Dorota: Uwolnienie od lęków

Dziekuję Ci Matko Moja Przenajświętsza. Kocham Cię
Przeczytaj całość

Mags: O prawdę, o „być albo nie być”

Jestem w trakcie odmawiania trzeciej Nowenny.Nigdy sobie nie wyobrażałam,że odmówię choćby jedną :) pierwsza Nowenna była w intencji przemiany mojego myślenia i podejścia do życia. Drugi,w intencji mojego związku,modliłam się o prawdę między nami,o być albo nie być.W czasie odmawiania części dziękczynnej rozstałam się z moim chłopakiem,Maryja mnie poprowadziła,pokazała,że nasz w związek nie opierał się na miłości i wzajemnym szacunku.
Przeczytaj całość

Rea: Nawet lekarze przyznali że to cud!

Chcę złożyć swoje świadectwo odnośnie nowenny pompejańskiej. Rzecz miała miejsce w 2013 roku, ale tak jakoś mi schodziło napisać. Ale w końcu się zmobilizowałam. Właśnie w 2013 mąż mojej siostry miał poważną operację. Zdecydowałam się wtedy, że zmówię za jego zdrowie nowennę. Operacja się odbyła, wszystko niby było ok, miał...
Przeczytaj całość

Edyta: Nowa żona, nowa mama, nowa ja

Szczęść Boże. Jestem w trakcie odmawiania czwartej NP, ale chciałam złożyć dopiero świadectwo z mojej pierwszej nowenny, która odmieniła moje życie. Modliłam się wtedy w intencji mojej 12-letniej córki, która sprawiała mi kłopoty, mąż odmawiał szukania pomocy u psychologa, wiec chwyciłam za różaniec.
Przeczytaj całość

Maria: Cudowna opieka Matki Najświętszej

Myśl, że nigdy nie jestem sama, bo jest przy mnie Matka Boża dodaje mi siły.
Przeczytaj całość

Klaudia: Dziękuję Matko Boża za naukę pokory i wytrwania w cierpieniu

Swoją pierwszą Nowennę zaczęłam odmawiać 23 listopada. Pierwsze efekty mojej modlitwy do Matki Bożej widocznie już po 3 dniach jednak z upływem kolejnych dni łaski, które otrzymałam zaczęły być dla mnie nieosiągalne, zupełnie tak jakby była to pomyłka.

Nie dość, że każda z nich obróciła się w pył to oprócz tego zaczęłam tracić wszystko na czym najbardziej mi zależało. Z każdym dniem było gorzej i jeszcze gorzej… Za cokolwiek się nie zabrałam kończyło się fiaskiem… Do teraz zastanawiam się czy była to frustracja złego? Czy to on ze swojego gniewu próbował odsunąć mnie od Matki Bożej czy to zbieg okoliczności? Nie wiem.

Kwintesencją mojego bólu był dokładnie 27 dzień mojej Nowenny…rano zostawił mnie Narzeczony, a wieczorem straciłam ukochanego Psa (po tygodniowej walce z jego nowotworem). Właśnie te 2 ostatnie przedstawione przeze mnie sytuacje totalnie wgniotły mnie w ziemie, głośno płacząc powiedziałam: ,,Widocznie tak ma być Matko Boża, przetrwam dla Ciebie, tylko nie zostawiaj mnie samej”.

Aktualnie jestem na 47 dniu Nowenny i szczerze? Widzę poprawę. Wszystko powoli zaczyna się układać, zupełnie jakby ,,odczarował” się los, jakby zmierzało do spełnienia intencji mojej modlitwy. Ufam Matce Bożej, wierzę, że jeszcze się ułoży. Trwajcie w swojej modlitwie, nie poddawajcie się.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

4 komentarzy do "Klaudia: Dziękuję Matko Boża za naukę pokory i wytrwania w cierpieniu"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Rafał
Gość
Rafał

Właśnie Siostro dobrze powiedziane , nie traćcie wiary , trwajcie , tak trzymaj Bóg i Jego Świeci są przy Tobie

Klaudia
Gość
Klaudia

Dziękuję Ci Rafale, obiecałam sobie, że cokolwiek się nie stanie nie przestanę się modlić. To próba dla mnie i dla mojej wiary. Pozdrawiam.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

biedne piesunio 🙁 jest teraz za tęczowym mostem i bawi się z moim zmarłym piesiuniem, który odszedł 2,5 roku temu 🙁

Klaudia
Gość
Klaudia

Cierpiał strasznie, ale walczyłam o Niego do końca…Tak miało się stać…

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!