Joanna: Dziękuję Mateńko Przenajświętsza za wysłuchanie modlitw moich i mojego ukochanego

Tak jak obiecałam Mateńce kochanej i sobie tak dotrzymuję słowa i składam moje świadectwo. Jestem w trakcie odmawiania mojej drugiej Nowenny. Podejmowałam kilka prób ale niestety albo usnęłam albo nie dotrwałam do końca. Jednak odmawiania ostatniej Nowenny pilnowałam bardzo skrupulatnie.Modliłam się o łaskę a może dar wolności dla mojego ukochanego mężczyzny, który przebywa w ZK. Trafił tam z własnej głupoty, błedy młodości ( znalazł się w nieodpowiednim miejscu i czasie z nieodpowiednimi ludźmi). Tak jak sam powiedział , odpokutował  przez te ostatnie lata to co zrobił. Zrozumiał swój błąd, zrozumiał co w życiu najważniejsze.
Na początku modliłam się modlitwą różańcową  ale nie w Nowennie. Modliłam się o uzdrowienie go z choroby alkoholowej, z bycia nieodpowiedzialnym człowiekiem. Upadał wiele razy, często robił mi przykrość, ale ja bezustannie się za niego modliłam. Nawet wtedy gdy rozstawaliśmy się z powodu jego postępowania. Jednak w duchu zawsze bardzo kochaliśmy się. W każdej modlitwie powtarzałam: Panie, jeśli jest nam dane być razem ,to proszę pozwól na to.
Cały ten czas rozłąki modliłam się aby Mateczka sprawiła, że ON zrozumie swój błąd,  I tak się stało, poprosił mnie o przebaczenie, rozmawiamy codziennie.
Jednak to o czym tak naprawdę chcę zaświadczyć to cud wysłuchania o skrócenie odbywania wyroku. W tej intencji odmówiłam całą nowennę jednak po pierwszej nowennie nic się nie zmieniło, bo sprawę sąd przeniósł na inny termin.  Modliłam się cierpliwie dalej i dziś jest 20 dzień drugiej nowenny błagalnej. Dziś odbyła się o 10:00 rozprawa, a mój ukochany zadzwonił do mnie o 12:10 i powiedział: „Kochanie zdarzył się cud. Nasze modlitwy zostały wysłuchane , zdjeli mi 14 miesięcy z wyroku łącznego. W czerwcu kochanie będę w domu i zaczynamy Nowe lepsze życie”. Płakaliśmy do słuchawki jak dzieci, a ja powtarzałam w kółko: Dziękuję Ci Panie Boże.
Teraz dalej kontynuuję modlitwę prosząc o możliwość wokandy ( wcześniejszego zwolnienia z ZK), a jednocześnie będę dziękować za ten cud. Wiem , że to nie jest moja ostatnia Nowenna, bo teraz przed NAMI nowa przyszłość i będę prosić Mateńkę o wstawiennictwo za naszą miłość i nasze wspólne życie. MÓDLCIE SIĘ WYTRWALE NOWENNĄ, JEŚLI JEST TAKA WOLA PANA TO MODLITWY ZOSTANĄ WYSŁUCHANE.

DZIĘKUJĘ CI MATECZKO KOCHANA.

Nabożeństwo pierwszych sobót

z pięknymi rozważaniami różańcowymi św. biskupa Józefa Sebastiana Pelczara oraz

z tajemnicami światła!

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x