Gosia: Wielka pomoc dusz czyśćcowych

Skończyłam już nowennę pompejańską i chciałam podzielić się łaskami, które otrzymałam. Była to nowenna za dusze w czyśćcu cierpiące. Wierzyłam, że w końcówce nowenny zrealizują się dwa moje marzenia. Robiłam co mogłam, aby się tak stało i dodatkowo miałam nadzieję, że modlitwa za dusze czyśćcowe wspomoże te wysiłki (modlitwa nie była podjęta z taką myślą, ale wydawało mi się, że czas nie jest przypadkowy). Jednak stało się zupełnie inaczej. Nic z moich planów nie wyszło, swoje przepłakałam – to były ostatnie dni nowenny. Zamiast tego po skończeniu nowenny dostałam ogrom sił do przejścia przez te sytuacje, pocieszenie w innych osobach, zrozumienie pewnych spraw i nadzieję na przyszłość.
Po stokroć warto się modlić za dusze czyśćcowe!

Nowenna pompejańska jest też na Facebooku
Polub nas! 🙂

7 myśli na temat „Gosia: Wielka pomoc dusz czyśćcowych

  1. Dziękuję za to świadectwo. Tak, modlitwa za dusze czyśćcowe jest bardzo ważna – one się za nami wstawiają kiedy już wymodlimy im niebo:) Kiedy skończę nowennę we własnej intencji rozpoczną za te potrzebujące dusze. Tymczasem każdego dnia odmawiam za nie koronkę do Miłosierdzia Bożego.

  2. A ja mam pytanie. Czy NP odmówiona przeze mnie za kolegę, który zostawił żonę i dzieci, miał kilka kochanek, żyje w konkubinacie i nadal szuka przygód, jest osobą niewierzącą, no to czy taka moja modlitwa o zbawienie jego duszy w godzinie jego śmierci ocali jego duszę przed piekłem. Kocham go i tylko poprzez modlitwę mogę zrobić dla niego coś dobrego.

    • Modl sie, bo warto. Moze sprobuj tez „tajemnice szczescia” i oczywiscie koronke do Bozego Milosierdzia. Pozdrawiam 🙂

    • Kocham, jest tylko kolegą, bo na nic więcej nie mogę pozwolić, dla dobra nas obojga. Bardzo cierpię z tego powodu, unikam kontaktu z nim, aby nie wchodzić w to jeszcze bardziej.Mam wątpliwości co on do mnie czuje, ale znając jego przeszłość, to pewnie chciałby żebym była jego kolejną przygodą. W sumie to wszystko nie ma sensu. Ale może mogę ofiarować mu przynajmniej modlitwę, z nadzieją że ona mu pomoże.

      • @Lato jeśli mogę się wtrącić do waszej rozmowy dziewczyny, uwazam i chyba nie powiem nic odkrywczego, ze zawsze warto się modlić za grzeszników, za innych ludzi po prostu ofiarowując drugiej osobie modlitwę okazujemy tej osobie miłosierdzie, tym bardziej ze twierdzisz ze jest niewierzący, bo kto ma się modlic za niewierzących jak nie ci którzy ta wiare w danym momencie posiadaja(wiara jest laska)
        chociaż z drugiej strony nie mamy prawa jej oceniac u innych,jednak prowadzenie sie styl życia tego człowieka w pewnym sensie mówi sam za siebie
        uważam ze przede wszystkim powinnas modlic sie za siebie,
        nie wiemy jaki Pan Bóg ma plan wobec CIebie, jego,
        jesli jednak był żonaty jesli to slub koscielny pewnie sama wiesz ze to kłoci się z nasza wiara ,a przez te jego słabości, brnięcie w takie uczucie nie ma sensu i szkoda Twojego życia poza tym słusznie zauważyła Kinga odnośnie 6 przykazania
        myślę, że po prostu powinnas najpierw modlic się o uwolnienie od tego uczucia
        i zastanowić się czy nawet nie stawiasz tego człowieka ponad Boga co jest wbrew I przykazaniu
        ufaj Bogu i Maryi

  3. Lato , unikaj wszelkich złych myśli , słów i czynów wobec kolegi i unikaj złych zamiarów ( mam myśli 6 przykazanie, ale nie tylko…) módl się wytrwale i za siebie i za kolegę o nawrócenie… lepiej ratować dusze niż oddać je piekłu. Najlepiej byś się z nim nie spotkała w celu uniknięcia grzechów.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!