Majka: trudności podczas odmawiania różańca

zwiędłe kwiaty

Chciałabym się podzielić pewnym odkryciem, którego niedawno dokonałam. Właśnie odmawiam moją 4 NP. Podczas tej nowenny, jak i poprzedniej pojawiają się u mnie okropne rozkojarzenia, czasami nawet zdarza mi się totalnie ‚odklepać’ trzy różańce. Staram się nad tym zapanować, ale czasem wydaje mi się to silniejsze ode mnie. Jakieś dwa dni temu, po modlitwie z rozkojarzeniami, wpadł mi w rękę pewien artykuł o trudnościach w modlitwie różańcowej. Ten artykuł jest o tyle niezwykły, ponieważ zawiera rady oraz spostrzeżenia powierzone Barbarze Kloss (mistyczka z Polski) przez NMP w każdą pierwszą sobotę miesiąca.

Pozwolę sobie zacytować niektóre fragmenty: „Mimo tak licznych waszych potrzeb – mówiła Matka Boża do Barbary Kloss – nie od razu chwytacie za Różaniec Święty. Czemu tak ? Czemu pokusy lenistwa, niechęci, nieufności, nudy, zmęczenia, braku czasu was pokonują i tak łatwo mają przystęp do was ? O, małej wiary ! O, głupi i leniwego serca !” – ubolewała…
„Przez tak wielu z was różaniec jest pogardzany albo zaniedbywany, albo przeinaczany… albo wręcz wyszydzany i zwalczany… Tak często poszarpany i deptany a nawet przez odmawiających niedbale mówiony i na ostatni plan odsuwany.

Słowem – przez wierzących i nie wierzących za nic albo za coś bardzo małego uważany… Dlatego brońcie go przed złym odmawianiem, które jak rdza, przegryza nawet stal – nieznacznie, a powoli. Brońcie go przed molem lekceważenia, które często przechodzi na was od innych… Rozglądajcie się wokoło, a ujrzycie i przekonacie się, że zamiast świeżych, wonnych wieńców różanych, dostaję zwiędłe, żałosne, bezwartościowe wiązanki badylków, nie zasługujących nawet na to miano”

Tyle pokus staje przeciw niemu: brak czasu, roztargnienie, nuda i zniechęcenie, brak ufności i wiary w jego skutek, krytyka, opieszałość w medytacji, lenistwo w odmawianiu, wzgląd światowy, lęk przed wyśmiewaniem czy prześladowaniem. Z tymi pokusami występują szatani do walki, jak to oni: stopniowo, chytrze, podstępnie, pojedynczo, ostrożnie lub gromadnie, natarczywie i wytrwale… Nieraz uderzają wprost na różaniec, ale i okrężną drogą atakują go. Rozpoczynając atak, chcą zwalczyć wasz różaniec i was w odmawianiu różańca.”
„Jak macie się zachowywać ? – rozważała Maryja. Poznać pokusę w zarodku i wzgardzić nią – to pierwsze. Zaufać łasce Mego Syna i Mojej; pomocy Aniołów, Tajemnic – trwać i wytrwać w odmawianiu wzmagając wierność, ufność, miłość i cierpliwość. Bo tylko w różańcu jest całość naszej wiary dla każdego dostępnej, tym bardziej więc powinno się codziennie go odmawiać, mieć go przy sobie i czcić… i żyć różańcem tak, aby to ludzie widzieli. Niektórzy bowiem nawet noszenia samych paciorków wobec świata się wstydzą…Są również tacy – tłumaczyła – co nie chcą Mojej służby Panu i wam; służby, której znakiem są więzy różańcowe. Piekło ryczy i nakazuje swoim: potargać je ! Ja znów rzucam je jak liny ratunkowe i czekam, kto je uchwyci… Przeto pilnujcie różańca ! Tylko jednego trzeba się lękać i przed tym bronić, i wzywać wszystkich niebian na pomoc – lękajcie się tego, by wam wróg nie wydarł różańca. Brońcie więc różańca – różańcem, by złodzieje nie ukradli wam czasu, który należy do różańca”.

Muszę przyznać, że te słowa zrobiły na mnie duże wrażenie i na pewno przyczyniły się do lepszego przeze mnie odmawiania różańca. Mam nadzieje, że przesłanie to będzie dla was tak korzystne jak dla mnie. Pozdrawiam i życzę wielu łask.

