Ala: Trudne skutki modlitwy

Czytając te wszystkie świadectwa w trudnych chwilach kiedy modliłam się nowenna miałam siłę prosić, czekać, wierzyć. Spotkały mnie dobre ale i te przykre, zle rzeczy. Wierzyłam, że Będzie dobrze. Zawsze byłam dobrym człowiekiem, uczciwym i dobrym dla innych. Jako dzieciak lubiłam różaniec, litanie, będąc już starsza wróciłam do tego. Modliłam się każdego dnia. Nowenna pompejańska i Węzły. Maj, październik kościół i różaniec oraz Fatimskie. Moje ulubione. Nie dla klepania, dla siebie każdego dnia. W intencjach. Jakiś czas temu Modliłam się w kilku intencjach i jednej bardzo ważnej, pracy. Długo się modliłam i dużo. Działy się różne niewytlumaczalne rzeczy a czas płynął bardzo, bardzo wolno. I miałam nadzieję, że będę mogła sama napisać takie dobre świadectwo jak Wy tu. Z radością. Teraz jak czytam o łaskach, dobroci, pomocnej dłoni ludzi i Maryi, jak mówią, rozwiązania z nieba to nie wierzę w to, co mi się stało, jak ta moja Maryja, Święci mogli mnie tak urządzić i tak zostawić. Ludzie, którzy się nie modlą, nie wiedzą nawet co to msza czy różaniec maja w życiu lepiej i brak problemów. Płaczę z żalu, zawodu, jest mi siebie poporostu żal. Ze tak się modliłam, jako człowiek robiłam co mogłam, i że tak wierzyłam, w modlitwę, msze, spowiedź przez lata. Czuję się jakbym dała się nabrać na to wszystko i mówi to człowiek który wierzył, ufal z sensem. I to co się wydarzyło złego i zostało dopuszczone po takich modlitwach to jestem poporostu w szoku. Krótko mówiąc przez łaskę i sposób, czas w jakim ona przyszła rozwaliło mi się życie, kompletnie. Zostałam wsadzona na minę, do tego zostałam kompletnie sama. Nikt mi nie chciał pomoc. Dodatkowo po tym wszystkim tak zachorowałam, że nigdy nie będę mogła pracować już w zawodzie. I proszę uprzejmie Was nie piszcie Mi, że Bóg prowadzi, jest zawsze i pomaga, bo tu tak nie jest. Dosłownie do tego stopnia że nie było nikogo, nikt nie zareagował na moją prośbę o pomoc. Nie wszyscy doświadczają takich łask jak piszecie. Nikt nie powiedział, że będzie słodko i kolorowo, to nie sklep, ale nie zasłużyłam sobie niczym na taką krzywdę jakiej doświadczyłam od ludzi i przez wymodloną łaskę. Nie kwestionuje siły modlitwy, wagi, ale to co się dzieje w jej trakcie, czy jest głucha cisza czy dzieje się dużo niewytlumaczalnych i czasami przykrych rzeczy, w efekcie końcowym może zniszczyć a nie uratować. Zamiast dobra, o które prosiłam, dostałam krzywdę, chorobę, zdeptane doszczętnie życie. Gdzie nie ma materiału żeby budować dalej. Może ta modlitwa nie jest dla wszystkich. Bóg mi dał życie i na początku zabrał więcej jak 3/4 mnie i tego co ciężko wypracowałam. Mam poczucie, że zmarnowałam czas a w tamtym momencie zostawił mnie nawet Bóg.

Zamów prenumeratę

i otrzymaj bezpłatnie

modlitewnik pompejański!

78
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
27 Wątki komentarzy
51 Wątki z odpowiedziami
36 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
32 Autorzy
PoliMichalAnnaMarek (adm.)Agnieszka Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Agnieszka
Gość
Agnieszka

Pomyśl o modlitwie o uwolnienie, bo wygląda to wszystko na ingerencję złego ducha. Dobrze byłoby porozmawiać na ten temat z jakimś mądrym księdzem.

