Aleksandra: Zdrowie, miłość i praca :)

Witam Pragnę podzielić się w Wami moim świadectwem. Odmawiam nowennę pompejańską dopiero drugi raz, ale już za pierwszym razem zostałam wysłuchana. Odmawiałam wtedy tylko 3 części Różańca Św. Pierwszą o nawrócenie mojego męża, o jego zerwanie z piciem i o wzajemną miłość i zrozumienie między nami. Już w połowie tej nowenny stał się jakby cud. Mój mąż który wczesniej przez wiele lat za żadne skarby nie chciał zerwac z piciem i nigdy nie chodził do koscioła  w końcu skończył z piciem, zapisał sie na terapie dla AA i zaczął chodzic na mszę św! Poza tym miłosierna Matka Boża sprawiła ze kochamy sie i jestesmy ze soba szczesliwi jak nigdy wczesniej. Druga czesc różanca odmawiałam o zdrowie, które nawiasem mówiac było bardzo kiepskie. Chorowałam na zaburzenia nerwicowo-depresyjne, cierpiałam na bardzo uciązliwą bezsennosc i codziennie miałam bardzo silne bóle głowy, na które nie działały zadne leki, dziekui Maryi moje zdrowie bardzo sie polepszyło, pozbyłam sie tych bóli głowy, a nerwica cie wyciszyła.

Trzecia część odmawiałam o pracę. Po 3miesiącach pracy otrzymałam prace, co prawda tylko jako opiekunka dziecieca ale dobre i to i mocno wierzę, że odmówiwszy drugą nowennę otrzymam lepsza pracę:) pozdrawiam serdecznie

31 myśli na temat „Aleksandra: Zdrowie, miłość i praca :)

  1. Dziękuję za Twoje świadectwo, dziś kończę część błagalną o uzdrowienie mojego małzeństwa, mąż odszedł 3 lata temu do innej, problem alkoholowy tez nie jest mi obcy…na razie nie widać zmian, a wręcz jest gorzej, ale wierzę, że przyjdzie taki dzień że mój mąż też się nawróci i Matka Boża zwycięży w walce o sakrament małżeństwa, bo ja już nie mogę nic…

    • witajcie ja będę odmawiać już trzeci raz Nowenne w celu uzdrowienia mojego męża , on co prawda uważa ze ja przesadzam oskarżając go o zbyt czeste picie ale nie chce sobie mydlic oczu ze tak jest widze ze od alkoholu nie stroni, lubi go pić ostatnio po naszej kłótni przyszedł po kilku godzinach pijany wtedy postanowiłam kolejny raz odmówić Nowenne były momenty że myślałam ze zrozumiał swoj błąd ale znowu problem powrócił ,czasem nie mam już sił sie modlić ale takie świadectwa jak Aleksandry dają taki promyk że sie w końcu uda pozdrawiam Was kochani bardzo bym chciała żeby Mateńka wysłuchała nas wszytskich strapionych

      • Martyno, postaraj jak najbardziej otworzyć się na modlitwę i na intencję w której się modlisz. Nie chcę Cię oceniać ale zapala mi się czerwona lampka gdy czytam „po naszej kłótni poszedł i wrócił pijany”. A może nie powinno być tej kłótni? Może powinnaś modlić się o uzdrowienie Was obojga? Wiele osób pisze w świadectwach o tym że same stały się spokojniejsze, bardziej optymistycznie patrzą na życie. Znam rodziny alkoholików i wiem że tylko tam gdzie cała rodzina podejmuje terapię osiągają widoczne rezultaty. Życzę Ci żeby w Twojej rodzinie zapanowała zgoda i miłość, bez alkoholu.

  2. Widzę, że nie jestem sama w tej walce, mój mąż również jest z inna kobietą (jesteśmy po rozwodzie cywilnym ) niestety nadal z nią jest, trwa to już 3 lata:( a teraz maja dziecko, które urodziło się 10 marca. A ja tą NP zaczęłam 25 marca (nie wiedząc tego, że mąż ma z nią dziecko) jest ciężko, a nawet bardzo ciężko. Ta nowenna jest dla mnie najtrudniejsza, na dodatek koło mnie pojawił się mężczyzna, który bardzo zabiega o moje względy, a ja jestem w wielkiej kropce, bo kocham nadal męża choć nie jesteśmy już razem 3,5 lat:( i tylko cud może się wydarzyć, aby mój mąż zmienił swoje życie i się nawrócił

  3. Wczoraj odebrałam list dla mojego męża (z wcześniejszego domu co mieszkaliśmy razem) myślę, że TO NIE BYŁ PRZYPADEK przecież mój mąż się już wymeldował dawno , z resztą już były 2 listy jak robiłam wcześniej NP w jego intencji. I wtedy po długim czasie mąż się spot ze mną.Wiem, że muszę się z nim skontaktować. I spotkanie nas czeka…

    • Bądź dzielna i piękna wiarą, do tego żeby zrozumiał że źle zrobił nie potrzebne mu są wymówki ale uśmiech i rozmowa nawet jeśli będzie o dzieciach czy pogodzie.

