Anna: Kryzys zażegnany

Miałam w sobie różne lęki, a przede wszystkim poczucie, że moje życie jest już przegrane
Przeczytaj całość

Bogumiła: Nowenną Pompejańską modlę się już któryś raz

Wczoraj skończyłam właśnie Nowennę i już mi jej brakuje, będzie więc następna i bardzo mi się podoba otrzymywanie jej na maila i odliczanie dni, polecam wszystkim, bardzo pomocne jest również radio Różaniec
Przeczytaj całość

Sylwia: Bóg ma inny plan

Jutro minie tydzień, odkąd skończyłam swoją pierwszą nowennę pompejańską. O samej nowennie czytałam już jakieś 2 lata temu i mimo że jestem osobą wierzącą, to odmawianie całego różańca przez 54 dni wydawało mi się ponad moje siły.
Przeczytaj całość

Teresa: Dziękuję Maryjo za ten „deszcz” łask

Dziękuję Ci Królowo Różańca Świętego z Pompejów za deszcz łask , który za Twoim pośrednictwem spłynął na moją rodzinę : córka, która cierpiała na chorobę Hashimoto ma teraz dobre wyniki i jest w upragnionym stanie błogosławionym, synowa po wielu latach znowu zaszła w upragnioną ciążę, mąż został uleczony z nerwicy.Modliłam się również, żeby mąż rzucił palenie.
Przeczytaj całość

Agnieszka: Dziękuję Ci Ukochana Matko Boska

Najukochańsza Matko Boska Dziękuję Ci za to, że mogę się do Ciebie modlić tą przepiękną modlitwą. Omówiłam w sumie pięć nowenn. Każda z nich napełniła moje serce pokojem i ufnością. Otrzymałam wiele przewspaniałych łask, o które nawet nie prosiłam. Dwie nowenny odmówiłam w intencji pracy. Podczas odmawiania pierwszej nowenny w tej intencji bardzo szybko byłam zapraszana na wiele rozmów w sprawie pracy (mieszkam w małym miesicie i ludzie miesiącami szukają pracy) otrzymałam równocześnie dwie oferty zatrudnienia i to już w 10 dniu odmawiania tej kojącej serce i dusze modlitwy do Matki Boskiej. Zawierzyłam sprawę mojej pracy prowadzeniu i opiece Maryi.
Przeczytaj całość

Marta: Narzeczeństwo w zagrożeniu

Chcę opowiedzieć Wam, jak dobrotliwie obeszła się ze mną Matka Boża Pompejańska. Niech na wieki będzie błogosławiona!
Spotykałam się ze swoim chłopakiem już cztery lata, kiedy postanowiliśmy ustalić datę ślubu. Niespodziewanie jednak pokusy tego świata okazały się silniejsze od naszej miłości… Najpierw zaczęliśmy opuszczać niedzielną Eucharystię, potem oddalaliśmy się od siebie, pojawili się koledzy, koleżanki, w naszym związku wybuchały sprzeczki i spory.
Mimo to wierzyłam, że po ślubie wszystko się zmieni! W pogoni za pieniędzmi wyjechałam za granicę trzy miesiące przed planowanym małżeństwem. Już po trzech tygodniach narzeczony podczas rozmowy telefonicznej oznajmił, że chce odwołać ślub… Argumenty podawał różne, głównie obciążające mnie i mój charakter… Świat mi się zawalił… Zaczęłam zastanawiać się, dlaczego i wtedy przypomniały mi się te wszystkie niedziele spędzone w galeriach handlowych, na plaży czy u znajomych, zamiast na Mszy świętej…
Jeszcze tego samego dnia, na godzinę 17:00, udało mi się zamówić bilet powrotny do kraju, co było cudem! W drodze spotkałam kobietę, która modliła się ze mną, co dawało mi wiele spokoju. Wróciłam i próbowałam „sklejać” nasz związek.

Data ślubu zbliżała się nieubłagalnie… Moja starsza siostra przeczytała w internecie o nowennie pompejańskiej, ale ja modliłam się po swojemu. Pewnego dnia stwierdziłam, że ta nowenna, to moja ostatnia szansa. Policzyłam, ile dni zostało do ślubu… Było ich dokładnie 54, co odczytałam jako znak i uwierzyłam, że wszystko będzie dobrze… Modliłam się… Raz było gorzej, raz lepiej…

W trakcie nowenny spotykało mnie nadal dużo  przykrości ze strony narzeczonego, ale walczyłam o naszą miłość… Prosiłam Pana Boga o przemianę narzeczonego i o jego miłość. W sierpniu wzięliśmy ślub, piękny ślub i jesteśmy już małżeństwem! Matka Boża jest wspaniała, a mocna wiara i modlitwa wiele mogą zdziałać… Wiem też, że nie poprzestanę i nadal będę modlić się nowenną pompejańską do Matki Bożej o szczęśliwe małżeństwo i zdrowe dzieci, a także w innych intencjach.

Chwalmy Maryję, bo jest naszą wspaniałą Matką i nigdy nie zostawia nas w potrzebie!
Marta

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

5 komentarzy do "Marta: Narzeczeństwo w zagrożeniu"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
daria.np
Gość
daria.np

niech wam Bog blogoslawi:) Doszlas do tego do czego masa osob nie moze dojsc nawet przy pomocy innych:) najwazniejszy jest Bog i nasze nieszczescia nie sa kara za grzechy, ale ich konsekwencja, dobrze ze zyjecie z Bogiem. Chwala Panu!

E.
Gość

Super świadectwo. Oby przeczytały je osoby, które żyją podobnie, zanim zaczął się kryzys. Kiedyś słyszałam, że gdyby małżeństwa razem odmawiały Różaniec, nie byłoby rozwodów. Chwała Panu 🙂

Milena
Gość
Milena

Gratuluję! Niech już wszystko się Wam układa. Kochajcie się i bądźcie szczęśliwi 🙂 Dbajcie o miłość i pielęgnujcie ją, bo sama nie zakwitnie, trzeba ją podlewać codziennie. Z Panem Bogiem.

beata
Gość

Udane małżeństwa to takie, które żyją w zgodzie z Bogiem i które stawiają Go na pierwszym miejscu.

Angelika
Gość
Angelika

Dziękuję za to świadectwo. Mam teraz bardzo podobnie . Oby wam się układało i niech Bóg nad Wami czuwa. Mam prośbę o modlitwę także za moje narzeczeństwo , które jest zagrożone .

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!