Anonim2
Gość
Anonim2

Co za glupoty…dlaczego ciagle mysli Pani ludzkimi kategoriami….a pomyslala Pani nad tym co zarobila Pani w niebie? Przeciez po smierci z tego bedziemy rozliczani…Pani nie stanie przed Chrystusem z pustymi rekoma…a zycie tu na ziemi przemija…

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Proszę tak nie pisać, krytykowaniem Pani nie pomoże, trzeba okazać wsparcie. Nie wiem, czy zdaje sobie Pani sprawę, jak to jest gdy człowiek żarliwie się modli, a mimo to życie mu się wali i wydaje się, że nie ma po co żyć. To po ludzku zrozumiałe, że zaczynamy wtedy wątpić w moc modlitwy. Łatwo się mówi, że „życie tu na ziemi przemija”, ale każdy chciałby je przeżyć będąc choć chwilami szczęśliwym i mieć chęci do codziennej egzystencji. Oczywiście, nie warto się poddawać, ale szukać wtedy innych form pomocy, tak jak wspomniana wcześniej przeze mnie modlitwa o uwolnienie. Bóg chce dla… Czytaj więcej »

agata
Gość
agata

ten człowiek non stop kogoś krytykuje. faryzeizm to najgorsze, co może tu być.

Gość1
Gość
Gość1

Każdy ma prawo wyrazić swoją opinię, to nie jest prywatne forum.

agata
Gość
agata

tak, ale po pierwsze warto zauważyć, o jakim charakterze jest to forum, i że zwyczajnie nie leży w dobrym tonie pisać /co za głupoty pani pisze/, a także wchodzić z butami do czyjegoś serca i krytykować tego, co w nim jest. ten człowiek nigdy nie pisze niczego miłego.

Gość1
Gość
Gość1

To jest twoja opinia, ja mam inne poglądy na ten temat. Każdy ma prawo do własnego zdania.

też Ania
Gość
też Ania

Oczywiście, każdy ma prawo do własnego zdania, ale wyrażonego w kulturalny sposób. Ja sobie zdaję sprawę, ze przykład idzie z góry i dziś hejt jest niestety powszechny, ale… to jest forum poświęcone różańcowi. Ala podzieliła się swoją historią. Ona naprawdę cierpi. Oczywiście, można mieć inny pogląd na Jej sytuację niż Ona sama, można widzieć sprawę inaczej, ale nie ma potrzeby pisania w tonie ”co za głupoty”. Naprawdę można użyć innych słów by wyrazić swoje zdanie, również odmienne niż Autorki wpisu.

Gość1
Gość
Gość1

Cytat ,,co za głupoty ,, nie są żadnym wulgaryzmem.

też Ania
Gość
też Ania

Nie są wulgaryzmem, ale są wyrazem pogardy. Nie trzeba używać wulgaryzmów żeby okazać komuś pogardę, brak szacunku, żeby kogoś poniżyć i wyśmiać.

Gość1
Gość
Gość1

Jeżeli komentarze są nieodpowiednie czuwa nad tym administrator strony i są usuwane na bieżąco . Nie ma potrzeby kogoś pouczać co ma pisać , każdy ma swoje zdanie i pisze co uważa za słuszne.

też Ania
Gość
też Ania

I tu się mylisz. Admin też człowiek, ma pracę, rodzinę i nie ma możliwości być na forum 24/24. Nierozważnym komentarzem można kogoś bardzo dotknąć. Gdy Ala przeczyta, że napisała głupoty przypuszczalnie zrani Ją to, a nie pobudzi do refleksji.

Gość1
Gość
Gość1

Proponuje podjąć pracę na forum , mając dostęp do wszystkich komentarzy będziesz mogła usuwać te które nie spełniają twoich osobistych standardów.

Marek (adm.)
Admin
Wytrwały
Marek (adm.)

Staramy sie na bieżąco, co trzeba można zgłaszać.

Marek (adm.)
Admin
Wytrwały
Marek (adm.)

Tak, klikamy przy tym na zgłoszenie. Staramy się czytać komentarze na bieżąco, ale to nie zawsze się udaje.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Poza tym niektóre ciężkie doświadczenia w życiu pochodzą od złego ducha i tym bardziej trzeba z tym walczyć, a nie przyjmować to z myślą, że inni mają gorzej, że to tylko życie doczesne i na siłę się z tym godzić, bo tak to tylko pozwalamy mu się rozgoscic w tym naszym życiu.