  4. Aniu Tereso,
    Jestem z Tobą,
    Ja wczoraj rozpoczęłam część dziękczynną, choć wierzę w uzdrowienie małżeństwa toczy się we mnie jakaś trudna, bolesna walka…mój mąż od trzech prawie lat ze mną nie mieszka..i generalnie się z tym pogodziłam, oddaję ból Jezusowi, i bywa że jest dobrze..jest względny spokój dopóki nie zaczynam pompejańskiej…za każdym razem to samo…około 11 dnia pierwszej części, nagle dochodzą do mnie informacje o związku mojego męża, o tym jak są szczęśliwi itp..staram się nie poddać, ale ból duszy jest ogromny…czasem do tego stopnia że mam ochotę juz nie podjemować modlitwy…bo wydaje mi się wtedy, ze lepiej sobie spokojnie żyć, niż przeżywać ten ból i odrzucenie ciągle na nowo…ale wtedy sobie myślę, że zły właśnie tego chce, chce bym przestała się modlić…wtedy przyjmuję ten ból właśnie za nawrócenie męża i jego kochanki…i modlę się dalej…
    Trzymaj się dzielnie i trwajmy w modlitwie.

  5. Drogi Jerzy,myślę że masz dużo racji że ja sama potrzebuje modlitwy za samą siebie, ale czuje się bezradna jak dziecko kiedy mąż mówi że nic złego się nie dzieje że przecież nic się nie stało,tymczasem alkoholu w naszym zyciu jest coraz więcej, nie mam ochoty nawet spotykać się z ludźmi bo zaraz ktoś stawia flaszke.Boli mnie to że on raniąc mnie każe mi akceptować zte złe nawyki,czuje sie ciągle sfrustrowana,wiecznie się boje że znowu przyjdzie z pracy i zakomunikuje że jest kolejna pracownicza impreza, one wszytskie kończą sie tak samo, mój organizm sie juz buntuje najgorzej że ja nie potrfaię sobie z tym poradzić, modlę się o to żeby przestał pić zrozumiał jak się czuje z tym że kolejny raz zapił, jesteśmy młodymi ludzmi z niewielkim stażem małżeńskim ale moje nerwice nie dają mi juz funkcjonować.Ostatnia kłotnia to była zwykła sprzeczka małżeńska, a on wieczorem wychodzi na 5 godzin wraca pijany, na moje pytanie gdzie był odpowiada ze w d…., to czuje sie jakbym dostała tak bardzo mocno w twarz, że to się dzieje naprawdę coraz czesciej snią mi sie koszmary ze podtrzymuje go pijanego:( jest mi tak ciezko

    • Martyno intencja w Nowennie może być tylko jedna więc w następnej spróbuj tak ją sobie napisać żeby obejmowała poprawę stosunków i powrót miłości w Waszym małżeństwie. Gdy miłość i zrozumienie powróci to i skończą się problemy z alkoholem bo nikt nie chce ranić osoby którą naprawdę kocha. My z żoną przestaliśmy się spotykać z niektórymi osobami które nie potrafiły spędzić świąt czy imienin bez upojenia alkoholowego. Czasem warto poświęcić znajomych czy dalszą rodzinę żeby zachować własne małżeństwo. Ale trzeba sobie nawzajem dawać coś w zamian o jeśli w domu będzie nieprzyjemna atmosfera to mąż będzie miał ochotę uciec i nachlać się bo wtedy naprawdę wszystko ma w d… Życzę Ci szczęścia i miłości.

