Wiesława: powrót do domu

Szczęść Boże Jest kolejne świadectwo, które przekazuje. Tym razem modliłam sie nowenna o powrót córki do domu. Wyprowadziła sie i mieszkała z chłopakiem.
Przeczytaj całość

Monia: Prawdziwa miłość

Nowenna była moją prośbą o to by jeśli mój obecny chłopak był tym jedynym to by Matka Boża zesłała nam PRAWDZIWĄ MIŁOŚĆ. Taką w której panuje szacunek,zrozumienie a przede wszystkim wybaczenie. Pierwszy efekt? Kłótnie,nieporozumienia...
Przeczytaj całość

Klaudia: Przez życie z Matką Bożą

Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Zawsze Dziewica ! Bardzo długo zwlekałam z napisaniem tego świadectwa. Nie jeden raz czułam, że Maryja tego chce, zresztą to Jej obiecujemy w końcowej modlitwie nowenny. Z całego serca przepraszam Cię Matko Przenajświętsza i Was moi drodzy, gdyż prawie codziennie czytałam Wasze świadectwa,...
Przeczytaj całość

Kasia: Ufam, że Bóg zadba o mnie i o moje życie

Swoja przygode z NP zaczelam w lipcu tego roku. Swoje pierwsze swiadectwo juz tu zostawilam. Kolejna Nowenne skonczylam 24 listopada i pragne podzielic sie kolejnym swiadectwem. Moja pierwsza NP dotyczyla uleczenia mnie z nerwicy natretnych mysli i nerwicy lękowej. Matka juz wtedy podala rękę gdy poprosilam o pomoc. Podnioslam sie na nogi po duzym zalamaniu nerwowym i zawladniajacej moim zyciem depresji. Kolejna NP postanowilam odmowic w intencji "Badz wola Twoja...". Powierzylam swoje zycie i wszystkie niepokoje Matce. Moje niepokoje dotyczyly niepewnosci przed slubem. Nachodzily mnie mysli "czy aby napewno to ten" lub " moze trzeba jeszcze poszalec". Niestety te mysli mialy nadal zwiazek z moja nerwica. Stwierdzilam ze skoro ja nie potrafie sobie z tym poradzic to powierze sie cala Matce.
Przeczytaj całość

Sława: Trzy dni temu skończyłam następną Nowennę – tym razem za Dusze w Czyśćcu.

Szczęść Boże To moje drugie świadectwo, w pierwszym pisałam o otrzymaniu łaski czystości ( trwa to do dziś 9 miesięcy ), nadal nie używam brzydkich słów....a teraz chcę podzielić się następnymi łaskami i podziękować Najświętszej Królowej Różańca.
Przeczytaj całość

Ewelina: szkody były duże, ale ogień nie rozprzestrzenił się

To nie będzie typowe świadectwo. W trakcie odmawiania nowenny i po jej zakończeniu zdarzały się dla mnie nieprzyjemne rzeczy, i w pracy, i w domu. Poza tym raz byłam bardzo spokojna, raz bardzo rozdrażniona. Kompletnie nie wiem co mam o tym myśleć. Wcześniej aż tyle problemów mi się nie „gromadziło”.Zdarzyły się też dwie inne rzeczy:
udało mi sie sprzedać sofę (nigdy nie udało mi się niczego sprzedać) , a podczas remontu mieszkania zapalił się środek chemiczny – szkody były duże, ale ogień nie rozprzestrzenił się na większą skalę, mimo, że obok porozkładane były papiery.
Szczęście w nieszczęściu?

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Ewelina: szkody były duże, ale ogień nie rozprzestrzenił się"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
JOANNA
Gość
JOANNA

Również niesamowite, jak wyznanie Sylwi w świadectwie Dariusza: Bóg ma swoje priorytety

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!