Dawid: Maryja chce aby przez nowennę w ludziach dokonywała się przemiana

Umieszczam tu już swoje drugie świadectwo. Ostatnie dotyczyło spełnienia poprzednich dwóch nowenn, których spełnienie graniczyło z cudem. Aktualne świadectwo nie będzie dotyczyło kolejnego spełnienia 3 już mojej nowenny która kończy się 27 grudnia ale chce opisać swoją historię z nowenną i rzeczami które działy się w moim życiu kiedy miałem do czynienia z różańcem. Pisząc to mam kilka powodów dla których to robię ale największym jest to że mam ogromny dług wdzięczności wobec Maryi a przede wszystkim wobec Boga który za jej pośrednictwem udziela mi łask.

Kolejnym powodem jest to że pisząc to nabieram większej motywacji aby każdego dnia sięgać po różaniec a po trzecie powodem jest kwestia zachęcenia i pokrzepienia innych bo wiem jak każde szczere świadectwo może pomóż w chwilach zwątpienia podczas odmawiania NP. a co najważniejsze że obiecałem Maryi że „Wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali”.

Początek mojej pierwszej nowenny miał miejsce rok temu w październiku miesiącu Maryi. Dowiedziałem się o niej od mojej siostry i od razu w ten sam dzień rozpocząłem. Każdego dnia szukałem działania nowenny. I dziś pisząc ten tekst uświadomiłem sobie że odmawiając nowennę i każdego dnia szukając owoców jej działania zawsze je z najdziemy bo przez odmawianie drugiej mojej nowenny nie szukałem jej działania i wydawało mi się ze ona nie działa a spełnienie pierwszej to tylko czysty przypadek i zbieg okoliczności ale kiedy druga nowenna spełniła się wiedziałem że to już nie przypadek, nie spełniła się w 100 % ale rozwiązała mój problem w taki sposób że dało mi to ukojenie i spokój a to jest przede wszystkim najważniejsze.

Obiecałem sobie że opisze wszystkie dziwne przypadki które zdarzyły się pod czas omawiania nowenny , które są potwierdzeniem że Maryja nas słucha i zachęca do modlitwy. Największym zaskoczeniem przypadkiem był okres po skończeniu pierwszej nowenny planowałem rozpocząć drugą mając wielkie rozterki wewnętrzne problemy z którymi ciężko było mi się uporać. Nie mogąc sobie poradzić samodzielnie musiałem udać się do psychologa. Psycholog za bardzo nie pomagał. I tak każdego dnia sam musiałem zmagać się z swoim problemami które powodowały ogromny dyskomfort . Aż pewnego dnia wychodząc na boisko grając w piłkę znalazłem różaniec.

Pytanie skąd różaniec na boisku? Przecież na boisko nikt nie uczęszcza z różańcem. Moim zdaniem znak z nieba. Znak po którym miałem rozpocząć nowennę właśnie na tym różańcu który znalazłem ale ja to w życiu bywa szatan działa tak aby człowieka odciągnąć od tej potężnej modlitwy. Tak się stało nie rozpocząłem tej nowenny. Ale po tygodniu zdarzyło się coś co było potwierdzeniem ż e aby rozwiązać problemy ziemskie w których nawet lekarze albo bliskie nam osoby nie potrafią pomóc modlitwa jest ukojeniem i rozwiązaniem. Jadąc ponownie grać w piłkę tylko na mecz wyjazdowy otrzymaliśmy szatnie do przebrania i jak dziś pamiętam wchodziłem do niej ostatni i było tylko jedno miejsce wolne tak jakby było przygotowane specjalnie dla mnie. No i słuchając trenera przed meczem zacząłem się przebierać zdejmując ubrania odwróciłem się aby powiesić rzeczy na wieszaku i ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu nad wieszakiem był obrazek matki boskiej fatimskiej. Skąd w szatni obrazek matki boskiej? I akurat na miejscu na którym ja siedziałem, przecież ja usiadłem na ostatnim wolnym miejscu .Czy to Przypadek ?.

