Krzysiek: przystąpiłem do Spowiedzi Generalnej

Otrzymałem jeszcze jeden ważny dar od Matki Przenajświętszej, nabożeństwo do Ducha Świętego, zrozumiałem (na tyle ile było mi dane) kim dla Kościoła i dla mnie jest Duch Święty. Wcześniej źle i niepoważnie traktowałem tę Trzecią Osobę Trójcy Świętej, a osoby, które miały nabożeństwo do Ducha Świętego uważałem za sekciarzy. Dziś każdy dzień rozpoczynam modlitwą do Ducha Świętego i proszę go o przebaczenie za moje postępowanie.
Read More

Magdalena: Opieka nad pupilem

Może niektórym wyda się to głupie, ale modliłam się za swojego chorego psa. Jest ze mną połowę mojego życia ma 11 lat i nagle dowiedziałam się, że ma raka III stopnia złośliwości. To był dla mnie jak wyrok i jedyną szansą była modlitwa. Zaczęłam się modlić ,w międzyczasie pies przeszedł operację i po wycięciu guzów oddaliśmy je do badania histopatologicznego i okazało się ze kolejne guzy były torbielami niezlosliwymi.
Read More

Ola: Maryja czuwa, przytula i osłania

Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać niespełna miesiąc po moim nawróceniu - pod koniec stycznia. Trafiłam na nią prosząc Boga o pomoc i Duch Święty nadszedł z pomocą nasuwając mi myśl poszukania cudów różańcowych. Nowennę odmawiałam w intencji spraw sercowych. Wraz z nowenną nadszedł spokój, wyciszenie, lepsze wyniki w życiu codziennym oraz pogłębienie wiary. Odszedł strach i obawy.
Read More

Małgorzata: Cudowne łaski namacalne i nienamacalne

Ciągle odkladam napisanie tego swiadectwa. Ciagle wydaje mi sie, ze to jeszcze nie ten moment, ze powinnam zaczekac na lepszy i na bardziej poukladane mysli. W koncu postanowilam nie zwlekac.
Read More

Anonim: Uratowanie małżeństwa

Mój siostrzeniec, który był naprawdę w porządku zdradził żonę, To był jedyny raz, uważam że był opętany przez szatana. Gdy się o tym dowiedziałam zaraz zaczęłam szukać modlitwy w sytuacjach beznadziejnych. I w internecie usłyszałam po raz pierwszy o nowennie pompejańskiej.
Read More

Alicja S: Mateczko dziękuję!!! Tato jest już z Tobą…

Chciałabym podziękować również i na tej stronie kochanej Mateczce za wysłuchanie prośby.
14 lutego 2014 dowiedziałam się, że mój Tato ma nowotwór i że są już przerzuty. To był dla mnie szok, Tato miał 60 lat i bardzo chciał żyć. Następnego dnia po tej strasznej wiadomości zaczęliśmy z mężem modlić się Nowenną Pompejańską o uzdrowienie Taty. Głęboko w to wierzyłam; modlitwa ta dawała mi pokój i wyciszenie oraz ufność, że będzie dobrze.

29 marca (sobota) zaczęliśmy modlitwę dość późno o 23:00…(…) o 23:50  dostałam telefon od brata – Tato odszedł do Pana  (stało się to ok. 23:30). Odchodził otoczony naszą modlitwą. Zmarł w szpitalu, był po 2 chemii, dostał niespodziewanie krwotoku…Ale ufam, że jest u Pana, że widzi Maryję… Mateczka wyprosiła u Pana to, co było dla Taty najlepsze – zanim odszedł pielęgniarka zawołała Ks. Biskupa, który był także pacjentem Centrum Onkologii. Tenże Ks. Biskup udzielił mojemu Tacie na godzinę odejścia odpuszczenia wszystkich grzechów. Wiem, że to był najlepszy prezent jaki mógł dostać na tą Drogę…
Proszę każdego, kto przeczyta to świadectwo aby głęboko zaufał Bogu przez Maryję- i proszę jeszcze o jedno „Zdrowaś…” za mojego Tatę. Alicja

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Alicja S: Mateczko dziękuję!!! Tato jest już z Tobą…"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Beata
Gość

Alicjo, piekne swiadectwo swiadczace o calkowitym oddaniu i zawierzeniu sie woli Bozej! Mnie spotkalo to samo w mojej rodzinie, z moim tesciem. Dostal ta sama diagnose co Twoj tato, postanowilam za niego modlic sie nowenna. W trakcie czesci dziekczynnej zmarl, ale zmarl w swieto Bozej Rodzicielki i w momencie , kiedy ja bylam w na Mszy Sw. Wiec pomimo smutku i tesknoty za nim, mam 100 % pewnosci, ze Maryja sie nim zaopiekowala. Chwala Panu!

Aleksandra
Gość
Aleksandra

Alicjo …bardzo wzruszające,smutne ale jak bardzo dające nadzieję świadectwo..
To świadectwo to wydarzenie,które miało miejsce w Waszym życiu..
Odejście Twojego Taty,otoczone modlitwą w zupełnej nieświadomości Waszej… do tego ostatnie namaszczenie,przy odejściu na pewno towarzyszyła Twojemu Ojcu Matka Najświętsza wraz ze świętymi i aniołami.
Ja sama ostatnio napisałam świadectwo związane z moim ukochanym Tatą,
także wiem co to miłość do ojca,do rodziców.
Alicjo ja po przeczytaniu Twojego świadectwa wczoraj wieczorem,
po mszy wieczornej odmówiłam między innymi za Twojego Tatę
litanię do najdroższej krwi Chrystusa.Jesteśmy wszyscy jedną rodziną
i musimy się wspierać jak nie mentalnie to już na pewno modlitewnie.
Szczęść Boże Twojej Rodzinie !

Ewa
Gość

Piękny przykład miłości do taty. Trzeba bardzo kogoś kochać by poświęcić swój czas i podjąć wysiłek Nowenny Pompejańskiej.

Obrazki z nowenną pompejańską?