Zosia: Wola Boża – modlitwa o dobrego męża

Szczęść Boże, od dawna chciał już napisać to świadectwo ale powstrzymywało mnie coś na początku a potem uznałam, że może ono zostać żle odebrane, ponieważ jest „nietypwe”. Jednak doszłam do wniosku, że jakie ono jest takie muszę złożyć. Chcę powiedzieć że w swoim życiu odmówiłam 6nowen. Szczególnie chciałam zostać wysłuchana w spawie znalezienia dobrego męża. W tej intencji odmówiłam 3 noweny. Bardzo prosiłam Matkę Bożą i pomyślałam po ludzku do 3razy sztuka, tym razem zostanę wysłuchana. I tak się stało już w części dziękczynnej postawiła na mojej drodze go. Byłam tak szczęśliwa, że aż nie mogłam uwierzyć, że tyle szczęścia. Po 4mieiącach w Wielką Sobotę oświadczył mi się. Ślub został zaplanowany na przyszły rok na czerwiec. Niestety mój narzeczony nie jest osobą religijną. I to był mój ból. Jednak w chwili poznania sam zdeklaował, że będzie chodził ze mną do Kościoła. Wszystko wyglądało pięknie do momentu… Im bliżej ślubu tym stawał się czepialską i nerwową osobą, że momentami nie wiedziałam co robić. Zdarzyło się że mnie okłamał. Mimo to trwałam. Niestety nagle w kwietniu zaczęłam mieć wątpliwości. Dodam też że wybuchła pandemia i też nie wiedziałam co robić. W związku z tym podjęłam modlitwę do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły. Zaraz po ukończeniu modlitwy (9dzień) jakby ustały wątpliwości. Niestety 2 dni potem mój narzeczony zostawił mnie z gorączką i wrócił o 4nad ranem pijany…Nigdy się to nie zdarzyło… Niestety uznałam że takie zachowanie przed ślubem jest nie dopuszczalne zwłaszcza, że była i jest pandemia, wszystkie odwiedziny miały być ograniczone. Do ślubu nie doszło. Może to był znak od Maki Bożej że to nie czas, że nie odpowiednia osoba? Trudno powiedzieć. Po tym jak nie doszło do ślubu narzeczony ma do mnie pretensje. Dodam, że nie wyraził skruchy za zachowanie bo inaczej pewnie by się to dobrze skończyło. Teraz po wszystkim doszły nowe problemy,m.in że nie chce chodzić do Kościoła. Walczę o jego nawrócenie aktualnie. Odmówiłam 4 nowennę w intencji dobrego męża, i po niej znów mieliśmy kontakt. Jednak aktualnie od 2tyg już nie ponieważ on przywiązuje bardzo wagę do rzeczy materialnych. Jestem też w kontakcie z Ojcem którego poznałam podczas modlitwy w Kościele kiedy prosiłam jaką podjąć decyzję w sprawie ślubu. To był autentycznie cud, że Bóg zesłał mi tego kapłana… Teraz już wiadomo dlaczego tak nazwałam to świadectwo, ponieważ czuć działalność Boga jednak nie znane są wyroki Boga. Wierzę, że wyprowadzi mnie z tej sytuacji i że mimo wszystko moje świadectwo przekona kolejną grupę osób do odmawiania Nowenny. Nie wiem czy Bóg zechce połączyć mnie z nim węzłem sakramentalnym, ale wierzę że mnie nie opuści mimo iż jestem w rozsypce. Modlę się za nawrócenie narzeczonego, liczę że to jest klucz do poukładania tych zburzonych kart.

  • Droga Zosiu, nie jestem ekspertem od kojarzenia par, ale wydaje mi się, że Bóg działa w Twoim życiu. Jeśli nie jesteś w pełni pewna tego co robisz- nie rób tego. Żyj w zgodzie ze sobą i swoim sumieniem. Pan da Ci w odpowiednim czasie zrozumiałe dla Ciebie znaki, a do celu prowadzi czasem krętymi ścieżkami. Powodzenia!

