Miro pyta

witam wszystkich jestem tu nowy .już dawno myślałem by napisać i opowiedzieć o swoim popapranym życiu które sam zmarnowałem – bo byłem daleko od Boga bo prosiłem dostawałem i potem go olewałem do następnego razu i bóg w końcu mnie zostawił , teraz od kilku już lat pragnę wrócić i nic właśnie odmawiam już drugą np (12 dzień) i bez rezultatu a i dodatkowo wszystko się wali jakby szatan chciał powiedzieć ja tu żądze jesteś mój gdybym jeszcze był sam i nie zdawał sobie sprawy co grozi za samobójstwo po tamtej stronie może bym się poddał lecz wiem że ze względu na rodzinę próbuje się nie poddać . widzę jednak że w czasie odmawiania np nie tylko ja mam pod górę .jak bardzo bardzo bardzo pragnę by bóg mi przebaczył i odpowiedział na moje wołanie , proszę może ktoś z was mimo swoich  trosk mógłby pomóc mi swoją modlitwą – może ofiaruje w mojej intencji np  . postanowiłem że nigdy już nie zostawię boga aby tylko mi pomógł .pozdrawiam

17 myśli na temat „Miro pyta

  1. Bóg Ci niczego złego nie pamięta. Bardzo Cię kocha ale widocznie musisz, dla samego siebie powalczyć żeby docenić to co dostaniesz. Pamiętasz jak Jezus pytał Piotra trzykrotnie: Piotrze czy mnie miłujesz? Może czeka na to aż będziesz pewien, że chcesz iść za nim i nieść z nim swój krzyż. A zły – jak zwykle mąci bo wie że traci nad tobą władzę, że jego dni są już policzone bo sięgnąłeś po najsilniejszy egzorcyzm jakim jest różanie.Dołącz może jeszcze do nowenny odmawianie Litanii Dominikańskiej jako nowennę dziewięciodniową.Z głębi serca Ci błogosławię. Wytrwaj – wygrasz!

    • teraz wiem że go miłuję i niema innej drogi szkoda tylko tych zmarnowanych lat które można było inaczej przeżyć i w swej drodze być dalej a i moja rodzina przez to cierpiała częściowo przesiąkła tym moim złem , a tego nie da się cofnąć

      • Kochani
        Nie ma takiego zła którego Dobry Bóg nie mógłby zamienić w dobro. Gdyby Jezus nie umarł i nie zstąpił do piekieł my też nie mielibyśmy szans na pokonanie zła. A to się własnie dzieje!!! Dlatego tutaj jesteśmy, piszemy, świadczymy, zaświadczamy o tym, że odbiliśmy się od dna, od grobu za życia. A ponad to pomnijcie na to, że nasza Panienka do której się uciekamy ma władzę nad złem całego świata i swą małą stópką zawsze zmiażdży łeb złemu.
        Pokój Wam

    • Mój drogi, nie wiem co ty spaprałeś w swoim życiu ale Bóg Ci to wybaczył/ wybaczy. Ja w swoim też kiedyś nieźle narozrabiałam (magia, feng shui, czakramy, energia) zapraszając do niego szatana. Mnie pomaga częsta spowiedź i uczestnictwo w Eucharystii. Bywało tak, że spowiadałam się co tydzień a nawet 2 razy w tygodniu. Trochę mi już głupio było przed księdzem 🙂 ale zawsze wtedy myślałam, że dla Jezusa to można zrobic z siebie wariatkę 🙂 Pamiętaj tylko by to nie była spowiedź świętokradzka! Wyznaj wszsytko. WSZYSTKO.
      W chwilach pokus natomiast żegnałam się i mówiłam albo myślałam „W imieniu Jezusa Chrystusa rozkazuję Ci szatanie idź precz i nie dręcz mnie więcej” Odrazu odpuszczało. Jakby ktoś mi gorset ciasny zdjął.
      Ogromnie dużo zawdzięczam też modlitwie słowami Pisma Świętego, czego nauczyłam się na rekolekcjach odnowy w Duchu Świętym (poszukaj takich tam gdzie ty mieszkasz)Dużo wtedy zrozumiałam.
      Przepiszę Ci teraz słowa z Pisma Świętego, którymi możesz się pomodlic na początek:

      „Jestem bowiem świadom, że we mnie, to jest w moim ciele, nie mieszka dobro; bo łatwo przychodzi mi chciec tego co dobre ale wykonac – nie. Nie czynię bowiem dobra którego chcę, ale czynię to zło, którego nie chcę. Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech, który we mnie mieszka. Nieszczęsny ja człowiek! Któż mnie wyzwoli z ciała, co wiedzie ku tej śmierci? Dzięki niech będą Bogu przez Jezusa Chrystusa Pana naszego!”