20 myśli na temat „Majka: trudności podczas odmawiania różańca

  1. To prawda, że modlitwa różańcowa hartuje nas i doskonali ducha, powoduje, że chcemy odmawiać ją coraz lepiej. A złodziei czasu jest tak dużo, np. telewizja, kolorowe czasopisma, tysiące innych spraw, których i tak nie jesteśmy w stanie opanować a wystarczy się wyciszyć i wyizolować, żeby zacząć słyszeć własne myśli i wybierać mądrze, bo życie jest za krótkie, żeby tak je marnotrawić na głupoty. Modlitwa jest właśnie taką cisza i wsłuchiwaniem się w natchnienia Boże. Życzę powodzenia i z Bogiem.

  2. nie zniechęcaj się. ja odmawiam poraz pierwszy NP i w pierwszej części doświadczałam często zniechęcenia oraz natłoku myśli negatywnych o osobie w intencji której odmawiam tę NP a teraz w części dziekczynnej doświadczam stanu łaski wyciszenia, za co badzo dziękuję…

  3. K, widzisz, jak mnie napada własnie taki zły stan psychiczny to myślę sobie, że to szatani starają się mnie zniechęc. Przecież to normalne, że oni nie chcą by ludzie odmawiali różaniec, więc starają się go zniechęcić jak tylko mogą. Musisz tak na to popatrzeć i do boju. 🙂

  4. dziękuję za to świadectwo i za komentarze, odmawiam NP po raz pierwszy i często doświadczam rozproszeń, a po takiej „odklepanej” modlitwie przychodzi zniechęcenie. a tak bym chciała dawać Maryji wonne wieńce różane 🙂 to piękne słowa zachęty … a więc różaniec do ręki i do boju 🙂

  5. Ja mam tak że gdy niedbale odmawiam różaniec, to później zniechęcam się do dalszego odmawiania, lepiej przyłożyć sie do modlitwy

  6. Jeśli Bóg odpowiada na Twoją modlitwę
    – wzmacnia Twoją wiarę.
    Jeśli Bóg zwleka z odpowiedzią
    – hartuje Twoją cierpliwość.
    Jeśli Twoja modlitwa pozostaje niewysłuchana
    – tzn. że Bóg ma dla Ciebie
    coś o wiele lepszego niż to, o co go prosisz.

  7. Bardzo chcialabym modlic sie z NP. Potrzebuje Matczynej pomocy a moze nawet i cudu ale nie kesyem w stanie ogarnac tego. Przeczytalam „jak sie modlic” ale gdy probuje sobie wszystko ustawic to w glowie mam metlik tak jak by mi cos przeszkadzalo w zrozumieniu calej konstrukcji modlitwy .

  8. A ja modlę się o własne zdrowie psychiczne (nerwica, natrętne myśli) i różnie jest ale czuję się bardzo źle. Nie wiem wtedy czy to szatan przez to że odmawiam, czy może tak samo bym się czuła gdybym nie odmawiała, ciężko to rozeznać teraz gdy się odmawia.

  9. Witam Was serdecznie.Mam pytanie czy powinnam dalej odmawiań NP,skoro zostało mi 10 dni, , ale teraz właśnie jest najgorzej .Odczuwam taki wielki ból psychiczny i fizyczny ,że jest nie do opisania. Moze powinnam przestać bo intencja jest zła (chodzi o powrót kochanej osoby).Odmówiłam już kilka i żadna mi tak nie dokuczyła, .A na domiar złego osoba ta nie kontaktuje się ze mną , od momentu kiedy zaczęło się robić pod górkę.

  10. Nie możesz tego wiedzieć, czy intencja jest zła. Nie modlisz się z uczuciem pragnienia czegoś złego dla kochanej osoby, Ty uważasz, że pragniesz dla niej czegoś najlepszego, czym byłby powrót do Ciebie. Jest ciężko – być może to znak, że niedługo już właśnie sfinalizuje się pozytywnie Twoje pragnienie i że ono właśnie dlatego tak rozpętało piekło, bo prośba podoba się Panu Bogu i ma zamiar spełnić ją już wkrótce. W instrukcji jest powiedziane, że mamy się modlić o to samo przez 54 dni. Te 10 dni to już prawie meta, mimo przeciwności i dokuczaniu przez nieprzychylnych Bogu, należy tym bardziej przemierzyć je – choćby czołgając się, jak żołnierz, jak rycerz Maryi. Dodawaj jednak na koniec intencji koniecznie : Panie, niech Twoja , nie moja wola będzie spełniona!!!