Nie potrafię opisać co się wtedy ze mną stało ale patrząc na ten obrazek zatkało mnie. Wracając do domu ciągle o tym rozmyślałem i byłem tak szczęśliwy że matka boska nie z ostawia nikogo, że w najtrudniejszych chwilach życia jest obok nas. Tylko ja byłem zbyt ślepy aby dostrzec jej działanie więc musiała dać mi dwa ogromne znaki na potwierdzenie. Te znaki miały mi uświadomić ze nie jestem sam że ma się w końcu obudzić przestać się użalać i zacząć modlitwę, za co jej dziękuję. Pisząc to świadectwo chcę się odrobinę odwdzięczyć ale i tak wiem że to nic w porównaniu do tego co ona zrobiła dla mnie. Po tych wydarzeniach zrozumiałem że czas zacząć kolejną nowennę i dobrze że to zrobiłem bo Matka Boska pomogła, dlatego kilka miesięcy temu mogłem wstawić tu świadectwa spełnienia również drugiej nowenny.

Proszę was jeżeli to czytać a nie odmawiacie nowenny zacznijcie, lub jeżeli odmawiacie i chcecie skończyć nie przestawajcie nie poddawajcie się. Wiem że jest wam ciężko bo ja podczas mojej obecnej nowenny kilkukrotnie zasypiałem odmawiając nowennę i musiałem odmawiać rano po przebudzeniu. Zawsze kiedy myślę aby skończyć wiem że szatan działa. Do zakończenia 3 nowenny zostało mi trzy dni tylko trzy a ciągle w głowie pojawia mi się myśl że jednak odpuszczę i wiem ze szatan działa do ostatniego dnia abym tej nowenny nie skończył. Wczoraj zgubiłem krzyżyk od różańca który cały czas był schowany w spodniach ponieważ różaniec odmawiałem w busie jadąc do pracy. Jak to możliwe sam nie wiem.

Być może dla kogoś te przypadki to zbieg okoliczności ale każdy odbiera to na swój sposób. Szatan jest bezradny wobec tej modlitwy wiec czyni wszystko aby nas zniechęcić. Wiec czy nie warto? Nie mamy nic do stracenia. Zachęciłem swoją mamę która mówiła że nie da rady odmawiać 3 różańców i wiecie co? Odmówiła dwie nowenny i oczywiście Maryja ją wysłuchała w obu przypadkach. Kuzynka też rozpoczęła NP po naszych świadectwach i tydzień temu znalazła pracę o którą prosiła. Uwierzcie i miejcie nadzieję bo co innego nam zostało? Każdego dnia zmagamy się z problemami jedni większymi drudzy mniejszymi ale spójrzcie na tę stronę na te świadectwa tych wszystkich ludzi czy Maryja kogoś zostawiła? Wiem że zapewne wielu z was jeszcze nie otrzymało odpowiedzi ale nie dlatego że Maryja was nie słucha ale dlatego aby dać wam jak najwięcej.

Żeby to wszystko otrzymać potrzeba cierpliwości i czasu. Pomyślcie jaka jest radość po otrzymaniu czegoś na co długo czekamy. Ogromna. Matka Boska chce aby przez tą nowennę w ludziach dokonywała się przemiana i aby ta radość była jak największa, dlatego czasami trzeba czekać tak długo. Nie wszystko można mieć od razu. Ale nagroda będzie wielka. Pamiętajcie że „Nigdy jeszcze nie słyszano, aby ktokolwiek z czcicieli Twoich, z Różańcem Twoim, pomocy Twojej wzywający, miał być przez Ciebie opuszczony”. NIGDY!!!!. Cieszę się że mając 21 lat wiem o nowennie bo zapewne jeszcze nie jedną odmówię. Wszystkim życzę tego samego. Mam nadzieje że wkrótce napiszę świadectwo spełnienia trzeciej nowenny. „Królowo różańca św. Módl się za nami”