  • Czytając ostatnio świadectwa związane z modlitwą o drugą połówkę, szczególnie w przypadku kiedy dziewczyna modli się o dobrego męża ogarnęła mnie refleksja o tym że oczekujemy dość szybko efektów naszej modlitwy. Małżeństwo jest powołaniem i potrzebuje przygotowania, niekiedy nawet długiego przygotowania, miesięcy bądź lat. Bywa w tych świadectwach tak że dziewczyna/chłopak już w trakcie modlitwy spotyka mężczyznę/kobiete i tak bardzo chcę już spełnienia prośby że wyłącza rozum i idzie za marzeniem/pragnieniem. I w konsekwencji okazuje sie ze to nie tak miało być jak mysmy sobie wyobrazili, że Bóg nie spełnił naszej prosby i w ostateczności obwinianie Boga za sytuację która powstała. Pojawianie się pytan typu: bo ja się modlilam, bo ja myslalam, bo ja.. bo ja.. i tak w kółko. A zapominamy by przede wszystkim kochać Boga i to o Jego miłość zabiegać, Bóg zna nasze pragnienia i napewno spelni je w odpowiednim czasie. Przygotowanie do małżeństwa to proces, który zaczyna się od modlitwy i powierzenia Bogu naszej prośby, ciągłego też pytania Boga o różne sprawy które dzieją się w naszych sercach. Wtedy Bóg powoli zaczyna działać w naszym zyciu przemieniając nas samych, stwarzając solidny fundament w naszym sercu,uczac nas wielu rzeczy które będą potrzebne by realizować nasze powołanie. Może to też jest czas by się modlić za naszego przyszłego współmałżonka by i on mógł dobrze wypełnić swoje powołanie, ponieważ życie w małżeństwie to nie sielanka. To też czas na modlitwe za przyszłych teściów i rodzeństwo przyszłego współmałżonka, by dażyć się miłością, wyrozumiałością, bo nie wiemy jakie sytuacje czekają nas w życiu. Miłość to służba i do tej służby musimy być bardzo dobrze przygotowani by się nie poddać w sytuacjach trudnych bądź nawet i beznadziejnych. Tak dużo jest w obecnym czasie rozbitych małżeństw, gdzie zdarza się że któryś współmałżonek jest wogole nie gotowy do pełnienia roli żony/matki oraz męża/ojca. Błogosławionego dnia wszystkim forumowiczom:-)

      • Chciałabym jeszcze dodać, że bardzo ważne jest wygospodarowanie sobie w ciągu dnia czasu by pobyć w ciszy. Bóg, a przede wszystkim Duch Święty mówi do nas najczęściej w ciszy, kiedy jesteśmy całkowicie skoncentrowani na Nim, kiedy my nic Mu nie mówimy tylko pragniemy Go słuchać. Duch Święty przychodzi tak bardzo delikatnie że w tym zabieganym i głośnym świecie nie jesteśmy w stanie Go usłyszeć, a tym bardziej trudno nam rozeznać czy to są nasze osobiste myśli, czy są to natchnienia od Boga czy może podszepty szatana.

        • Dziękuję serdecznie za ten komentarz. JustynaN dajesz dużo refleksji. Takie pięknie napisałaś o małżeństwie właściwie o sakramencie do którego trzeba się przygotować. Błogosławionego dnia i dużo zdrowia JustynoN.

  • Idź Zosiu tą drogą! Dobrze, że ślubu nie było i nie pomyślałaś, że po ślubie „on” się na pewno zmieni. Nie zmieni się!Chyba,że sam zechce.Albo potrzebny jest czas, albo to nie Twój przyszły mąż, ale nie trać wiary i nie martw się. Matka Boża Cię ma w opiece 🙂

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn pompejański i otrzymuj comiesięczne wiadomości