Anna
Gość
Anna

Wiele osób jest tak doswiadczonych przez życie, opuszczonych, pozostawionych i z wieloma zrujnowanym i kwestiami. Dzięki modlitwie różańcowej to ja właśnie takie tragedie jakoś przeżyłam. Pani pomysli- tego nie robi nam Bóg, bo to nie On Panią opuścił tylko ludzie. A z czasem przebaczy im Pani, choć sama wiem, że łatwo nie jest, a samo przebaczenie też jest łaską. Pozdrawiam ciepło.

Aniaa
Gość
Aniaa

Modlitwa do pana Boga to nie jest sklep gdzie wszystko można kupić, daj mi to , daj mi tamto żeby lepiej mi się żyło. Czasem zapominamy o słowie dziękuje za wszystkie łaski, za to że mogę chodzić , że mam 2 ręce, że mam dom i chleb na stole. Inni ludzie nawet tego nie mają, cierpią choroby i głód. Poza tym nikt nie jest taki doskonały, więc trzeba ciągle przepraszać za swoje grzechy które zrobiłem uczynkiem , słowem i zaniedbaniem.

ArkadiuszG
Użytkownik
Zaangażowany
ArkadiuszG

Hiob też się modlił i co w zamian otrzymał?

też Ania
Gość
też Ania

Arek, Bardzo polecam książkę Szustaka ”Targ zamknięty lekcje Hioba”. Jak wolisz całość jest też dostępna na płytce CD.

ArkadiuszG
Użytkownik
Zaangażowany
ArkadiuszG

Dzięki smile

Anna Maria
Gość
Anna Maria

Niebo

Ona
Gość
Ona

To nie jest przepis na cudowne życie, ale może Ci pomóc, aby żyć normalnie. Może módl się o wypełnienie się woli Bożej w Twoim życiu, tak jak sugeruje Agnieszka uwolnienie od zła, może być intencją o uwolnienie od wszelkich demonów i mocy piekielnych, dreczen. Ofiaruj odpusty za siebie, może też za dusze przodków. Czasem powodem niepowodzeń w życiu jest brak przemiany, brak wynagrodzenia za zło, brak zadośćuczynienie , Ty piszesz, że starałas się być dobrym człowiekiem, przestrzegała przykazań , zylas pobożnie, więc nie wiem. Czasem Bóg chce nam coś powiedzieć o nas samych, o życiu, myślę, że Bóg patrzy na… Czytaj więcej »

Andrzejowa
Gość
Andrzejowa

Pani Alu, jeśli mogę cokolwiek poradzić to codzienna modlitwa na kolanach o pokorę i ufność mimo wszystko…oraz na realne spojrzenie na swoje życie. Wierzę, że czuje się Pani zawiedziona ale ma Pani teraz dwie drogi: albo obrazić się na Boga że nie spełnił oczekiwań mimo,że Pani „Zawsze była dobrym człowiekiem”( oczywiście w swoim mniemaniu) i życie bez Boga tak jak inni, na których „szczęście” się Pani powołuje… albo 2 droga: znaleźć sobie mądrego przewodnika duchowego i w głębokim posłuszeństwie zdać się na jego prowadzenie mu Bogu. Druga opcja jest bardzo trudna ale powiem uczciwie: ma sens. Sama Pani nigdzie nie… Czytaj więcej »

Ona
Gość
Ona

Szczerze, z całego serca i z wiarą proś Boga o Jego Miłosierdzie, chociaż teraz może być Ci trudno w to uwierzyć, że Bóg chce dobrze dla Ciebie.

Agnes
Gość
Agnes

Ja Też mam ciężkie życie dwa razy odmawiałam Nowenne Pompejską ,co dzień jestem prawie w kościele ,jeśli jestem zdrowa w styczniu rzadziej bo jest kolęda ,i jak narazie też nie zostałam wysłuchana ,czasami brakuje mi sił ,zawsze na swej drodze spotykam złych ludzi nigdy dobrych ,kto mnie prosi o pomoc pomagam mu ,szukam pracy bo nie pracowałam wychowywałam synów bo często chorowali i nie mogli iść do żłobka,i zawsze pomagałam rodzicom w gospodarstwie rolnym najwięcej w sezonie ,moje małżeństwo to zło a męża rodzina nigdy mnie akceptowała ,modlę się o Cud by to małżeństwo stało się nie ważne ,by problemy… Czytaj więcej »

Aniaa
Gość
Aniaa

Nawet jeśli nie zostaniemy wysłuchani modlitwa zawsze daje nadzieję na lepsze życie.

