać…Od 1 dnia czułam moc, czułam siłę, a w kolejnych przyszła pomoc z nieba….od tego dnia nie brakuje nam na chleb….
Kochana Matka Boża Pompejańska wyprosiła nam łaski i Bóg daje nam tyle…ile nam potrzeba aby przeżyć miesiąc… tak…mogę już dziś będąc w trakcie odmawiania drugiej już nowenny pompejańskiej powiedzieć, napisać… Bóg nie daje nam zginąć z głodu, nie przelewa się ALE NA CHLEB NAM STARCZA!!!Oto właśnie Maryję prosiłam i proszę…
Różaniec stał się naszą codziennością, spotkaniem z Maryją, wędrówką z nią z jej rodziną przez czas i życie…I mimo iż mam małe dziecko w domu znajduję czas na odmawianie 4 części różańca.
6 marca kończę 2 Nowennę Pompejańską i zamierzam podjąć się jej po raz 3 bo wiem, że Maryja nie zostawia nas samych, nie zostawia naszych problemów, trosk i zmartwień i tylko z Nią możemy kroczyć po tych ciernistych ścieżkach ludzkiego, ziemskiego życia. Chwała Panu!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

8 komentarzy do "Aneta: Maryja pomogła nam wyjść z kłopotów"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Bea
Gość

Piękne świadectwo.

Anna
Gość

Super chyba spróbuję raz jeszcze zacząć nowennę.

Danka
Gość

„proście, a otrzymacie”, z Maryją bedzie tylko lepiej 🙂

Bogusia
Gość
Bogusia

Swiadectwo pelne nadzieji, chyba zaczne Nowenne…

Agata
Gość

Dziękuję za świadectwo.
Modlitwa różańcowa to najlepsza broń przeciwko złu. Niech Matka Boża, nasza Matka prowadzi i dobry Bóg niech błogosławi każdy Państwa dzień.

Ewa Danuta
Gość

Przepiękne świadectwo. Chwała Panu I Mateńce z Pompejów!

mAj
Gość

CHWALA PANU I MATECZCE PRZENAJSWIETRZEJ

wioletta
Gość
wioletta

piekne świadectwo!

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!