      „Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, Bóg jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości”

      „Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Właszom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiatkom duchowym zła na wyżynach niebieskich”

      „Wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie, które jest w Chrystusie Jezusie. Gdzież więc podstawa do chlubienia się? Została uchylona. Przez jakie prawo? Czy przez prawo uczynków? Nie, przez prawo wiary. Sądzimy bowiem, że człowiek osiąga usprawiedliwienie przez wiarę, niezaleśnie od pełnienia nakazów prawa”

      Miro, pamiętaj proszę że Panem Twojego życia jest tylko Bóg Ojciec i Jezus Chrystus – nie szatan. Jezus nie po to umarł na krzyżu również za Ciebie abyś został potępiony. Zastanów się, on nie po to tyle przecierpiał żebyś ty skończył w piekle!

  2. zdaję sobie sprawę z ogromu ran jezusa (5480) jego bólu i że zrobił to też i dla mnie i dlatego jest mi smutno i wstyd -nie wiem jak wytłumaczę się ze swego życia i moich czynów zmarnowanego czasu życia obok boga nie z nim a tak miałem wiele przykładów że jest z boku i czuwa ( pewne ciekawe zbiegi okoliczności )a co zrobiłem żle – dużo – to nie temat na publiczne forum choć mógłbym powiedzieć nikogo nie zabiłem nikogo nie zgwałciłem śpij spokojnie najbardziej żałuję jednak czasu bez boga bez modlitwy czy można nadrobić ten czas a przecież życie płynie dalej i nie wiadomo ile jeszcze przed nami

    • Najważniejsze, że tu i teraz jesteś. Miej świadomość tego, że ciągłe nękania wyrzutami sumienia, poczuciem winy, które każe się oglądać wstecz i podcina skrzydła – rządzi zły. A czy jemu chcesz służyć. Nie daj się. Niech się razem z Twoją złą przeszłością wyniesie tam skąd przyszedł. Nie ma już czasu na oglądanie się za siebie, przyglądaniu się swoim wadom. Trzeba iść po wodzie za Jezusem! Nie wątp, uwierz!!! Jak będziesz wpatrzony w Jezusa, jak będziesz się zmieniał w Jezusa – naśladując Go i będziesz miał Jezusa w sercu, to będziesz jak górski strumień, który płynie tak szybko, że odrzuca wszystkie brudy na bok. Nie będzie Cię interesowała przeszłość, przyszłość – tylko czynienie dobra TU i TERAZ. Tylu „wierzących” i niewierzących czeka na Twoje świadectwa, ewangelizację. Tylu ludzi nie wie, że ich marudzenie „nikt mnie nie kocha” nie ma uzasadnienia. A czy Ty siebie Kochasz?!
      Niech Dobry bóg Ci błogosławi na tej nowej drodze życia a nasza Mateńka uprasza dla Ciebie potrzebne łaski.

    • Nie odwracaj się wstecz, przyłóż ręce do pługa i orz. Jeśli wyspowiadałeś się szczerze ( najlepiej z całego życia – spowiedzią generalną) to nie wracaj już myślami do konkretnych grzechów. Zamęt w głowie sieje szatan, gdy podpowiada Ci, że Pan Bóg Ci czegoś nie wybaczył, o czymś zapomniałeś, albo nie jesteś pewny że powiedziałeś na spowiedzi. To są sztuczki szatana. Jesteś mężczyzną i postępuj jak chłop. Idź z Bożym błogosławieństwem do przodu. W Nim jest Życie! Szczęść Boże Ci.
      Ps. Ja dziś rozpoczynam część dziękczynną, nie mam trudności z odmawianiem 3 cz. różańca, choć muszę poprawić jakość modlitwy, usunąć rozproszenia na modlitwie np.postem o chlebie i wodzie 1x na tydzień. Wczoraj pościłam ale w innej intencji.Pozdrawiam wszystkich modlących się i ufających w opiekę Matki Bożej Różańcowej.