      • Drogi Jerzy, bardzo dziękuję za słowa wsparcia i otuchy ,wezmę sobie Twoje rady do serca, tymczasem modlę się i Tobie również życzę powodzenia i miłości z żona

      • Drogi Jerzy, masz zapewne dobre intencje, ale moim zdaniem, to nie jest tak, jak piszesz. Alkoholizm jest chorobą, a jej skutkiem są nieporozumienia i brak miłości. Alkoholik szuka pretekstu, żeby się napić. U alkoholika zanikają uczucia „wyższe”, a więc także miłość. Martyna może na „rzęsach stawać” dla małżonka, a on dalej będzie pił, bo po prostu lubi to robić. Obwinianie Martyny, to tylko próba szukania pretekstu do picia. Cała nadzieja w Bogu i Maryi. W sprawach alkoholików polecam szczególnie o. Pio

    • Droga Martyno, ja mam podobny problem. Jestem 2.5 roku po ślubie, mam trzymiesięczne dziecko i męża…alkoholika. Jest mi bardzo ciężko, modlę się w jego intencji o uwolnienie z nałogu już trzecią Nowennę pompejańską. Najgorsze jest to, że żadne argumenty do niego nie docierają. Na każdej rodzinnej imprezie pojawia się wódka, za każdym razem proszę, błagam nic nie skutkuje. Słyszałam kiedyś, że nie ma sensu modlić się za alkoholika, bo to on sam musi chcieć się poprawić, dopiero wtedy modlitwa przynosi owoce.

      • Izabelo kochana trzymam za Ciebie kciuki i wiem doskonale jak Ty sie biedna czujesz masz dzieciaczka dla ktorego chcialabys wszystko co najlepsze.a maz alkoholik przy boku lub i nie bo czesto gdzies znikaja.ja tez odmaeiam juz trzeci raz Nowenne w intencji meza.ale po poscie Jerzego modle sie takze o uzdrowienie naszych wspolnych relacji .Nie Ty jedna przechodzisz pieklo rodzinnych imprez suto zakrapianych wodka .na stolach jest zawsze morze wodki.Chce odzyskac nadzieje ze Nasza Matenka nas Izabelo wyslucha ze uczyni cud i nadi mezowie spojrza kiedys na to inaczej. Zrozumieja zevto Nas rani a my staniemy sie lepsze.Tesknie zeby znowu powrocilo zaufanie i spokoj w moim malzenstwie.Izabelo z serca zycze Ci zeby wszystko sie pieknie ulozylo z mezem i dzieciaczkiem.Trzymaj sie kochana

        • Kochana Martyno. W jego rodzinie niestety nie trzeba nawet specjalnych imprez, żeby pojawił się alkohol wystarczy zwykły powszedni dzień, tak bez okazji i oczywiście praca, czy po pracy koledzy. Kiedy mąż zrozumie, że nas rani. Ja codziennie drżę w jakim stanie wróci z pracy, jeszcze nasze maleńkie dziecko, prawie w ogóle ze mną nie rozmawia, ignoruje mnie. Czuję się jakbym przeżyła z nim przynajmniej 30 lat, a nie prawie 3. Jestem młoda, miałam inną wizję życia rodzinnego, marzyłam o kochającym, dobrym i trzeźwym mężu przynajmniej takie wartości wyniosłam z domu. Dziękuję za Wasze rady i pociechę. Na pewno nie zrezygnuję z modlitwy, to Matka Przenajświętsza daje mi siłę i OSTANIĄ NADZIEJĘ.

  6. Do Ani
    Hmm to wszystko wcale nie jest takie proste jak się komuś wydaje. Ja też podczas nowenny dowiadywałam się kilka rzeczy związanych z moim mężem, ostatnio to wyszło,że ma dziecko z nią:( boli mnie serce i będzie boleć. Teraz jeszcze to spotkanie z nim będzie bardzo trudne, jutro mam dzwonić do niego. A poza tym kręci się koło mnie mężczyzna bardzo na poziomie intelektualnym i jestem w kropce, bo kocham męża i zawsze będę go kochać, z resztą przysięga jest przysięga i nikt nas nie zmuszał do ślubu, tylko źle się między nami podziało, a teraz mamy poważny kryzys … Może Pan Jezus zlituje się nad nami i uratuje nasze nasze sakramentalne małżeństwo. Zastanawiam się tylko po co jest to DZIECKO nieślubne mojego męża, przecież NIC NIE DZIEJE SIĘ BEZ PRZYCZYNY,nie umiem znaleźć odpowiedzi na to pytanie 🙁 modlę się, choć jest mi bardzo ciężko

  7. Izabelo, sam fakt że nie straciłaś po swoich przejsciach z mężem jeszcze nadzieji to tak jak mówisz Mateńka daje Ci siłe żebyś odmawiała Nowenne nadal za uzdrowienie męża,.To przykre kiedy męzowie robią cos naparwde źle a potem ignorują udając że przeciez oni nic złego nie zrobili,zobaczysz Izuniu że nadejdzie dzień że zadna z nas nie będzie drżała przed kazdym przyjsciem z pracy męża ,bo bedziemy wiedzieć że przyjdą trzeźwi.Przeeżywasz to samo co ja chociaż ja jeszcze nie mam dzieciaczka. Pozdrawiam zycze zdrówka i miłości duzo miłości.Mateńka nas wysłucha zobaczysz 🙂

