Martyna: Upragniona ciąża

O Nowennie Pompejańskiej usłyszałam w maju tego roku od mamy, która była w trakcie nowenny za grzeszników. Był to czas kiedy starałam się z mężem o drugie dziecko i już od pewnego czasu po miesiącach bezowocnych starań zaczęłam coraz gorliwiej się o to modlić odmawiając różaniec oraz Litanie Loretańską do NMP. Jeszcze w maju trochę bez przekonania rozpoczęłam Nowennę Pompejańską, zaczęłam czytać wasze świadectwa, poznawać siłę tej modlitwy i wierzyć, że mnie również Matka Boża wysłucha. W czerwcu z tą intencją pojechałam do Gietrzwałdu na miejsce objawień Matki Bożej. Byłam szczęśliwa kiedy to w wieczór po przyjeździe w tym cudownym miejscu nad głową przeleciał nam bocian. Głęboko wierzyłam że Matka Boża mnie wysłucha. Po skończeniu nowenny nie doczekałam się upragnionej ciąży, było mi coraz trudniej ale wierzyłam że jedyne co mogę zrobić to modlić się o ten cud z nieba. W większym skupieniu i z większą gorliwością rozpoczęłam kolejną nowennę w tej samej intencji, moja myśl po kolejnych bezowocnych miesiącach była jedna „Na pewno mnie wysłucha tylko jeszcze nie teraz”. Wysłuchała, dwa dni przez zakończeniem drugiej nowenny zrobiłam test który był pozytywny, a nowennę zakończyłam 16 września, jak się później okazało w ostatnim dniu objawień w Gietrzwałdzie, gdzie Matka Boża prosiła abyśmy codziennie odmawiali różaniec.

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

5 1 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x