Klaudia: Naprawienie relacji z chłopakiem

Bardzo długo zbierałam się aby opisać to co mnie spotkało podczas odmawiania nowenny pompejańskiej (zaczęłam na początku Kwietnia). Wszystkich łask jakich zaznałam szczególnie w części dziękczynnej nie sposób opisać. Oprócz wszechogarniającej radości i spokoju w sercu to m.in. zdawanie kolokwiów w pierwszym terminie ( studiuję trudny techniczny kierunek i zawsze...
Read More

Kamila: Nowenna pompejańska

Chciałam napisać , że nowenna pompejańska to coś cudownego , pomaga mi ona w codziennym życiu , moje sprawy zaczęły się układać , jestem spokojniejsza dzięki Matce Bożej Różańcowej z Pompejów , wiem i wierzę mocno , że wysłucha mnie ona w mojej największej prośbie , którą do niej zanoszę...
Read More

Małgorzata: ciężka choroba taty

Nowennę zaczęłam zmawiać zaraz po ciężkiej operacji usunięcia nerki z nowotworem u mojego taty. Okazało się ,że druga nerka jest słaba, chora i tato będzie już zawsze dializowany. Tak było jeszcze półtora miesiąca temu. Teraz wyniki są dość dobre , tato musi stosować dietę ale wiem , że będzie coraz...
Read More

Joanna: 3 różańce dziennie- niewykonalne!!!

Tak kiedyś myślałam o nowennie pompejańskiej.
Read More

Świadectwo Agnieszki: łaski płynace z nowenny

Jestem w trakcie 2 NP postanowiłam również przedstawić swoje świadectwo. Odkąd modlę się nowenną Matka Boża cały czas mnie zaskakuje zauważyłam, że jest to taki proces nie daje od razu tego o co się modlę tylko tak po trochę i takie rzeczy się dzieją, że nawet o nich nigdy bym...
Read More

Gosia: Znak od Maryi

Szczęść Boże. Pragnę podzielić się swoim świadectwem z 3 Nowenn Pompejańskich. Pierwszą nowennę odmówiłam w intencji nawrócenia pewnej osoby, która swoim złym zachowaniem bardzo raniła innych. Ta osoba była zatwardziałą w swoich grzechach i inni uważali, że zmiana jej zachowania jest wręcz niemożliwa. Sama też myślałam, że bez silnej interwencji ta osoba się nie zmieni, zwłaszcza, że już od ponad pół roku ofiarowałam w tej intencji cotygodniowy post. Jednak nie przyniósł on nawet małej zmiany zachowania. Wcześniej z trudem przychodziło mi mówienie jednej dziesiątki różańca, a teraz byłam pod wrażeniem, że jestem w stanie powiedzieć ich 15, ponadto codziennie rozważałam tajemnice trochę pod innym kontem i to mnie też zaskakiwało, ponieważ nie jestem osobą kreatywną. Wiem, że to był dar od Maryi. Nie miałam pokus aby przerwać nowennę, choć nie widziałam ani zmian w sobie ani w osobie, o którą się modliłam. Około 2-3 tygodni do zakończenia nowenny dopadło mnie zniechęcenie – miałam myśli, że ta modlitwa nie ma sensu (teraz wiem, kto podsuwał mi te myśli). Jednak wkrótce zdarzyło się coś, co dodało mi motywacji do dalszej modlitwy. Otóż zgubiłam kartę bankową. Przeszukałam portfel i wszystkie miejsca, gdzie mogłam ją włożyć, ale bez rezultatu. Dlatego pomodliłam się do św. Antoniego i zaraz jak skończyłam modlitwę, pojawiła się myśl, żeby przeszukać jeszcze jedno miejsce- karta rzeczywiście tam była! Byłam uradowana, ale jednocześnie było mi wstyd, że tak słabo wierzę. Zaraz po tym wydarzeniu wybrałam się na zakupy i płacąc zauważyłam, że w portfelu mam medalik Matki Boskiej Szkaplerznej, który zgubiłam kilka miesięcy wcześniej. Dzień wcześniej przeszukałam każdy zakamarek swojego portfela w poszukiwaniu karty i nie widziałam nigdzie medalika. Byłam pewna, że mi gdzieś wypadł. To zdarzenie odebrałam jako znak, że Maryja słyszy moje prośby i ma mnie w opiece. Dodało mi to skrzydeł i ukończyłam modlitwę. Ta osoba faktycznie trochę się poprawiła. Ma jeszcze daleką drogę do pełnej poprawy, ale cieszę się z tej małej zmiany, która stała się tylko dzięki interwencji Maryi. Jestem o tym przekonana. W dodatku zauważyłam, że jestem spokojniejsza i mam więcej miłości do bliźnich. Druga nowenna była w intencji mojej mamy, u której podejrzewano czerniaka. W trakcie odmawiania, mama miała badanie, które wykluczyło tę chorobę. I jak tu nie wierzyć we wstawiennictwo Naszej Kochanej Matki! Trzecia nowenna była w intencji zdrowia mojego i męża, bo ostatnio jakoś podupadliśmy na zdrowiu. Tym razem też jestem przekonana, że Maryja wysłuchała mnie i nasze zdrowie wróci do normy. Dziękuję wszystkim za napisane świadectwa- dodawały mi otuchy i siły do modlitwy. Nie poddawajcie się w modlitwie. Matka nigdy nie jest głucha na nasze prośby. Życzę wszystkim wielu łask Bożych!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
AgnieszkaKarina Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Karina
Gość
Karina

Gosiu, bardzo piekne swiadectwo, dodaje otuchy i jeszcze wiekszej wiary ze nasza matuchna jest zawsze z nami
Krolowo Rozanca swietego modl sie za nami !!!!!!
Jezu ufam Tobie i bardzo Cie kocham

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Chwała i dziękczynienie naszej Mamie Niebieskiej! Widać, ze Cię prowadzi do Syna!

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!