Andrzej – świadectwo o nowennie pompejańskiej

Zawsze kiedy podejmuję decyzję o rozpoczęciu nowenny jest to samo.może za tydzień,bo teraz coś tam,a może trochę później bo teraz nie znajdę czasu i tak w kółko.tym razem to jednak Matka Boża sama wybrała czas.Miałem ciężki dzień i wracałem już do domu.Miałem do przejechania jeszcze ok.20 km.,ale poczułem się tak zmęczony,że musiałem się zatrzymać.Zjechałem na parking i wysiadłem,okazało się przy wejściu do parku.Dzień był piękny,słoneczny,a park bardzo stary,prawie las.Nie wiem  kiedy miałem w ręce różaniec i tak zacząłem kolejną nowennę.Nic w tym dziwnego,ale część błagalną kończyłem w sobotę,pierwszą sobotę 6.10.a więc wigilia święta naszej Matki.W tym dniu wszystkie koła żywego różańca z diecezji świdnickiej pielgrzymują do Matki Bożej Strażniczki Wiary w Bardo Śląskim.Było nas tam ponad 2-tyś.Nigdy bym tego lepiej i piękniej nie zaplanował.Teraz w części dziękczynnej dziękuję również za porę,którą Maryja wskazała mi na modlitwę.Nie mam wątpliwości,że jest najbardziej odpowiednia.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

1 myśl na temat “Andrzej – świadectwo o nowennie pompejańskiej

  1. Nowennę pompejańską odmawiam trzeci raz.Pierwszą idrugą odmawiałam od-
    dzielnie prosząc MatkęBoską o łaski dla moich synów.Wydawało mi się że nie zostałam wysłuchana.Dziś patrząc na moich synow z perspektywy czasu (kilku miesięcy)widzę jak bardzo zmienia się ich życie.Są to inni mężczyżni .Różaniec, Matka Boża dokonuje cudu przemiany,cudu za który mnie matce chce się żyć.Łatwiej przychodzi przebaczenie,które wcześniej było nie dopomyślenia.
    Życie staję się prostrze ,spokojniejsze.Za kilka dni kończę NP w intencji własnej czy moja prośba będzie wysłuchana niewiem ,ale wiem że w życiu wszystko dzieje się po coś żeby się zatrzymać ,zauważyć Boga na swojej drodze życia a wszystkie kłopoty tragedie łatwiej przeżyć .w życiu miałam okres kiedy było zagrożone moje życie przez drugiego człowieka.Nie myślałam o Bogu ,to Bog mnie odnalazł na drodze bólu i samotności.Dziś wiem co w życiu ważne ,kogo prosić o pomoc ale czy umię to wyrazić?
    Dzięki Ci Matko za Twoją obecność za to że jesteś nawet gdy my o Tobie zapominamy

A Ty co o tym myślisz? Napisz!