Klaudia: Dziękuję Matko Boża za naukę pokory i wytrwania w cierpieniu

Swoją pierwszą Nowennę zaczęłam odmawiać 23 listopada. Pierwsze efekty mojej modlitwy do Matki Bożej widocznie już po 3 dniach jednak z upływem kolejnych dni łaski, które otrzymałam zaczęły być dla mnie nieosiągalne, zupełnie tak jakby była to pomyłka.

Nie dość, że każda z nich obróciła się w pył to oprócz tego zaczęłam tracić wszystko na czym najbardziej mi zależało. Z każdym dniem było gorzej i jeszcze gorzej… Za cokolwiek się nie zabrałam kończyło się fiaskiem… Do teraz zastanawiam się czy była to frustracja złego? Czy to on ze swojego gniewu próbował odsunąć mnie od Matki Bożej czy to zbieg okoliczności? Nie wiem.

Kwintesencją mojego bólu był dokładnie 27 dzień mojej Nowenny…rano zostawił mnie Narzeczony, a wieczorem straciłam ukochanego Psa (po tygodniowej walce z jego nowotworem). Właśnie te 2 ostatnie przedstawione przeze mnie sytuacje totalnie wgniotły mnie w ziemie, głośno płacząc powiedziałam: ,,Widocznie tak ma być Matko Boża, przetrwam dla Ciebie, tylko nie zostawiaj mnie samej”.

Aktualnie jestem na 47 dniu Nowenny i szczerze? Widzę poprawę. Wszystko powoli zaczyna się układać, zupełnie jakby ,,odczarował” się los, jakby zmierzało do spełnienia intencji mojej modlitwy. Ufam Matce Bożej, wierzę, że jeszcze się ułoży. Trwajcie w swojej modlitwie, nie poddawajcie się.

Nadzwyczajna, beletryzowana biografia wyjątkowego człowieka.

Także w wersji

do słuchania

- audiobook.

Z dna piekła na ołtarze Kościoła

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
3 Autorzy
nic nie wiemKlaudiaRafał Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Rafał
Gość
Rafał

Właśnie Siostro dobrze powiedziane , nie traćcie wiary , trwajcie , tak trzymaj Bóg i Jego Świeci są przy Tobie

Klaudia
Gość
Klaudia

Dziękuję Ci Rafale, obiecałam sobie, że cokolwiek się nie stanie nie przestanę się modlić. To próba dla mnie i dla mojej wiary. Pozdrawiam.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

biedne piesunio 🙁 jest teraz za tęczowym mostem i bawi się z moim zmarłym piesiuniem, który odszedł 2,5 roku temu 🙁

Klaudia
Gość
Klaudia

Cierpiał strasznie, ale walczyłam o Niego do końca…Tak miało się stać…

Pielgrzymuj z nami!

- poznaj niezwykłą historię

Sanktuarium 

w Pompejach!