      • Szkoda ,że te identyfikatory z boku, nie identyfikują należycie po mailu, bo tak to wychodzi masło-maślane :). No trudno, czytający też musi być wyrozumiały. 🙂

    • Miro, pomyśl więc o wszystkich tych, którzy na początku swego życia byli grzesznikami a teraz są świętymi. Poczytaj fragment ewangelii gdy Pan Jezus powołuje Mateusza. Zobacz kim był Mateusz a w ewangelii jest napisane, że Pan Jezus spojrzał na niego z miłością. Pomyśł o św. Pawle. W ogóle wszyscy apostołowie zawiedli Jezusa gdy wybiła jego godzina. A dziś są święci. Wiesz co ich uświęciło? Zmartywchwstanie Pana Jezusa. I tak samo ma byc z tobą. Żyj zmartwychwstaniem a nie przeszłością.
      Miro, jesteś jak syn marnotrawny, na ktorego widok Ojciec biegnie z wyciągniętymi rękami. Bóg się przede wszystkim cieszy z tego, że się nawróciłeś.

      Z własnego doświadczenia powiem Ci taką oto historię. Na początku tego roku chodziłam na takie rekolekcje odnowy w Duchu Świętym. Na marginesie mogę Ci powiedziec, że moje życie w wierze dzieli się na te sprzed rekolekcji i na te po rekolekcjach. Podczas nich otrzymałam tyle odpowiedzi na tyle pytań, otrzymałam potrzebne mi łaski, że brak mi słów. A wiesz jak się wściekał Zły? Miałam takie chwile zwątpienia, takie załamania emocjonalne wręcz napady depresji podczas tych rekolekcji że to CUD, że w nich wytrwałam. Wyobraź sobie, że było tak że trudno mi było na nie dotrzec. A to nie mogłam znaleźc kluczy żeby zamknąc mieszkanie i spóźniłam się na autobus. Potem kolejny nie przyjechał. Jak już przyjechał 3 to okazało się że coś mi się przewidziało i wsiadłam w jakiś inny numer, który mi wywiózł w drugą stronę. Myślisz, że czyja to sprawka była? Szatana. A wiesz dlaczego on to robił? Żeby mnie złamac, bo wiedział że na tych rekolekcjach bardzo dużo otrzymam. Ja podczas tych perypetii z autobusami ze łzami w oczach powiedziałam w koncu: szatanie, chocby nie wiem co, chocbym miała spożnic się godzinę na te rekolekcje, chocbym miała przyjśc na ich koniec i tak tam dotrę. Byłam zdeterminowana. I ty też taki musisz byc. Im więcej trudności napoytkasz tym więcej masz „do wygrania” u Pana Boga.

      A póki co błogosławię Ci z całego serca. Zostań z Panem Bogiem Miro.

      • dzięki wszystkim za odpowiedzi i ciepłe słowa nawet się nie spodziewałem tylu odpowiedzi to miłe i buduje ,święty to pewnie nie będę – z moimi wadami ale jestem zdeterminowany do walki ze złem najpierw w swoim życiu jeśli świat ma być lepszy ja mam być lepszy a jak się życie potoczy zobaczymy

        • Tak, trzeba zacząć od siebie. I wszystkie dobre rady dawane innym zastosować najpierw do siebie i u siebie.
          Ja tak zrobiłam, oczywiście dzięki pomocy naszej Mateńki.
          Jak by się życie nie potoczyło, to nie może mieć
          wpływu na nasze życie. Tępię u siebie i bliźnich
          relatywizm.
          Powiem to, co powtarzam moim trzem synom: włóż spodnie
          i bądź mężczyzną. Byliście pierwsi. Macie dawać doby przykład! Być skałą na której można budować.

        • I tego się trzymaj ! :). Musisz być Święty, my tu wszyscy ubiegamy się o świętość w oczach Pana :)i Ty z nami, w pojedynkę trudniej iść. Przypomnij sobie twarze radosne, roześmiane ludzi na pielgrzymkach sierpniowych do Maryi. Oni mimo trudów pielgrzymich, są szczęśliwi! To są w moich oczach kandydaci do świętości .

          • na pielgrzymce nie byłem ale dzięki pomocy życzliwych ludzi pojechałem do medzigorje i ciągnie mnie tam ta atmosfera być z tymi ludzmi przez te 10 dni razem ciekawe przeżycie najchętniej zapakował bym rodzinę do autobusu i pojechał ale to trudna sprawa ich chęci no i finansowa w mojej obecnej sytuacji

            • Witam, Miro i jak z nowenną pompejańską, wytrwałeś?
              Znalazłam twój wpis z 3 listopad 2012

A Ty co o tym myślisz? Napisz!