Tomasz
Gość
Tomasz

Nie poddawaj się , zacznij kolejną Nowennę.

JustynaN
Gość
JustynaN

Pani Alu niech Pani nie rezygnuje z modlitwy. Bóg nie każe. Może w Pani życiu wydarzyło się coś co powoduje że pomimo Pani postępowania według przykazań i wielu modlitw blokuje Boża łaskę. Ciągle musimy się modlić o pokorę bo tylko wtedy potrafimy stanąć w prawdzie ze sobą. Proszę sobie przypomnieć z Ewangelii młodzieńca, który przyszedł do Jezusa i zapytał co ma czynić by osiągnąć szczęście wieczne? Zachowywał przykazania i był dobrym człowiekiem, ale niestety bogactwo spowodowało że odszedł zasmucony od Jezusa. Proszę się przyjrzeć co u Pani może blokować laski od Boga. Z Panem Bogiem

też Ania
Gość
też Ania

Alu, myślę, że warto porozmawiać z mądrym kapłanem i jak radzi Andrzejowa znaleźć sobie kierownika duchowego. Podzielę się z Tobą moim doświadczeniem – staram się spowiadać u tego samego kapłana i nie raz doświadczałam, że to, co ja uważałam za błahostkę, było w istocie moim poważnym grzechem, którym niestety raniłam też innych (oczywiście bez spowiedzi na forum). Chodzi o o to, że osobie z zewnątrz łatwiej nas obiektywnie zdiagnozować i ponazywać pewne sprawy. Nie mówię, że coś robisz źle, po prostu osobie z zewnątrz, która patrzy na nas obiektywnie może być łatwiej wyłapać i ponazywać pewne mechanizmy. – Mam też… Czytaj więcej »

Emi
Gość
Emi

Droga Alu, często my- ludzie tzw. pobożni- popełniamy dziecinny błąd.. myślimy, że ze względu na naszą pobożność Bóg będzie nas bardziej kochał i będziemy szczęśliwsi od innych. Tak byśmy chcieli.. Ale Bóg kocha nas bez względu na ilość modlitw i odprawionych koronek.. zawsze tak samo. Jeśli nie wysłuchuje naszych modlitw tzn, że ma w tym swój plan. Ja też odkrywam go z trudnością i najczęściej po wielkim upadku: „Czy jeśli będę Cię doświadczać będziesz mnie nadal kochać? Jeśli tak pozwól, że zbawię Cię po swojemu.. Zaufaj mi,przylgnij do mnie..” Zauważyłam, że im jesteś bliżej Chrystusa tym bardziej cierpisz- z żalu… Czytaj więcej »

Magdalena
Gość
Magdalena

Alu, nigdy nie myśl że Bóg Cię opuścił. Może teraz takie myśli przychodzą Ci do głowy ale obie wiemy (przecież w sercu to czujesz, nie wierzę że nie) że tak nie jest. Zgodzę się z Agnieszką – ingerencja złego a to znaczy że Twoje modlitwy bardzo mu szkodziły i postanowił coś z tym zrobić. Ufaj, wiem że to trudne (sama wiele razy tracę nadzieję i słabnie moja wiara ale potem coś mi mówi – będzie dobrze, nie tak może jak ja chcę ale kto powiedział że gorzej). Wiem, że Bóg Cię nie zostawi i życzę Ci wielu łask bożych –… Czytaj więcej »

Piotr
Gość
Piotr

Alu, napisałaś bardzo wartościowe świadectwo. Pokazałaś nam bardzo dużo o prawdziwym nie cukierkowym życiu ludzkim. Gdy wszystko idzie „dobrze” po naszej ludzkiej myśli nie nabieramy w ogóle refleksji kim naprawdę jest Bóg? czego od nas oczekuje? i kim naprawdę jesteśmy? Nie w swoim mniemaniu kim jesteśmy ale w oczach Boga. Przypominam słowa Jezusa w Mt 10,9 „Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg”. Dopiero cierpienia ukazują nam prawdę o nas samych. I tak ukazana prawda stanowi punkt zwrotny do prawdziwego nawrócenia serca. Co do rzekomej ingerencji złego ducha. W Apokalipsa św. Jana rozdział 5 (Ap 5,9) czytamy, że tylko baranek… Czytaj więcej »

