Monika: Rodzina

Podczas modlitwy w kościele miałam wrażenie że Jezus z obrazu wskazuje na Maryję na obrazie obok i kiedy patrzyłam na Jej wizerunek otrzymałam słowa”Omotaj swoją rodzinę różańcem” i zobaczyłam oczyma duszy taki jakby kokon z brązowego różańca. Kokon miał wąski otwór przy wlocie i jeden przy wylocie. Pomyślałam że muszę więcej modlić się różańcem. W tym czasie po raz kolejny stałam się osobą bezrobotną i mogłam częściej zaglądać do internetu. Na you tube trafiłam na świadectwo kobiety modlącej się w intencji męża nowenna Pompejańską. Jak się dowiedziałam co to jest i ile i jak się odmawia, to w tym samym kościele co wcześniej modliłam się mówiąc „Pani, czy chcesz bym tą nowennę odmawiała? Przecież ja nigdy nie dokończyłam żadnej nowenny(nawet 9 dniowej) i z odmówieniem pokuty po spowiedzi miałam zawsze ogromne trudności (czasem szłam do spowiedzi i mówiłam że pokuty nie odmówiłam). Ale jeśli Ty tak chcesz to daj mi tyle łaski bym wytrwałą”. Modliłam się za rodzinę ale ze szczególnym uwzględnieniem męża i 6-letniego syna. Ta nowenna to jest chyba jedyna rzecz którą w życiu doprowadziłam do końca-śmieję się do koleżanek. Zaczęłam 18 grudnia 2014r. i nie wiem jakim cudem udało mi się modlić tyle przy dwójce małych dzieci i w okresie świątecznym gdy tyle obowiązków a na studiach zbliżająca się sesja. W moim domu było bardzo dużo agresji-między dziećmi względem siebie, między mną a mężem (biliśmy się czasami podczas kłótni) oraz agresji między nami a dziećmi. Rodzina chaotyczna-tak nazywa taką rodzinę psychologia. Podczas odmawiania nowenny czułam jakby Pan Bóg wziął ją całą (moją rodzinę) w Swoje Ręce i jakby przeniósł ją w jakiś inny wymiar. Jakie było moje zdziwienie, że Pan Bóg nie zmienia mojego męża (jaki był mój plan) ale co dnia odkrywałam o samej sobie bolesne prawdy np.że jestem osobą pełną pychy i próżności, że uważam się za lepszą od innych, że uwielbiam się przechwalać… Wszystkie swoje odkrycia przeżywałam i chodziłam do spowiedzi przepraszać Jezusa za to co mi pokazał a czego ja wcześniej zupełnie nie dostrzegałam. Po takiej szczerej spowiedzi P.Jezus w Eucharystii dawał mi odczuć jak bardzo podoba Mu się moja szczera spowiedź i dawał odczuć, że naprawdę karmi mnie Swoim Świętym Ciałem. W tym czasie mój mąż pił tak samo jak i wcześniej ale mnie to picie jego już tak nie raniło a nasz dom napełnił się niesłychanym pokojem. Bardzo zmieniło się zachowanie moich dzieci oraz nasze zachowanie względem nich. Dzieci są dużo bardziej spokojne i rozrabiają oczywiście ale nie ma w nich tyle agresji. Zablokowaliśmy z z mężem Carton Network aby nie mogły oglądać bajek tam wyświetlanych. Filip przestał mieć koszmary nocne.Ten pokój przenika nas wszystkich. Czułam wcześniej nienawiść pomieszaną z miłością do męża i poprosiłam o miłość do niego a Pan Bóg zabrał mi nienawiść i dał miłość do niego, nawet kiedy mnie rani zachowaniem czy słowem. Na początku odmawiania nowenny dostałam taki wewętrzny nakaz „MILCZ” więc starałam się milczeć jak najwięcej. Dostałam w tamtym czasie z Urzędu Pracy skierowanie na staż do Urzędu Skarbowego. Od Nowego Roku chodzę na staż do miejsca pracy o wyjątkowo spokojnej atmosferze i wysokiej kulturze pracy. Milczę i chłonę tą dobrą atmosferę pracy. Szans na zatrudnienie tam, po ludzku patrząc, raczej po tym stażu nie ma ale wszystko w Rękach Pana Boga.
Małżeństwo zmieniło się bardzo i trudno w tym momencie określić czy na lepiej czy na gorzej. Nie odzywamy się do siebie prawie wcale ale nie z gniewu tylko tak po prostu. Nie dochodzi do spięć i kłótni, chłonę tą atmosferę spokoju bez podniesionego tonu głosu. Podczas kolejnej modlitwy w tym samym kościele uwielbiałam umęczone Ciało Jezusa i wybuchłam nagle płaczem bo zrozumiałam, że grzechy nieczystości małżeńskiej wręcz gwałcą Ciało Naszego Pana. Przestaliśmy ze sobą sypiać w ogóle oraz w jednym pomieszczeniu. Tak sprawy się układają, że praktycznie nie ma nas w tym samym czasie w domu-on wolne, ja w pracy lub na uczelni, ja w domu on w pracy lub u sąsiada, ja i on w domu-on pije w pokoju, ja w kuchni lub pokoiku dzieci.O wszystkich odkryciach podczas odmawiania nowenny mówiłam mężowi w dogodnych momentach. Powiedziałam też, że być może będzie on potrzebował pomocy egzorcysty ponieważ wiem,że jego mama zajmowała się okultyzmem-paliła len nad swoimi dziećmi i wnukami. Wściekł się, wyśmiewał mnie, żałował że kupił mi telefon abym mogła wraz z internetowym Radiem Różaniec odmawiać tą nowennę potem obejrzał jakiś film na you tube i uspokoił się bo doszedł do wniosku, że coś takiego jak egzorcyzmy to ściema. Prawie wszystkie swoje obserwacje tu opisałam. Nowenna dobiegła końca na początku lutego ale ja już nie wyobrażam sobie dalej życia bez tej codziennej łaski jaką daje przez nią Pan Bóg więc odmawiam ją dalej choć nie wiem w jakiej intencji. Myślałam, że może w intencji pracy bo muszę być niezależna w razie by moje małżeństwo rozpadło się całkowicie. Cała ta sytuacja choć bardzo się poprawiła to i tak rozdziera mi serce na strzępy każdego dnia. Skupiam się na tym by nie popadać w rozpacz czy beznadzieję, która nie pochodzi od Boga ale od Złego. Niech Pan Bóg to poprowadzi jak trzeba. Ja nie mam wpływu na to tak naprawdę. Nie zbawię swojego męża ani nikogo bo to nie ja jestem Zbawicielem. To tylko Jezus Zbawia i tylko On zna drogę do serca każdej osoby. Nikt inny tylko Jezus, który Zwyciężył śmierć, Zwyciężył grzech i Zwyciężył szatana.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