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

13 myśli na temat „Dawid: Maryja chce aby przez nowennę w ludziach dokonywała się przemiana

  1. Piekne Swiadectwo!Bardzo podnioslo mnie na duchu, bo jestem troche zalamana po skonczeniu pierwszej Nowenny (przedwczoraj) gdy nic sie jeszcze nie spelnilo! Ale dzis juz zaczelam druga, jeszcze przed przeczytaniem tego swiadectwa. Ta druga mowie, juz w innej intencjii, bo uwazam, ze Matenka, nie wymaga chyba 2 Nowenn w tej samej.

  2. Co do owoców masz całkowitą rację, żałuję, że tak późno odkryłem nowennę, bo owoce jej są niesamowite. Odmawiam pierwszą nowennę w życiu, dzisiaj zacząłem część dziękczynną, do tej pory w życiu brakowało mi pokoju i wyciszenia, miałem lęki, które paraliżowały moje działanie. Teraz wszystkie lęki ucichły, fizycznie czuję się prawie jak po psychotropach, ale wzmocnionych jakimiś środkami dającymi radość 🙂 Fizycznie krócej śpię, a jestem wypoczęty. Do nowenny chcę przekonać swoich bliskich, baa! nawet jedną znajomą ateistkę i chyba za moją namową „wejdzie” w to (uważa ona, że wiarę można naukowo wytłumaczyć i chce się w tym utwierdzić)-o owocach napiszę, bo ufam i modlę się o to,by Maryja przygarnęła ją do siebie…
    Mam nadzieję, że nowenna zagości w moim życiu na zawsze, warto poświęcić 45min dziennie dla Maryji, bo otrzymuje się znacznie więcej.

  3. Witajcie, spodobala mi sie bardzo nauka egzorcysty ks.Mariana Rajchela odnosnie „niespelnionych” prosb…….czasami trzeba poczekac zeby nie zmarnowac danej laski, cos trzeba wczesniej w nas zmienic…….ja zaczelam juz 8 NP. Zycze wszystkim opieki Matki i Jezusa.

    • do Bozena
      a gdzie można tę naukę znaleźć i wysłuchać? z chęcią bym posłuchał gdyż sam też czekam na łaskę i czasami w chwilach słabości trudno i ciężko na sercu a człowiek tak czekając i czekając podupada na duchu, traci nadzieję i bije się z myślami czy aby napewno jego modlitwy i błagania są wysłuchane. pozdrawiam

  4. Jeżeli ktoś chce porozmawiać ma chwile zwątpienia chętnie porozmawiam piszcie na dawr92@interia.pl proszę jeżeli możecie piszcie wasze cuda dziwne sytuacje które zdarzają się podczas odmawiania nowenny 😉

  5. Piekne!! Dawidze jestes taki młody a takie piekne rzeczy Ci sie juz przytrafiły dzieki Tej piekne modlitwie. Zycie staje sie piekniejsze i perspektywa na dalsze zmagania z zyciem tez nie przeraqza bo z Maryja jestesmy zawszze ochraniani przez Jej wielki miłosierny płaszcz;)

    • Sport19 mam nadzieję że ty też doświadczasz tych wielkich rzeczy. Jeśli tak chętnie wysłucham pisz na prv na maila wyżej podanego 😉

  6. Witajcie wszyscy swiadectwa Dawida sa przepiekne i wiem ze otrzymal laski od KRS poniewaz odmawiam NP juz od ponad roku potrzebowalam rowniez pomocy dla mojego Syna bylo okropnie ale teraz widze ile lask otrzymalam ile radosci i pokoju w rodzinie jest ,tego po prostu nie da sie opisac jestem najszczesliwsza matka na swiecie i wiem ze bede NP odmawiac juz zawsze do konca moich dni na tym swiecie doputy mi sil i zdrowia starczy po prostu warto, KRS nigdy nie odmawia ona jest zawsze przy nas.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!