Maria II
Gość
Maria II

Piotrze,
dziękuję bardzo za Twój komentarz, będę do niego wracać.Z Bogiem.M

Joanna
Gość
Joanna

Bóg nigdy nie wysługuje się szatanem, to straszne czytać coś takiego na tej stronie.

Piotr
Gość
Piotr

„wysługuję się” – rozumiem, są słowa adekwatniejsze tak jak własnie dopust. Chodzi o dopust Boży np. 2 Tes 2 ‚Dlatego Bóg dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu’. Kto jest osobowym źródłem oszustwa?

Anna Maria
Gość
Anna Maria

Skoro tak dużo złego się działo od złego to znaczy ze to jest dobra modlitwa.Przykro mi ale szatan Cię zwiodl i poległas na pustyni.Ja też tak miałam modlitwa msze a tu sama zostałam bez ludzi bez pomocy.
Ale Bóg był obok i jest i przychodzi i zaczyna od Nowa budować mnie i życie moje.Choroby też nie sa od Boga. Wstań i wróć do Boga.
To jest walką Duchową A nie jak sama piszesz sklep smile
Proszę Cię wstań i idź dalej z Bogiem

Justyna
Gość
Justyna

Bardzo Pani współczuję, na pewno nie jest Pani łatwo. Jednak proszę pomyśleć, że Jezus też modlił się nieustannie do Ojca, ludzi uwalniał z chorób, odpuszczał grzechy, wypędzał demony. A jednak poniósł śmierć haniebną i męczeńską. Każdy modląc się, zwłaszcza podbudowany radosnymi świadectwami, ma nadzieję, że jemu też będzie lepiej. Ale czasami Pan Bóg, doceniając właśnie dotychczasowe życie pełne modlitwy i dobra czynionego innym ludziom, wystawia człowieka na próbę, dopuszczając ciężkie bardzo doświadczenia. Jest to swoisty rodzaj wielkiej łaski i zaufania do człowieka, że tę łaskę przyjmie, bo ktoś, kto żyje tak, jak Pani opisała swoje życie, może taką łaskę przyjąć… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

A i Maryja też łatwego życia nie miała… Poród w stajence, z dala od domu, zaginięcie Syna, później jego męczeńska śmierć, odejście Józefa i pewnie jeszcze wiele innych ciężarów… Nie miała lekko, choć była wybraną przez Boga. Warto o tym pomyśleć i poprosić Ją o te siłę i wiarę jaką się kierowała. Wiem, jest okropnie ciężko, ale z drugiej strony nie sztuka jest wierzyc i być poboznym, kiedy wszystko idzie dobrze, ale właśnie w tych trudnych chwilach. I warto też pomyśleć o tym tak po ludzku, że jak jesteśmy świetnymi, wykwalifikowanymi pracownikami, to właśnie nam szef powierza najtrudniejsze zadania, bo… Czytaj więcej »

Agga
Gość
Agga

Podpisuję się pod Twoim komentarzem. Zresztą dobre duszyczki tego forum często nawołują, żeby modlić się o pokorę. Kończę szóstą chyba nowennę i proszę o potrzebne łaski i dary Ducha Świętego dla dzieci, mnie, mojej rodziny- po kolei. Bo nie wiem co nam jest potrzebne, nie wiem. Nie umiem nazwać, mogę się mylić. Oddaję to Matce Bożej.