  8. Izuniu dzisiaj odmawiając Nowennę (11 dzień)pomyslałam o Tobie prosiłam ciuchutko Mateńke o to żebyś zaznała spokoju w małżeńswtwie żeby powolutku wszystko Ci się układało,żeby mąż zrozumiał jak bardzo Was rani.Nie napiszę żadnych rad bo po prostu czuje się za głupia i chyba nie wiele wiem ale proszę zawierz całkowicie Mateńce na pewno chce dla Ciebie dobra głowka do góry

    • Kochana Martyno, dziękuję za Twoje wsparcie i słowa otuchy. Nie tracę nadziei, że ten koszmar się w końcu skończy. Tobie również życzę przede wszystkim miłości, trzeźwości i zrozumienia w małżeństwie. Jeszcze raz dziękuję.

      • Izabelo, wczoraj jak wróciłam z pracy nie zastałam męża wrócił kolejny raz pijany wesolutki a ja juz nie mogłam przestac płakac dostaąm wręcz spazmów on i tak nie zrozumiał dlaczego płacze przeciez nic złego sie nie stało:( dzisiaj odmawiając Nowennę miałam gorycz w sercu i żal ale przy części bolesnej powracał spokój Mateńka koiła moje nerwy.Pozdrawiam

        • Martyno, nie rozpaczaj (łatwo powiedzieć).Jeśli odmawiasz nowennę to szatanowi się nie podoba i wysługuje się najbliższymi osobami.Cierpienie swoje połącz z ofiarą Pana Jezusa i ofiaruj Panu Bogu w intencji wybranej przez Ciebie. Rozpacz jest niedobra.Głowa do góry,wszystko zawierzaj Panu Bogu.

        • Martyno tak bardzo chciałabym Ci pomóc ale nie mam na to osobistego wpływu, poza modlitwą. Wiem jak cierpisz, z jednej strony dobrze, że jeszcze nie masz dziecka..cierpiałabyś podwójnie. Myśl, że nawet dla dziecka nie potrafi się zmienić jest okrutnie bolesna. Jestem z Tobą. Maryja ma Cię w opiece.

    • Niedawno odkryłam Nowennę do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły – warto się z nią zapoznać,jest w internecie. Pozdrawiam serdecznie

      • Mam pytanie czy jeżeli odmawiam Nowennę Pompejańską to mogę również odmawiać tę nowennę do MB Rozwiązującej Węzły. Szukam pomocy wszędzie gdzie jest nadzieja na rozwiązanie tej mojej sytuacji ( u ludzi i Boga) ale na razie bezskutecznie, a raczej bez takich skutków jakich ja bym chciała. Chociaż naprawdę opieka Mateńki, Jezusa i całego nieba jest wielka.

        • Oczywiście że możesz odmawiać inne nowenny i modlitwy byle nie przerywać NP. Ja co dzień odmawiam cząstkę różańca, Koronkę do Miłosierdzia i NP. Z tego tylko Koronka ma stałą godzinę 15-tą a inne modlitwy o różnych porach jak czas pozwala.

        • Ja tez odmawiam inne modlitwy i nowenny do świętych i koronkę Bożego Miłosierdzia tylko zastanawiałam się czy jeszcze jedna nowenna do Maryi ma sens skoro oddaję jej już tę sprawę w Nowennie Pompejańskiej.

  9. Zmawiam 2 Nowenny jednoczesnie, jedna o milosc i moja wlasna rodzine a druga o nawrocenie kogos mi bardzo bliskiego.Jak dotychczas Nowenna o nawrocenie nie przyniosla zadnych zmian; nie rezygnuje jednak i trwam dalej. Wiem, ze kazda modlitwa do Matki Boskiej jest wysluchiwana wiec pewnie i na ta przyjdzie czas.
    Nowenna o milosc, niby przyniosla zmiany a jednoczesnie sytuacja jest nadal bardzo skomplikowana. Sama nie wiem, co o tym myslec. Jestem i nie jestem z osoba, ktora kocham i to powoduje konsternacje, frustracje i czasami wstyd sie przyznac, zniechecenie.
    Wczoraj i dzisiaj przepelnialy mnie mysli, ze nic z tego nie bedzie, ogolne przygnebienie i rezygnacja. Do konca 3 Nowenny o milosc zostalo mi 14 dni a mnie nachodza takie negatywne mysli. Duzo czytalam na forum, ze macie problemy z odmawianiem Nowenny na poczatku, mnie problemy dopadly pod koniec.
    Polecam sie w modlitwach. Dziekuje.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!