Wanda: alkoholizm męża

Mąż nadużywał alkoholu,codzienne picie piwa,a gdy była jakaś większa wódka , to zasysał się na dwa tygodnie ,aż do zatrucia. Próbowałam wszystkiego, czasem nie poznawałam samej siebie,robiłam wszystko ,aby go skłonić do leczenia.Wszystkie metody były bezskuteczne,jedynie gdy ograniczyłam okazje, to ciągi były rzadsze,ale były i piwo każdego dnia ,a nawet kilka.Jedynie po zatruciu, po ciągu parę dni odpuszczał.Ponieważ ja ponad wszystko kocham Pana Boga Trójjedynego i Matkę Bożą, i zawsze w życiu stawiam ICH na pierwszym miejscu, i bezgranicznie ufam, i wierzę w skuteczność modlitwy , i odmawiam różne modlitwy ,i przez całe moje życie doznaję wielu Łask,łącznie z niejednokrotnym ocaleniem życia,więc napewno nie przypadkowo,zobaczyłam pewnego dnia w internecie wiadomość o Nowennie Pompejańskiej.Ja już sam ten fakt uznaję za Łaskę.Od razu z wielką radością zaczęłam ją odmawiać.Oczywiście potrzeb jest bardzo wiele, ale pierwszą ofiarowałam za męża.Był po ciągu , po Świętach Bożego Narodzenia,chory,wiadomo.17-go lutego zaczęłam Nowennę , a On za kilka dosłownie dni, mówi mi ,że postanawia nie pić alkoholu przez cały wielki post,zaniemówiłam, bo udało mu się tylko raz w życiu nie pić w wielki post , ale to jeszcze gdy był bardzo młody i teraz był ten drugi raz .No właśnie akurat teraz, dla mnie to już pierwsze Owoce Łask.Ja zakończyłam Nowennę Pompejańską 11-go kwietnia,On wytrwał do Świąt Wielkanocnych, ale niespodzianka, jak wypił alkohol po powrocie z Rezorekcji, potem w Święta wiadomo w pierwszy dzień trochę , w drugi trochę i tak walczył jak lew,widziałam ,że miotał się ze swoim sumieniem i chęcią nieodpartą wypicia i niestety nie wytrzymał i popłynął,dwa tygodnie z głowy,starałam się zachować spokój, ciężko było i zły kusił do różnych zachowań, ja też walczyłam ze sobą ,ale gdzieś w głębi duszy wierzyłam ,że to musimy przetrzymać ,że to próba .Wytrzeźwiał, trochę był chory,ale do dzisiejszego dnia nie pije nic,nawet piwa ,bez którego wogóle nie mógł się obyć.Jest łagodniejszy, spokojniejszy, nie wybucha z byle powodu ,jak to bywało wcześniej,widzę w mężu innego lepszego człowieka ,a i ja staram się być lepsza , pracuję bardzo nad sobą.Wierzę szczerze ,że teraz b ędzie tylko z każdym dniem lepiej.Ja widzę i czuję liczne Łaski ,które spływaja na nas każdego dnia,widzę je wokoło.Od 1-go maja odmawiam Nowennę Pompejańską w następnej intencji i obiecuję również napisać świadectwo.Ja widzę każdego dnia jak zmienia się moje życie, zachęcam Was wszystkich módlcie się nieustannie,naprawdę warto ,nie traćcie czasu.Czas spędzony na modlitwie to czas najlepiej wykorzystany.Módlcie się za Was samych i za Swoich bliskich,módlcie się za księży i za zmarłych ,módlcie się za grzeszników.Modlitwy nigdy za wiele,bo przeciez widzicie ,że świat stanął na głowie.Kocham Krzyż Chrystusowy, kocham Rózaniec, Rózaniec to potęga, odmawiajcie Różaniec Pozdrawiam.Szczęść Boże.

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

10 myśli na temat „Wanda: alkoholizm męża

  1. Wierzę. Ja kiedyś wymodliłam różańcem poprawę i lepsze życie dla pewnego chłopaka. Przestał pić, spotkał miłość. Być może była to odpowiednia intencja.

  2. „potem w Święta wiadomo w pierwszy dzień trochę” – te „wiadomo” to trochę smutne jest… Gratuluję Pani wiary, wytrwałości i ufności i życzę sił na dalszą drogę!

  3. Przepiekne swiadectwo. Podziwiam pani odwage, wiare i wytrwalosc. Bede sie modlic za pani meza. To swiadectwo pozwolilo mi uwierzyc i napelnilo nadzieja, ze ja tez wyprosze sobie laske o uwolnienie siebie z alkoholizmu. Pozdrawiam. Szczesc Boze.

  4. Iwonko wyprosisz, wyprosisz ! Ja wyprosiłam i nie tykam od już dłuższego czasu ( 3lata) alkoholu. A powiem Ci szczerze ze było ze mną wręcz tragicznie. Piłam nie tylko alkohol ale i różne inne specyfiki i …Pan mnie uwolnił i dlatego wręcz Go uwielbiam. Chwała Panu !!:D

  5. Magdalenko, dziekuje ze sie odezwalas do mnie ze swoim komentarzem. To przepiekne swiadectwo. Bede sie za ciebie modlic, abys wytrwala. Ja przez alkohol stracilam milosc mojego zycia. Jestem jednak pelna ufnosci, ze wyprosze dla siebie laske trzezwosci i byc moze Bog pomoze mi odzyskac mojego Adama. Chetnie sie z toba skontaktuje mailowo jesli chcialbys sie zaprzyjaznic. Iwona

  6. Kochana Iwonko teraz nie mam czasu , bo spieszę się do Kościółka na msze i majowe ale się odezwę.A i dziękuję za modlitwę, nie chcę być pyszna ale wierzę, mocno w to wierzę,że wytrwam w trzeźwości . Z Jezusem wytrwam. Jezus jest Panem!!!:))))

A Ty co o tym myślisz? Napisz!