Przypomniał mi się kawał:
Modliłam się o dobrego męża i go mam. On się nie modlił i ma na co zasłużył smile

Marta
Gość
Marta

Dokładnie, łaski mogą być tutaj blokowane. Ja tak miałam gdy moja mama nie potrafiła przebaczyć babci. Kara była nie dla nich tylko na mnie akurat padło. Odczytane to było na modlitwie wstawienniczej. Później ksiądz się modlił nade mną żeby przeciąć złe więzy. I pompejańska tez nie działała u mnie. Czułam wręcz że coś blokuje te łaski. Niestety egzorcysta czasami jest bardzo wskazany. U mnie złe więzy szły z pokolenia na pokolenie. Nie musi być twoja wina tylko twojej rodziny w czymś a winę akurat Ty ponosisz. Bo cierpienie jest miłe Panu Jezusowi. Wiem że to nie sprawiedliwe ale też to… Czytaj więcej »

Miaura
Gość
Miaura

Nie istnieje grzech międzypokoleniowy, jest to oficjalne stanowisko Kościoła. Proszę nie wprowadzać ludzi w błąd.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Ale ktoś może przekląć dana osobę lub jej bliskich i to potwierdza Kościół

Gość1
Gość
Gość1

zgadza się

Ona
Gość
Ona

Słuchanie Bożego głosu KS Dominik Chmielewski, polecam

Ona
Gość
Ona

Niezwykle skuteczna modlitwa też KS Chmielewski

Ona
Gość
Ona

Może módl się więcej do Ducha SW np o Jego Dary, możesz też na różańcu

Gość1
Gość
Gość1

Nie ma takiego czegoś jak skuteczna modlitwa, to jest podejście magiczne. Ilość zmówionych modlitw nie ma znaczenia dla pana Boga. Można odmówić tysiące różnych modlitw i nie otrzymać łaski, ponieważ taka jest wola Pana Boga.

Ona
Gość
Ona

Nie zrozumiałeś mojej intencji zamieszczenia powyższego komentarza, akurat skupiłes się na najmniej istotnej kwestii – tytule, oczywiście, że nie ma czegoś takiego, jak skuteczna modlitwa, za to uważam, że filmik jest wartościowy i może Ali pomóc, może obejrzyj i Ty, cały. Poza tym gratuluję refleksu i czujnosci.

Ona
Gość
Ona

Jednak dzięki, że to napisałeś, bo ten tytuł chyba powinien być inny i może właśnie sugerować, że są jakieś skutecznie modlitwy.

Ona
Gość
Ona

Bo powinno się przepraszać Boga za grzechy swoje, może i swoich bliskich

Gość1
Gość
Gość1

Podstawą do wysłuchania modlitwy przez Pana Boga jest uwielbienie i przebłaganie za nasze grzechy. Na końcu prośba i cierpliwość czekania na wysłuchanie modlitwy jeżeli jest zgodna z wolą Bożą.

Grażyna
Gość
Grażyna

ALU, Kochana ależ właśnie BÓG działa w Twoim życiu, uwalnia Cię od złego ducha pychy, oczyszcza całe Twoje życie! To są zgliszcza poprzedniego życia, teraz na tym popiole naprawdę się NARODZISZ. TYLKO MÓDL SIĘ, bo czym jest modlitwa? Mówieniem do Boga. I słuchaj Boga czytając PISMO ŚWIĘTE. Nie ma innej drogi. Zapisz sobie jedno zdanie z przeczytanego fragmentu Pisma i módl się cały dzień tym jednym zdaniem, lub wyrazem. I tak każdego dnia. I dziękuj Bogu, że jest z Tobą! Poczytaj jak prorok Eliasz spotkał Boga, jakie trudności pokonywał. Jak HIOB został doszczętnie oczyszczony by dostać lepsze i nowe życie.… Czytaj więcej »

Mari
Gość
Mari

Hiob też tak został dośwoadczony i wierzył dobroć Boga.A u Ciebie do tego przebija egoizm.łaska tp czyszczenie wewnętrzne z Ja które siedzi na trobie twojego setca i wprowadzenie powoli chrystusa

mena
Gość
mena

Do Ali i tych osób ,których Bóg jeszcze nie wysłuchał. „Zaczynam wątpić w sens modlitwy Od ponad roku modlę się w niezwykle ważnej dla mnie sprawie i jak dotąd nic się nie zmieniło. Nie zostałam wysłuchana. Mam wrażenie, że Bóg mnie nie słyszy albo że nie chce mnie usłyszeć. Chwilami nie mam już siły prosić, zaczynam wątpić w sens modlitwy. Wydaje mi się, jakby Bóg się ode mnie odwrócił. Czasem mam do Niego żal, bo przecież tylu ludzi doznaje łask, o które proszą: uzdrowienia, nawrócenia, wyrwanie z nałogów itd. Co ja takiego zrobiłam, że nie zostaję wysłuchana? Dlaczego Bóg nie… Czytaj więcej »

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Ciekawe kiedy ja wg. Boga dorosnę do stałej pracy…
Nie odp, tak po prostu zastanawia mnie czy Twoja interpretacja Bożego niewysłuchania ma sens.

