Karolina: Dzięki różańcowi odnalazłam siebie

W końcu postanowiłam podzielić się z wami moją historią, a mianowicie cudowną zmianą jaka we mnie zaszła dzięki Bogu, Matuli i Jezusowi.
Swoją przygodę z nowenną zaczęłam gdy zerwał ze mną chłopak. Wylewałam morze łez, nie jadłam, miałam problemy ze snem, obwiniałam się, że to moja wina, ponieważ myślałam, iż  Bóg zesłał mi chłopaka z marzeń a potem straciłam go, bo nie potrafiłam tego docenić. I któregoś dnia zaczęło mnie ciągnąć do różańca.  Szukałam w internecie ,,jak odmawiać różaniec i czy to pomaga?” Wtedy trafiłam  na nowennę pompejańską. Zaczęłam się modlić o powrót chłopaka. Czytałam różne historie kobiet  które też się o to modliły.  Ale nowenna bardzo ciężko mi szła. Albo nie mogłam się dobrze skupić albo zasypiałam w trakcie jej odmawiania.  I nagle mnie olśniło, iż powinnam iść do spowiedzi. Zaczęłam mieć ogromne wyrzuty sumienia za grzechy, które w swoim życiu popełniłam.  Ale jednocześnie Zły mnie od spowiedzi próbował odciągnąć. Jednak Bóg dodał mi odwagi i poszłam do spowiedzi. Oczywiście bez łez się nie obyło😉 Po spowiedzi czułam ogromną ulgę. Miałam wrażenie jakby Bóg wskazywał mi drogę. Dalej modliłam się o powrót chłopaka. Zaczęłam rozmawiać z Bogiem, jak ze swoim przyjacielem. Pewnego dnia zobaczyłam, iż mój byly mnie zablokował. Napisałam do niego to, co leżało mi na sercu ale mnie zignorował. Oczywiście zaczęła się wielka rozpacz. Potem poszłam do supermarketu i nagle zobaczyłam swojego byłego. Było to dla mnie dziwne, ponieważ nigdy tak późno nie bywał w sklepach. Nawet nie powiedział mi głupiego ,,cześć”, tylko się na mnie patrzył. Jakby ta piękna miłość, która byla między nami nic dla niego nie znaczyła. Postawiłam się przeprowadzić bliżej miasta, w którym mam pracę.
I wtedy zaczęłam nowy rozdział w życiu. Nienawiść, którą w sobie mialam, zniknęła. Wypełniła mnie dobroć i miłość. W życiu zaczęło mi iść bardzo pomyślnie. Zrozumiałam również coś ważnego. Dlaczego Bóg zesłał mi mojego byłego. Ten związek zakończył się głównie dlatego, iż nie widzieliśmy się przez 10 msc. Zrozumiałam, że te rozstanie nie było moją winą. Bóg nas rozłączył, ponieważ widział, iż mój były nie potrafi już docenić tej miłości jaką go darzyłam. Zrozumiałam że to nie ja go straciłam, tylko on mnie😉 Przez ostatnie miesiące związku przestał być człowiekiem, którego pokochałam. Raz już ze mną zerwał, bo stwierdził, że już nie czuje tego samego a potem przeze mnie znów wróciliśmy do siebie. I zdałam sobie sprawę, że właśnie wtedy popełniłam błąd, bo mogłam już go sobie odpuścić. Ale myślałam, że nie poradzę sobie bez niego a tu proszę. Już dużo czasu sobie radzę bez niego.😁 Ale zawdzięczam mojemu byłemu wiele, ponieważ spędziłam piękne chwile i wiem jaki facet będzie dla mnie odpowiedni.
Dzięki modlitwom stałam się tysiąc razy lepszym człowiekiem. Codziennie modlę się o siłę i powodzenie w życiu. Dogaduję się świetnie z rodziną i naprawiłam relacje z rodzicami, którzy pokazują jak bardzo są ze mnie dumni. Posiadam najlepszą przyjaciółkę…
Właśnie niedawno na urodzinach przyjaciółki poznałam mój typ faceta, a najważniejsze jest to, iż jest katolikiem i świetnie się dogadujemy oraz mamy dużo wspólnego. No i mieszka bardzo blisko mojej miejscowości i widzimy się praktycznie codziennie.   Za nami jedna randka już jest i mam nadzieję, że z tej znajomości coś wyjdzie😁 Nie płaczcie kochaniutkie za swoimi byłymi. Gdyby was naprawdę kochali to nigdy by was nie zostawili. Nie  warto marnować tak pięknego życia na opłakiwaniu kogoś, kto nie potrafi docenić waszej miłości. Módlcie się do Matulki o siłę, która wam jest potrzebna do życia💖  Wyciągnijcie wnioski z waszych poprzednich związków i żyjcie dalej💖  Matulka was wysłucha i razem z Bogiem postawią wam na drodze jedyną miłość. Nawet jeśli nie macie czasu na odmówienie nowenny to odmawiajcie chociaż różaniec. To naprawdę pomaga💖

Msza Święta

w Pompejach

25.12.2020

5 4 głosów
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Sofijka
Sofijka
18.09.20 19:07

Piękne i bardzo pozytywne świadectwo ❤️

Justyna
Justyna
18.09.20 22:31

Karolinko ! Dziękuje za piękne świadectwo ! Ja już ejstem 10 miesiący po rozstaniu 4ty dzień nowenny pompejanskiej żeby mój były wrócił ….. ale po 4 dniach zaczynam myśleć, ze to nie ja nawaliłam a on … bardzo podobnie co było u Ciebie …. dziękuje za wiarę! Musimy wytrwać w modlitwie!

Paulina
Paulina
20.09.20 18:22

Jakbym czytała swoją historię, tak bardzo chciałabym Cię przytulić i pogratulować tego jak dzielna jesteś, ja też walczę każdego dnia o nową siebie. I wszystko zawdzięczam Bogu. Niech ma Cię w swojej opiece.

Muza
Muza
20.09.20 18:38

Przepiękne świadectwo! Mam wrażenie, że przez Twoje słowa Pan Bóg przemówił do mnie. Dziękuję z całego serduszka za Twoją historię. +:)

4
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x