Anna: Przyjaciel czuje się świetnie

Mój przyjaciel zachorował na raka. Stadium już zaawansowane. Modliliśmy się oboje nowenną pompejańską. Po roku czasu przyjaciel czuje się świetnie, wyniki szczegółowych badań ma jak u zdrowego człowieka. Bogu niech będą dzięki i Najświętszej Maryi Pannie z Pompejów !
Przeczytaj całość

Maria: Uzdrowienie wnuczki z choroby epilepsji

Jest to moje pierwsze świadectwo. Nowenna Pompejańska odmieniła całkowicie moje życie. Odmawiam Ją od października 2011 roku. Zawsze modlę się w tej samej intencji. Modlę się do Najukochańszej Mateńki o cud uzdrowienia wnuczki z choroby epilepsji. Kiedy wnuczka zachorowała wpadłam w ogromną rozpacz. Nie potrafiłam sobie z tym poradzić. Moja najbliższa przyjaciółka poleciła mi Nowennę Pompejańską. Zaufałam Bogu i Maryi. Rozpoczęłam odmawianie różańców.
Przeczytaj całość

anka: Zmiany

Dlugo przybieralam sie do napisania mojego swiadectwa poniewaz nie odrazu przyszly laski i nie do konca moje prosby zostaly wysluchane .Jestem w trakcie 4 nowenny .Pierwsze 3 noweny odmawialam kazda w innej intencji .Jedna odmawialam w intencji zdrowia bliskiej mi osoby i stan zdrowia sie poprawil.Druga nowenna byla w intencji...
Przeczytaj całość

Magdalena: Dziękuję Maryjo za łaski, dziękuję za… wszystko!

Nowenne Pompejanska odmawiam od roku, natknelam sie na nia przypadkiem, ale pomyslalam, ze nie dam rady, jednak sprobowalam. Laski Nowenny Pomejanskiej sa ogromne: spokoj wewnetrzny, wyciszenie, ukojenie, przebaczenie, uwolnienie, uzdrowienie, wyzwolenie od nalogow i zlych przyzwyczajen, zdrowie dla mnie oraz mojej rodziny.
Przeczytaj całość

Kasia: różaniec uzależnia…

Nowennę pompejańską odmówiłam 2 razy w tym roku. Nie zawsze udawało mi się znaleźć cichy kąt do odmówienia nowenny, zdarzało się, że odmawiałam ją będąc wśród ludzi, bo nie miałam innego wyjścia.Przeczytaj Kasia: różaniec uzależnia…
Przeczytaj całość

Waldemar: nie jestem sam

Po raz 3 zabieram sie za pisanie swiadectwa za kazdym razem kiedy koncze pisac cos sie wyrabia z komputerem .Ponad 3 miesiace temu odeszla ode mnie zona po 24 latach malzenstwa.Zawsze bylem wierzacy i modlilem sie duzo szczegolnie rozancem.Niestety kiedy wyemigrowalismy do UK wszystko sie niestety zmienilo.Zapomnialem o modlitwie doszly nowe grzechy.Musial czlowiek dostac upomnienie zeby wrocic do tego co najwazniejsze.Po odejsciu malzonki strasznie sie balem ze zostane sam ze wszystkim.Zaczalem sie goraco modlic rozancem i koronka.O Nowennie uslyszalem w kosciele.Zaczalem sie modlic w intencji mojej rodziny.Jestem dopiero po czesci blagalnej przede mna jeszcze duzo modlitwy ale juz teraz dostalem tyle lask ze nie wiem jak za to wszystko dziekowac.Najwazniejsza jest laska zaufania Bogu i Maryji.Nie wiem co bedzie dalej ze mna ale goraco Im ufam ze wszystko co na mnie zesla bedzie dla mnie najlepsze.JUz nie boje sie samotnosci bo raptem otocztli mnie dookola ludzie ktorzy mnie wspomagaja i ja zaczalem pomagac innym.No i malzonka po 3 miesiacach milczenia dala znak zycia.Modlcie sie do Maryji modlcie sie o wszystko ze szczerym sercem a otrzymacie.Latwo nie jest stare grzechy jeszcze czasami wracaja ale goraca modlitwa daje mi sile do pokonania swoich slabosci.Mam nadzieje ze moje malzenstwo da sie uratowac.Cale zycie zlozylem w rece Maryji Ona mnie nie zawiedzie i modle sie goraco zebym ja juz wiecej Jej nie zawiodl.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Waldemar: nie jestem sam"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
beata
Gość
Moje małżeństwo też znajduje się na skraju rozpadu, ale już dziś wiem (bo wcześniej nie docierało to do mnie), że jedynym wyjściem w tej sytuacji jest modlitwa i życie zgodne z Bożymi przykazaniami. Trzeba po prostu zaufać Bogu i zdać się na Jego wolę. Ja dzięki modlitwie mam dużo wewnętrznego spokoju – jak nigdy dotąd – świadomość tego, że Bóg pokieruje moi życiem w najlepszy dla mnie sposób pozwala mi myśleć pozytywnie o przyszłości. Jeszcze trzy miesiące temu miałam gotowe pozwy rozwodowe w tym wniosek o stwierdzenie nieważności małżeństwa i całkowite przekonanie o słuszności swoich decyzji. A dziś codziennie jestem… Czytaj więcej »
Laurencja
Gość
Laurencja

Niech matka Boza Was wspiera!

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!