Aniaa
Gość
Aniaa

Też modlę się o dobrą pracę od kliku lat, jak na razie bez odzewu z nieba. Teraz biorę to już na klatę, czasem już żartuję że przed emeryturą może się doczekam. Udało mi się natomiast poznać swoje talenty, więc zamierzam się przekwalifikować zawodowo.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Tylko skąd wtedy emeryturę wink
Zazdroszczę, ja swoich talentów( o ile je mam) nie znam.

Aniaa
Gość
Aniaa

Każdy ma jakieś talenty, ja się modliłam do ducha św żeby mi je pokazał. Trochę to trwało , ale teraz mam jakieś rozeznanie w tej sprawie. Jeśli chodzi o pracę zawsze brałam to co znalazłam, chociaż była poniżej kwalifikacji. Lepsze to niż siedzieć na bezrobotnym.

Ania
Gość
Ania

Agnieszka, nie wiem jakie masz wykształcenie, ale pomyśl co lubiłaś zawsze robić: szyć czy gotować albo opieka nad starszymi ludźmi, może jesteś dobra z matematyki to wtedy księgowa.

Grażyna
Gość
Grażyna

O pracę to tylko do św. Józefa – przez 9 dni. Wystarczy by otrzymać to o co prosisz.

Aniaa
Gość
Aniaa

W moim wypadku żadna modlitwa o pracę nie działa. Zamówiłam wszystko co się dało.

enia
Gość
enia

poproś dusze czyśćcowe ,ale też daj coś od siebie tym duszom

Aniaa
Gość
Aniaa

Ok, w końcu nie mam nic do stracenia więc posłucham Twojej rady.

mena
Gość
mena

Agnieszko C też miałam pare lat bez stałej pracy i dwa bez żadnej ,wiem co się wtedy czuje . Jednak Bóg wie czemu ma to służyć ja nie wiem . Jednak po latach moge stwierdzić ,że to było mi potrzebne.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Meno, ja jeden problem w życiu ( np. praca) mogę mieć, ale na tyłu frontach beznadzieja, to za dużo na jednego człowieka.
Z jednym, dwoma można jakoś dawać sobie radę.
Poza tym pieniądze są bardzo ważne, dają wolność i niezależność a to jest wszystko dla mnie.

Aniaa
Gość
Aniaa

Agnieszka Ty się nie poddawaj, trzeba walczyć do końca nie ustawiać w modlitwie. Wiem jak to jest źle i wszystko się sypie, ale zawsze trzeba mieć nadzieję na lepsze życie. Jak się człowiek załamuje w depresję można wpaść , a do tego nie można dopuścić.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Agnieszko C. musimy niestety pogodzić się z tym,że nasz kraj nie jest dla nas państwem opiekuńczym. Nie ma co liczyć,że po skończonej szkole czy studiach będzie na nas czekać praca – najchętniej 8-16 , a potem błoga emerytura. Dzisiaj bardzo często trzeba zmieniać pracę, nikt nie ma gwarancji stałego zatrudnienia. Myślę tu o młodszym pokoleniu. Ja zanim doczekałam się względnej stabilizacji zawodowej – przeszłam bardzo długą drogę. Skończyłam studia humanistyczne, po których pracowałam w szkole na pół etatu. zacisnęłam zęby – skończyłam jedne studia podyplomowe, potem drugie. Kosztowało mnie to wiele wyrzeczeń, nieraz nie zjadłam obiadu , drałowałam na piechotę… Czytaj więcej »

mena
Gość
mena

Agnieszko C ja mam tylko jedną rade dla Ciebie ,którą sama stosuje gdy trudy życia mnie przygniatają „A BĘDĄC W CIĘŻKOŚCI DŁUŻEJ SIĘ MODLIŁ. „Ja np. przez cały dzień w duchu odmawiam wezwanie „dla Jego bolesnej męki miej miłosierdxie dla nas i całego świata ” można inny akt np. Jezu Ufam Tobie lub Jezu Ty się tym zajmij. I tak aż w sercu poczuje ulge czasami kilka dni czasami tydzień czasem miesiąc ,ale nie daje Bogu spokoju tak ,żeby miał mnie „dość ” i żeby Wiedział ,że się nie poddam.:)))

