Misza: Byłam o krok od wypadku samochodowego

Jadąc do domu późnym po południem, odmawiałam Nowennę wiem, że może źle to zabrzmi, ale prowadząc samochód naprawdę skupiam się na modlitwie i bardzo uspokajam. Na przeciwległym pasie kobieta chciała skręcić w lewo, lecz czekała aż ja przejadę aby mogła wykonać manewr skrętu, zbliżyła się do osi jezdni wszystko było jak najbardziej prawidłowo. Nagle z zakrętu wypadł rozpędzony samochód prowadził go bardzo młody chłopak dodatkowo miał na głowie kaptur. Myśląc, że zdąży jeszcze przede mną chciał ominąć mnie i kobietę którą miał przed sobą praktycznie na czołowo ze mną. Zamiast poboczem. Bardzo mocno zarzuciło mu pojazdem, w kołach był niesamowity pisk, a ja wciąż wypowiadałam słowa modlitwy. Nie wiem jak zdążył przede mną i ominął mnie w ostatnim ułamku sekundy. Wiem, że to dzięki Matce Bożej stał się ten cud. Odmawiam Nowennę w intencji znalezienia pracy, kończę całą 9 marca. Pracy jeszcze nie mam, lecz bardzo wiele łask spłynęło na mnie odkąd odmawiam modlitwę. Módlcie się, i wierzcie w Maryję.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

4 myśli na temat „Misza: Byłam o krok od wypadku samochodowego

  1. Wiele nas łączy ja też modle się o znalezienie pracy, ale co najważniejsze także mogłam ucierpieć w wypadku, ale Opatrzność Boża czuwa nade mną tak jak nad Tobą 🙂

  2. Dostałam sie na praktyki zawodowe,3 dni po skonczeniu nowenny w intencji pracy. Mam nadzieje ze pozniej bedzie to dla mnie „furtka” do pracy w swoim zawodzie. A dzis… praca aby zdobyc doswiadczenie, którego poki co brak. Ale ciesze sie tez z tego, bo wiem, ze to pomoc Matki Bożej. Uprosilam te łaski u Maryi dawniej wszystko co bylo zwiazane z praca jesli chodzi o mnie, stalo w miejscu i nie wychodzilo nic.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!