14 myśli na temat „Monika: Rodzina

  1. Wspaniale, że NP przyniosła pani tyle ulgi i pokoju oraz takie zmiany w rodzinie. Może warto pomyśleć o Poradni małżeńskiej i ratować pani związek póki nie jest późno? Matka Boża na pewno pomoże e pokieruje.

  2. Monika czytając Twoje świadectwo wspominałaś że nie jesteś Zbawicielem… właśnie Ty możesz wiele zmienić.Masz rodzinę o którą my prosimy Boga-jesteśmy 12 lat po ślubie i wiele razem przeżyliśmy ale nie tracimy nadziei. Spróbuj zamiast wsłuchiwać się w ciszę w swoim domu zrobic coś wspólnie z dziećmi i mezem. W tedy Wasz dom się zmieni, dzieci się zmienią. Postaraj się z mężem znaleźć wspólne hobby, pogadaj z nim- przeciez to nienormalne, że się mijacie- nie macie dla siebie czasu.Dzieci to widzą i kiedyś w życiu przez to może być im bardzo ciężko.Stwórzcie dom do którego Wszyscy chętnie będziecie wracać. Mąż kiedyś mi powiedział, że nie chce mu się do domu wracać bo wiecznie sie czepiam itp. postanowiłam się zmienić. Już nie myślę obsesyjnie o dziecku ale wierzę, że w krótce się pojawi…a z mężem bardzo dobrze się dogadujemy. On wie, że jest mi ciężko tak jak jemu ale postanowiliśmy żyć każdym dniem i cieszyc się tym co mamy… Masz o co walczyć .Pomodlę się za Was bo rodzina to Największy Skarb na świecie.

  3. Monika przysłowie mówi ,,Jaka matka taka chatka ,,..Postaraj się być spokojna ,zrównoważona nie krzycz nie podnoś głosu , bądz miła i przyjemna .Uśmiechaj sie do dzieci i w szczególności witaj męża uśmiechem i pocałunkiem .A nocą śpijcie w jednym łóżku .Kochaj męża żeby on widział w Tobie zmianę.To Ty powinnaś być jego koleżanką i przyjaciółką żeby nie musiał isc pić .Módl się i nie przestawaj .Pomału Twoje małżeństwo zmieni się na lepsze .Pomodlę się dziś za Ciebie .

  4. Moniko różaniec to najlepsza terapia małżeńska. Oddawaj Wasze małżeństwo Matce Bożej ale nie rezygnuj Pan Bóg brzydzi się rozwodami a diabeł cieszy się. ..ucucieczka to nie rozwiązania wiem bo sama to przerabiam ale Jezus żyje a Matka Boża prowadzi. SZCZĘŚC WAM BOŻE

  5. Przepraszam za pytanie czy Pani nie jest w malzenstwie sakramentalnym? Bomjesli nie, to faktycznie wspolZycie wtdy byloby grzechem, ale
    Jesli tak- to nie rozumiem o jakiej nieczystosci Pani pisze.

  6. Modlitwa różańcowa zmienia najpierw nasze dusze, nie zaniedbuj modlitwy.Proponuję modlitwę za swoje małżeństwo najlepiej razem z mężem
    MODLITWA MIŁOŚCI
    Panie, pozwól mi doświadczyć Ciebie w miłości mojego współmałżonka,
    usłyszeć Ciebie w jego słowie, poczuć Twoją delikatność w jego delikatnym
    geście, dotyku, pieszczocie. Pragnę odczuć Twoją bliskość, obecność, by Ciebie
    nasz Panie wielbić w moim współmałżonku.
    Panie, niech również mój współmałżonek doświadczy Twojej Miłości, uzdolnij mnie, aby przez moją miłość mógł on odczuć, że Ty go Panie kochasz!
    Niech nasze małżeńskie życie stanie się wypełnianiem Twojej świętej woli.
    Prosimy Cię: pomóż nam uobecniać w naszej miłości Twoją bezgraniczną miłość,
    naucz jak przyczyniać się dla dobra ukochanej osoby, jak stać się w pełni dla niej
    darem i obdarowanie z jej strony przyjąć.
    Zabierz serca kamienne i daj nam serca z ciała, serca, które słuchają i współod-
    czuwają, które akceptują swoje słabości i wady, które przebaczają i okazują
    miłosierdzie. Amen

    Jak będziesz miała okazję do odnowienia przyrzeczeń małżeńskich, to skorzy
    stajcie z tego. Życzę wszystkiego najlepszego, Błogosławieństwa Bożego dla całej
    rodzinki.

  7. „Rozwód, to bilet do piekła”.
    Większość wątpliwości czystości pożycia małżeńskiego powinna rozwiać lektura szansaspotkania.pl . Prawie wszystko na ten temat można znaleźć wyszukując w intrenecie frazę „o.Knotz” .

    • Marku, jednak na samym początku należy też zastanowić się, czy ślub to nie już ten bilet do piekła. Często tak bywa.

    • Alu, jak najbardziej! Decyzja to na cale życie, więc powinna być przemyślana. Choć większość z tego forum pewnie powie, że lepiej będzie, gdy będzie przemodlona.

    • Rozwód jest siłą rzeczy przepustką do piekła. Co nie oznacza, że należy tkwić w toksycznym związku na siłę. To dwie różne sprawy. Jeśli już się nie da ze sobą wytrzymać, to lepiej się rozejść. Dla dobra samych małżonków, a często też dzieci. Istnieje przecież jednak takie coś jak separacja. Można też się rozejść i koniec, nie musi to być pieczętowane formalnie.
      „Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela”.

  8. Nie ma co:D patrze, ze na tym forum kazdy kto mowi prawde zgodna z Pismem Swietym jest jechany od gory do dolu, a zeby jeszcze kogos pouczyc…o to juz w ogole psy sa wieszane. Jakkolwiek zycze Wam wszystkim duzo, duzo lask Bozych. Niech dobry Pan Wam blogoslawi! Pamietajcie WSZYSCY JESTESCIE KOCHANYMI, WSPANIALYMI I CUDOWNYMI DZIECMI BOZYMI! UFAJCIE I MODLCIE SIE! JA TYMCZASEM ZNIKAM STAD;) Zajrze za jakis czas zobaczyc jakie cuda dziala u Was Pan:)

A Ty co o tym myślisz? Napisz!