  11. Grażyna, ta modlitwa wygląda na skomplikowaną, ale w rzeczywistości jest prosta. Na początku każdej części (radosnej, bolesnej czy chwalebnej) mówisz : Modlę sie w intencji…..ten różaniec odmawiam na Twoją cześć Królowo Różańca Świętego. Potem rozważasz tajemnice i odmawiasz modlitwę. Na samym końcu każdej tajemnicy mówisz modlitwę albo błagalną, albo dzienkczynną. Błagalną przez pierwsze 27 dni a dziekczynna przez kolejne 27 dni. 🙂 Ja pamiętam jak zaczynałam moją pierwszą nowennę to też byłam przerażona, że nie dam rady – wydawało mi się to niewyobrażalnie nudne. Ale tak nie jest 🙂 Na pewno pomoże ci jak pójdziesz do spowiedzi generalnej. Życzę powodzenia 🙂

  12. Witam wszystkich. dzisiaj przypada ostatni dzień częsci błagalnej. Modle się o dobrego męża i miłość wzajemną. Wielokrotnie zmagałam się z odklepywaniem paciorków, czasami robiłam dwie rzeczy na raz… nie wiem czy to liczy się u Mateńki… jest mi smutno.. źle.. uciekłam z Polski przed samotnościa, niedlugo wracam i znowu się z nią zmierzę.. nie chce wiele.. kochać i być kochaną.. czuje że nikt nie jest mną zainteresowany 🙁 Mam już dośc słuchania, ze będe dobra żoną.. matką.. czuje się bezsilna i tak bardzo chce mi się płakać.. proszę Was o modlitwę, jedną zdrowaśkę w mojej intencji. Mam nadzieję, że dotrwam do końca nowenny, chociaz trace wiare że otrzymam o co proszę..

  13. ja mam taki sam problem co ty też uciekłam z Polski kiedy było mi żle z powodu samotności tez wróciłam do Polski i modlę się zachęcam cię żebyś cierpliwie czekała i modliła się nie możesz podśpieszać Matki Bożej bo łaska Boża przychodzi do nas w najmniej oczekiwanym momencie zaskakuje nas nie rób nic na siłę tzn nie ” wyczekój”pomocy Bożej tylko wierz i ufaj gdy zaczniesz wyczekiwać zaczniesz się denerwować gdy jej nie będziesz widziała a to osłabi Twoją wiare w pomoc na łaskę nieraz trzeba czekać latami i nic na to nie poradzimy bo BÓG wybiera dla nas najlepszą porę w życiu sama się o tym przekonałam uwierz mi

  14. Nie myśl w ten sposób Izabel, wszystko jest możliwe! Co niemożliwe u ludzi, u Boga jest możliwe. Pamiętasz słowa z Pisma Św.?

  15. Dziękuję za świadectwo. NP to niesamowita walka, czego również doświadczam. Ale jest tak, że sam wątpię w prawidłowość odmawianych przeze mnie modlitw. Doświadczam udręk psychicznych, mylą mi się nieraz przesuwane paciorki, nieraz nie jestem w stanie określić, czy nie przesunąłem o jednego za dużo, ewentualnie nie jestem w stanie przypomnieć sobie, czy wypowiedziałem prawidłową tajemnicę, albo czy odmówiłem Ojcze Nasz, więc w modlitwie wracam do początku fragmentu, co do którego mam wątpliwości. Wiem, że brzmi to głupio, ale to naprawdę straszliwa walka (pragnę, aby wszystko było odmówione tak, jak zaleciła Najświętsza Maryja Panna). Ciekawe jest to, że modlę się na różańcu codziennie od prawie 7 lat i takich problemów nie miałem, natomiast wszystko zaczęło się przy NP (to trzecia NP, którą odmawiam, na owoce dwóch poprzednich cierpliwie i ufnie czekam). Zapewne determinacja przy modlitwie też jest inna, ale poziom utrapień jest nieporównywalny…

  16. O NP dowiedziałem się hmm przez „przypadek” wcześniej był tylko jeden różaniec dziennie bez zastanowienia Jak zacząłem odmawiać NP wszystko się zmieniło o 180 stopni cały światopogląd Dotknęła grzesznika łaska Matki Boskiej zaczęły się ataki duchowe złego ducha Teraz jestem na etapie czesci dziekczynnej i sa ataki duchowe i fizyczne. Zostalo niewiele do konca. Ale wszelki moj ból poświęcam dla Matki Boskiej.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!