Martyna: wierzę, że to zasługa Pani Pompejańskiej

Witam,

Po przeczytaniu wielu świadectw zdecydowałam, że ja także powinnam się podzielić swoim doświadczaniem obecności Pani Pompejańskiej w moim życiu.

Odmawiam czwartą nowennę w tej samej intencji i nie mam pretensji, ze moja prośba nie zostaje wysłuchana. Wierzę, że Pan Bóg lepiej wie czego mi trzeba.

O nowennie dowiedziałam się, jak większość z Was, przypadkowo. W minionym roku pożar zniszczył część naszego domu, na szczęście nikomu nic się nie stało, ale straty materialne były ogromne ( na domiar złego ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania). I wtedy natknęłam się na nowennę – ostatnią deskę ratunku! CUDEM znajdujemy pieniądze na odbudowę naszego domu, sprawy trudne nagle stały się banalnie proste, a na naszej drodze pojawiają się mądrzy i pomocni ludzie. Przed nami jeszcze kręta i wyboista droga (dochodzenie naszych roszczeń na drodze sądowej) ale wierzę, że Maryja poda nam swą pomocną dłoń.

Niestety w trakcie odmawiania modlitwy różańcowej często błądzę gdzieś daleko myślami. Pomimo licznych obowiązków rodzinnych i zawodowych, pomimo zmęczenia, a czasem zniechęcenia trwam na modlitwie i jestem dumna z siebie, że jak dotąd szatan nie zabrał mi różańca!

Już wkrótce wprowadzamy się do naszego odbudowanego domu – wierzę, że to zasługa Pani Pompejańskiej.

Nie rezygnujcie z modlitwy, ona daje siłę i wielką nadzieję na lepsze jutro. Pozdrawiam gorąco. Beata

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

3 myśli na temat „Martyna: wierzę, że to zasługa Pani Pompejańskiej

  1. Wspaniałe świedectwo! Z Mateńką można wszystko! Ona pomoże w największych trudach i klęskach! Wierzę, że Bóg jest przy Was w tych trudnych chwilach i wszystko się ułoży!Niech Bóg ma Was w swojej opiece! 🙂

  2. Pani Beatko.Modlitwa jest mostem łączącym doczesnosc z wiecznościa, ziemie z niebem a człowieka z Bogiem.Niech Pani swoje sprawy odda w ręce naszej Pocieszycielce strapionych – Matuchnie Królowej Różanca Świetego z Pompei. Cierpliwości . Ona wszystkim sie zajmie i wprowadzi pokój do Pani serca. Tylko wiara i zaufanie ma swaja moc. Bedzie dobrze. Życze tego Pani od serca. Barbara

A Ty co o tym myślisz? Napisz!