Michal
Gość
Michal

ja mam swietne studia z roznych krajow, moje cv robi wrazenie, na rozmowach imponuje nieraz a mimo to mam problemy z pracą, robie kolene kursy online (trudno zeby isc na x-owe studia), mam wrazenie ze ludzie bezposrednio po studiach zarabiaja lepiej/latwiej im niz mnie (jak konczylem studia byla inna sytuacja na rynku) mimo to nie ma sie co poddawac. da sie życ za „grosze” i zaoszczedzic pieniadze na kursy, pasje, wiem ze nie jest latwo zmowilem nowenne w tej intencji (teraz koncze kolejną w innej), modlitwa modlitwą, ale: walcz sama, IT nie fascynuje kazdego ale da sie w to wejsc,… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Moja siostra po maturze nie dostała się na studia – poszła pracować jako salowa do szpitala. Jednocześnie zaczęła uczyć się w Medycznym Studium Zawodowym. Zdobyła dyplom pielęgniarki. Podjęła pracę jako pielęgniarka, jednocześnie zaczęła studia (weszły nowe przepisy,chciała zrobić magisterkę) . Udało się, wyjechała do pracy za granicę – pracuje w swoim zawodzie, świetnie zarabia, będzie mieć dobrą emeryturę jak wróci do kraju. Gdybyśmy obie w pewnym momencie nie zaryzykowały, nie podjęły katorżniczego wysiłku – pewnie obie byłybyśmy dzisiaj bezrobotne, smutne, z poczuciem przegranej. Życzę wszystkim optymizmu i wiary we własne możliwości. Także wiary, że Opatrzność zawsze nad nami czuwa, a… Czytaj więcej »

mena
Gość
mena

„Jemu chodzi o nas i nie tylko o jakieś szczęście kiedyś gdzieś po śmierci w niebie, ale o pełnie tu i teraz. Codziennie dzieją się cuda, jeśli tylko zamkniemy oczy i otworzymy serce. Serce ale też oczy duszy. Bo codziennie toczy się walka i rzeczy nie są takimi, na jakie wyglądają. To jest walka o nas, o nasze wybory, o nasze życie. Walczą niebo i piekło, dwa głosy w nas, a naszą bronią jest modlitwa. To jak ładowanie mocy w komputerowej grze. Ja mistrzem modlitwy nie jestem. Modlę się jak dziecko, które rozmawia z Tatą albo Mamą i ot tyle… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

Dziękuję meno za Twoje komentarze.

mena
Gość
mena

smile nie ma za co

Anna
Gość
Anna

Im więcej cierpimy na ziemi tym łatwiej będzie dostapic wiecznego szczęścia w niebie. Mysle, ze modlac sie wyrwala pani wiele dusz a szatan sie zemscił. Prosze sie nie poddawać to zly podsuwa te złe mysli a Bóg czeka z wielka nagrodą.

Poli
Gość
Poli

Bóg jest Sprawiedliwy: każdy zły uczynek misi być ukarany, a dobry nagrodzony. Bóg już teraz wie, kto pójdzie do nieba a kto pójdzie do piekła. Ci, którzy nie wiedzą co to msza i modlitwa, pójdą do piekła. Ale nawet oni robią dobre rzeczy w życiu. Jeśli wiec mają iść do piekła, to Bóg już tu na ziemi musi dać im nagrodę za tych kilka dobrych uczynków. Dlatego tym którzy żyją bez Boga tu na tym padole jest lekko. W Ci którzy maja iść do nieba tez grzeszą. Jeśli wiec maja iść do nieba (czyli nie zaznają kary po śmierci) musza… Czytaj więcej »