Beata: działa!!!

Na nowennę pompejańską natknęłam się w momencie kiedy nie widziałam już dla siebie szansy. Długo zbierałam się , aby zacząć ją odmawiać. Odmawiam ją dopiero 3 dzień i już Matka Boska okazała swoje miłosierdzie! O dzięki Ci KRÓLOWO!!!

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

7 komentarzy do "Beata: działa!!!"

Powiadom o
avatar
Urszula
Gość
Urszula

Ufaj, BEATO, modlitwa ma wielką moc.Przekonuję się na co dzień, że jest darem, siłą, mieczem w walce ze złem, również z tym, które jest w nas.

JOANNA
Gość
JOANNA
Rozerwał mi się medalion i nie miała czasu ładnie go naprawić więc już drugi dzień jestem bez niego. Pamiętam, gdy go założyłam po raz pierwszy wydawał mi się ciężki i że zbyt afiszuję się swą wiarą, nawet go zdjęłam i miałam nie nosić na szyi. Ale w książce „Cuda i łaski” która wepchnęła mi się w ręce i otworzyła na dowolnej stronie (169) przeczytałam o wyrzucie Matki Boskiej uczynionym Fortunatinie – ” A po chwili zapytała mnie czule – Dlaczego zdjęłaś mój medalik ? ” Wtedy te słowa zabrzmiały w moich uszach, jak by to mnie Matka tym razem pytała… Czytaj więcej »
Ala
Gość
Ja lubię jak ktoś pisze o drobiazgach. Najbardziej brakuje mi wyjaśnień o jakie otrzymane łaski ludziom chodzi. Napiszą tylko „otrzymałem wiele łask” i nic. jakie co? chyba, że to są rzeczy intymne za bardzo. Szczerze mówiąc też w trakcie odmawiania nowenn (szczególnie pierwszej) miałam sporo znaków w swojej sprawie, niektóre rzeczy mogłabym uznać za znaki lub za Łaski, ale te cudowne zjawiska które dawały mi siłę, znaki które prowadziły do rozwiązania (dosłownie) mojej intencji po jakimś czasie jakby odwróciły się i wszystko (jak w strasznym filmie) zamieniło się w popiół. Tak jakby to co było nie miało sensu, jakby było… Czytaj więcej »
Klaudia
Gość
Klaudia
Odmawiałam tę nowennę 2 razy w sprawach właściwie beznadziejnych. Obie rozwiązały się pomyślnie, w najlepszy możliwy sposób. Obecnie modlę się po raz 3. Teraz jest najtrudniej 🙁 Modliłam się od 1 października i ok. tydzień temu poddałam się 🙁 Kolejnego dnia znów rozpoczełam nowennę. Dobija mnie jednak fakt, że tym razem nie działa tak jak poprzednio 🙁 tzn.: sama właściwie nie wiem czy właśnie wtedy kiedy przerwałam, ta bariera, która uniemożliwiła mi jej odmówienie to nie był jakiś znak, że modlę się o rzecz niewłaściwą. Powiem tak: mimo, iż mam chłopaka, bardzo doskwiera mi brak innych znajomych. Chciałabym jak każda… Czytaj więcej »
Elżbieta
Gość
Elżbieta
Klaudio, doskonale Cię rozumiem, bo sama jestem osobą niezwykle samotną, tylko, że ja w przeciwieństwie do Ciebie nie mam nawet chłopaka 🙂 Jestem bardzo nieśmiała, nie lubię narzucać ludziom swojego zdania, towarzystwa. Zawsze wychodzę z założenie, że to ta druga osoba powinna wykonać pierwszy krok… I kończy się to tak, że większość wieczorów spędzam w samotności, płacząc w poduszkę. Depresja – gwarantowana. Mam kilka prawdziwych przyjaciółek ale każda z nich ma chłopaka czy też męża i dzieci i przeważnie nie mają dla mnie po prostu czasu. Jestem studentką, więc coś takiego jak imprezy studenckie nie jest mi obce 😉 nigdy… Czytaj więcej »
Ela
Gość
Klaudio, proś o własne miejsce, własną drogę.Twoja modlitwa odnosi skutek. Czyż nie przekonałaś się , że to za czym wydaje Ci się, że tęsknisz nie jest dla Ciebie? Chyba nie o to chodzi? To już dużo. Ta świadomość otworzy Cię na nowe wartości. Czeka Cię coś lepszego niż to towarzystwo, z którym nie jest Ci przecież dobrze.Wierz mi, nie jest tak, że to my wiemy najlepiej co da nam szczęście. Często za czymś gonimy, myśląc, ze jak już to zdobędziemy to będzie super. Niestety zazwyczaj na końcu tej drogi okazuje się, ze to nie to. Bądź cierpliwa i zaufaj, Bóg… Czytaj więcej »
grażyna
Gość

odmawiam nowennę pompejańska z prośbą o uzdrowienie mojego małżeństwa, zostały mi jeszcze tylko dwa dni (dzisiaj i jutro), ale nie widzę żadnych rezultatów (w głębi serca wierzę – bo tylko to mi zostało), już nie mam siły, jestem w bardzo złym stanie psychicznym. Wczoraj podjęłam rozmowę z mężem, pierwszą od wielu miesięcy, ale to na nic. Jestem w rozpaczy, jednak codzienne spotkania z Panem Bogiem, Maryją i św. Józefem ( w modlitwie) bardzo mi pomagają. Już miałam przerwać odmawianie nowenny, ale postanowiłam, że muszę doprowadzić wszystko do końca. KRÓLOWO RÓŻAŃCA ŚWIĘTEGO MÓDL SIĘ ZA NAMI !

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij