JOANNA: Maryjo dziękuję Ci

MARYJO DZIĘKUJĘ CI.... ŻE TA NOWENNA TRAFIŁA DO MNIE PRZEZ „PRZYPADEK” ZA WSZYSTKIE OTRZYMANE ŁASKI I OPIEKĘ. ZA MOJĄ RODZINĘPrzeczytaj JOANNA: Maryjo dziękuję Ci
Przeczytaj całość

Anna: prośba o całkowite nawrócenie Męża

Oczywiście otrzymałam wiele łask od Matki Bożej takich jak: spokój ale nie tylko duchowy, ten zewnętrzny również, opanowanie w różnych sytuacjach życiowych, wiarę … ogromną wiarę i poddanie się woli Bożej, miłość do bliźnich, szacunek do ludzi, natychmiastowe wybaczanie krzywd wyrządzanych mi przez różne osoby i zapominanie o nich w trybie natychmiastowym, scalenie rodziny, relacje z mężem się poprawiły dużo rozmawiamy o problemach a nie jak kiedyś obrażaliśmy się jedno na drugie i nastawały ciche dni.
Przeczytaj całość

Anna: Tuż przed ślubem dowiedziałam się, że będę miała poważne problemy z zajściem w ciążę

Chciałabym opowiedzieć o łasce, którą otrzymałam za wstawiennictwem Najświętszej Panienki. Zdarzyło się to wiele lat temu i nie słyszałam wówczas o Nowennie, ale wiedziałam i czułam żeby to właśnie Mateńkę prosić o łaskę. Tuż przed swoim ślubem dowiedziałam się, że będę miła poważne problemy z zajściem w ciążę. Miało mnie...
Przeczytaj całość

Anonim: Matka Boża znalazła mi miłość

Zacznę od tego, że przez całe swoje życie byłam sama. Wiodłam bardzo udane, szczęśliwe życie, niczego mi nie brakowało - kochającej rodziny, pracy, znajomych, zdrowia, urody. Brakowało mi natomiast miłości. Próbowałam różnych modlitw, ale w końcu będą w "desperacji" postanowiłam spróbować nowenny pompejańskiej.
Przeczytaj całość

Kasia: Uzdrowienie z choroby

Bóg wysłuchał i dzięki temu skończyły się jej problemy z układem pokarmowym, obyło się bez operacji. Przy okazji uleczone zostały moje problemy z jelitami. Kilka nowenn zostało otwartych, Bóg podejmie decyzję, czy je zrealizuje czy nie.
Przeczytaj całość

Gosia: Znak od Maryi

Szczęść Boże. Pragnę podzielić się swoim świadectwem z 3 Nowenn Pompejańskich. Pierwszą nowennę odmówiłam w intencji nawrócenia pewnej osoby, która swoim złym zachowaniem bardzo raniła innych. Ta osoba była zatwardziałą w swoich grzechach i inni uważali, że zmiana jej zachowania jest wręcz niemożliwa. Sama też myślałam, że bez silnej interwencji ta osoba się nie zmieni, zwłaszcza, że już od ponad pół roku ofiarowałam w tej intencji cotygodniowy post. Jednak nie przyniósł on nawet małej zmiany zachowania. Wcześniej z trudem przychodziło mi mówienie jednej dziesiątki różańca, a teraz byłam pod wrażeniem, że jestem w stanie powiedzieć ich 15, ponadto codziennie rozważałam tajemnice trochę pod innym kontem i to mnie też zaskakiwało, ponieważ nie jestem osobą kreatywną. Wiem, że to był dar od Maryi. Nie miałam pokus aby przerwać nowennę, choć nie widziałam ani zmian w sobie ani w osobie, o którą się modliłam. Około 2-3 tygodni do zakończenia nowenny dopadło mnie zniechęcenie – miałam myśli, że ta modlitwa nie ma sensu (teraz wiem, kto podsuwał mi te myśli). Jednak wkrótce zdarzyło się coś, co dodało mi motywacji do dalszej modlitwy. Otóż zgubiłam kartę bankową. Przeszukałam portfel i wszystkie miejsca, gdzie mogłam ją włożyć, ale bez rezultatu. Dlatego pomodliłam się do św. Antoniego i zaraz jak skończyłam modlitwę, pojawiła się myśl, żeby przeszukać jeszcze jedno miejsce- karta rzeczywiście tam była! Byłam uradowana, ale jednocześnie było mi wstyd, że tak słabo wierzę. Zaraz po tym wydarzeniu wybrałam się na zakupy i płacąc zauważyłam, że w portfelu mam medalik Matki Boskiej Szkaplerznej, który zgubiłam kilka miesięcy wcześniej. Dzień wcześniej przeszukałam każdy zakamarek swojego portfela w poszukiwaniu karty i nie widziałam nigdzie medalika. Byłam pewna, że mi gdzieś wypadł. To zdarzenie odebrałam jako znak, że Maryja słyszy moje prośby i ma mnie w opiece. Dodało mi to skrzydeł i ukończyłam modlitwę. Ta osoba faktycznie trochę się poprawiła. Ma jeszcze daleką drogę do pełnej poprawy, ale cieszę się z tej małej zmiany, która stała się tylko dzięki interwencji Maryi. Jestem o tym przekonana. W dodatku zauważyłam, że jestem spokojniejsza i mam więcej miłości do bliźnich. Druga nowenna była w intencji mojej mamy, u której podejrzewano czerniaka. W trakcie odmawiania, mama miała badanie, które wykluczyło tę chorobę. I jak tu nie wierzyć we wstawiennictwo Naszej Kochanej Matki! Trzecia nowenna była w intencji zdrowia mojego i męża, bo ostatnio jakoś podupadliśmy na zdrowiu. Tym razem też jestem przekonana, że Maryja wysłuchała mnie i nasze zdrowie wróci do normy. Dziękuję wszystkim za napisane świadectwa- dodawały mi otuchy i siły do modlitwy. Nie poddawajcie się w modlitwie. Matka nigdy nie jest głucha na nasze prośby. Życzę wszystkim wielu łask Bożych!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Gosia: Znak od Maryi"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Karina
Gość
Karina

Gosiu, bardzo piekne swiadectwo, dodaje otuchy i jeszcze wiekszej wiary ze nasza matuchna jest zawsze z nami
Krolowo Rozanca swietego modl sie za nami !!!!!!
Jezu ufam Tobie i bardzo Cie kocham

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Chwała i dziękczynienie naszej Mamie Niebieskiej! Widać, ze Cię prowadzi do Syna!

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!